Po kontrolach w sklepach - gorzej niż rok temu

bs
Kontrole w sklepach wykazały, że nieprawidłowości jest więcej niż przed rokiem.
Kontrole w sklepach wykazały, że nieprawidłowości jest więcej niż przed rokiem. Fot. sxc.hu
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Inspekcja Handlowa po kontrolach w sklepach ogłosiła, że w stosunku do ubiegłego roku pogorszyły się wyniki jakości niektórych produktów.

Dotyczy to mleka i mięsa oraz ich przetworów, a także miodu. Natomiast lepiej, niż w ubiegłym roku wypadła jakość ryb i przetworów rybnych.

Kontrolerzy ujawnili, że w porównaniu z badaniami z ubiegłego roku niemal dwukrotnie wzrósł odsetek nieprawidłowości jakie dotyczą mięsa i jego przetworów. Najczęstsze to: niewłaściwa konsystencja, niższa zawartość mięsa, białka i wyższa skrobi oraz skład produktu inny niż wynikało z deklaracji producenta. Zdaniem kontrolerów, rodzaj ujawnianych wad świadczy o stosowaniu tańszego, gorszego mięsa.

Wzrost liczby nieprawidłowości dotyczy także mleka i jego przetworów. Zastrzeżenia dotyczyły m.in.: dodawania tłuszczów roślinnych do masła, niewłaściwej konsystencji, zapachu i smaku produktów oraz niezgodności rzeczywistego składu z deklaracją producenta. W trakcie kontroli inspektorzy stwierdzili również bezprawne posługiwanie się, zarówno przez producentów jak i sprzedawców, nazwami prawnie chronionymi takimi jak oscypek, bryndza podhalańska czy feta. Na przykład: wyrób wyprodukowany wyłącznie z mleka krowiego nosił nazwę "Ser Janosika - ser typu oscypek".

W przypadku miodu nieprawidłowości dotyczyły prawie jednej czwartej skontrolowanych partii. Zastrzeżenia wzbudził przede wszystkim brak lub znikoma ilość pyłków np. lipy w miodach deklarowanych jako lipowe. Przyjmuje się, że polskie miody: gryczany, rzepakowy i wrzosowy można zaliczyć do danej odmiany, jeżeli udział pyłku przewodniego wynosi nie mniej niż 45 proc. W przypadku miodu akacjowego to 30 proc., a miodu lipowego - 20 proc. Przepisy szczegółowo regulują również wymagania w zakresie barwy, konsystencji, smaku i zapachu oraz m.in.: zawartości wody, fruktozy i glukozy.

Kontrole zostały przeprowadzone na zlecenie Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
Mimo że liczba nieprawidłowości przy sprzedaży ryb i ich przetworów w stosunku do ubiegłego roku zmalała, to i tak jest spora. Inspektorzy mieli uwagi aż do 32,2 proc. partii towaru jaki zbadali. Najwięcej zastrzeżeń dotyczyło niższej od deklarowanej masy ryby oraz jej niewłaściwego smaku, zapachu i wyglądu. Świadczy to o użyciu ryb o niewłaściwej jakości, znacznie tańszych oraz nieprzestrzeganiu procedur technologicznych. Kontrolerzy zakwestionowali w rybach mrożonych nieuzasadnione zwiększenie ilości glazury - otoczki z lodu. Mogło to wprowadzać konsumentów w błąd, co do rzeczywistej wagi kupowanego towaru.

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mms
Markety zazwyczaj sprzedaja buble.
n
neo-1
""a u nas zawsze bród i smród. A nie daj Boże trafić do Carrefour'a w CH Turzyn....to tam to umrzeć można od smrodu zgnilizny i pleśni jaka wydobywa się z tych chłodziaro-zamrażarek nie mwóiąc już o stoisku mięsnym! Skandal!""

Bo nasi handlowcy są nastawieni przede wszystkim na zysk, a nie na zaspokajanie niecnych zachcianek klientów. Poza tym klient powinien do sklepu przychodzić w krawacie, bo klient w krawacie jest mniej awanturujący się. (To była cytata).
O
Ojciec
A tam też rządzi episkopat
k
klient
A powiedzcie mi jak to jest ,że jak jedziesz do Reala w mieście Schwedt w Oder Center, to tam ten Real jest taki czyściutki, milutki, schludniutki. Dział mieśny nabiałowy aż kusi do zakupu, po całym sklepie roznosi się aromat kawy itp...,a u nas zawsze bród i smród. A nie daj Boże trafić do Carrefour'a w CH Turzyn....to tam to umrzeć można od smrodu zgnilizny i pleśni jaka wydobywa się z tych chłodziaro-zamrażarek nie mwóiąc już o stoisku mięsnym! Skandal!
Dodaj ogłoszenie