Po Jurczyku odszedł drugi wielki. Zmarł Edmund Bałuka

    Po Jurczyku odszedł drugi wielki. Zmarł Edmund Bałuka

    Marek Rudnicki

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Edward Gierek, I sekretarz KC PZPR zmuszony przez Edmunda Bałukę do przyjazdu do stoczni szczecińskiej

    Edward Gierek, I sekretarz KC PZPR zmuszony przez Edmunda Bałukę do przyjazdu do stoczni szczecińskiej ©ipn.gov.pl

    Edmund Bałuka miał 81 lat. Zmarł dziś w Warszawie, gdzie mieszkał. Być może zostanie pochowany w Szczecinie, ale to już zależy od decyzji rodziny. - To człowiek legenda, tak ważny dla współczesnej historii Polski i buntów przeciwko komunistom, jak Lech Wałęsa i Marian Jurczyk. A może nawet w tamtym okresie ważniejszy dla Polaków.
    Edward Gierek, I sekretarz KC PZPR zmuszony przez Edmunda Bałukę do przyjazdu do stoczni szczecińskiej

    Edward Gierek, I sekretarz KC PZPR zmuszony przez Edmunda Bałukę do przyjazdu do stoczni szczecińskiej ©ipn.gov.pl

    Bałuka urodził się 4 czerwca 1933 r. w Machnówce koło Krosna. W roku 1957 przyjechał do Szczecina, a rok później był już pracownikiem Stoczni Szczecińskiej im. Adolfa Warskiego. Na początku pracował jako ślusarz, a później dźwigowy. Ważnym dla niego momentem była nieudana próba ucieczki na Zachód w roku 1956. Trafił za to na rok do wiezienia.

    - Od początku brał udział w strajku w 1970 roku - mówi dr Michał Paziewski,historyk Uniwersytetu Szczecińskiego.
    - 22 stycznia 1971 roku, gdy strajk po przerwie świątecznej został wznowiony, stał się faktycznym przywódcą strajków. To między innymi dzięki jego decyzji, aby nowy pierwszy sekretarz KC PZPR przyjechał do stoczni bo "on się z niej nie zamierza ruszać", po raz pierwszy w powojennej Polsce naczelne władze z I sekretarzem Edwardem Gierkiem przyjechały do stoczni.

    W maju 1971 r. współorganizował "Czarny marsz". Wyprowadził z oficjalnego majowego pochodu około 2 tys. osób, które niosły transparenty żądające ukarania winnych zbrodni w Grudniu '70.

    W roku 1972 został przewodniczącym Zarządu Okręgowego ZZM w Szczecinie i delegatem na VII Kongres CRZZ w Warszawie. To wówczas, podczas obrad, jako jedyny głosował przeciwko statutowi, który potwierdzał faktyczną podległość związków zawodowych wobec PZPR. W listopadzie tego roku został zwolniony z pracy.

    - W wyniku gry operacyjnej Służby Bezpieczeństwa, która chciała "zneutralizować" Bałukę, człowieka wówczas tak sławnego, jak później Wałęsa czy Jurczyk, znalazł zatrudnienie w 1973 r. w Polskiej Żegludze Morskiej w Szczecinie - opowiada Paziewski. - 2 marca wypłynął na pokładzie m/s Siekierki i w Las Palmas opuścił statek.

    Od kwietnia 1977 r. do lata 1980 r. przebywał w Paryżu (tu ożenił się), gdzie był wydawcą i redaktorem naczelnym pisma "Szerszeń". W marcu 1980 roku współorganizował Polską Socjalistyczną Partię Pracy. W kwietniu na konferencji założycielskiej Komitetu na rzecz Tworzenia WZZ w Europie Wschodniej i ZSRR został wybrany przewodniczącym.

    - Był w kontakcie ze szczecińskim niezależnym pismem "Robotnik", z którego publikował przedruki w "Szerszeniu" - mówi historyk. - Był autorem rozpowszechnionego w Szczecinie przez środowisko KSS KOR Listu do szczecińskich stoczniowców na temat potrzeby sformułowania nowego programu politycznego opozycji.

    W kwietniu 1981 przyjechał do Polski posługując się fałszywym francuskim paszportem. Zagrożony aresztowaniem schronił się 21 kwietnia na terenie stoczni, a strajkujący zagwarantowali, ze nie wydadzą go Służbie Bezpieczeństwa. We wrześniu założył w Szczecinie PSPP.

    W stanie wojennym został internowany w Ośrodku Odosobnienia w Goleniowie, następnie w Wierzchowie, a 3 czerwca 1982 r. w trakcie internowania aresztowany, jako wyjątkowo niebezpieczny i przewieziony do zakładu karnego w Koronowie. 30 czerwca 1983 r. Sąd Pomorski Okręgu Wojskowego w Bydgoszczy skazał Bałukę na 5 lat więzienia i pozbawienia praw obywatelskich. Trafił po tym do wiezienia w Barczewie. Na mocy amnestii został z niego zwolniony 11 sierpnia 1984 r. Niemal zaraz po tym, w listopadzie został członkiem Społecznego Obywatelskiego Komitetu Obrony Praworządności w Szczecinie.

    - To był człowiek, który nie bał się komunistów, ani aparatu represji -opowiada Paziewski.- Gardził pezetpeerowcami, cała ideologią, która przyszła z sowieckiej Rosji. Z przekonania był Psocjalistą, być może właśnie takim, jak niegdyś Piłsudski.

    Gdy w roku 2006 chciano go uhonorować Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, odmówił i go nie przyjął.

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (11)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (11) forum.gs24.pl

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    NAUCZYCIEL NA MEDAL Głosuj na najlepszych nauczycieli i szkoły

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    Nasze Dobre z Pomorza 2018 | Głosowanie zakończone

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!