Płonął statek

Mariusz Parkitny, 31 października 2005 r.
Do pożaru doszło, gdy rozpoczęto spawanie w jednej z ładowni.
Do pożaru doszło, gdy rozpoczęto spawanie w jednej z ładowni. Marcin Bielecki
Ogień wybuchł w sobotę przed południem w jednej z ładowni niemieckiego chłodniowca "Mystic", statku remontowanego w stoczni "Gryfia" w Szczecinie.

Trwały tam prace spawalnicze. Pożar błyskawicznie zajął dwie następne ładownie. Akcja ratownicza była bardzo trudna. Pożar ugaszono dopiero w niedzielę nad ranem.

- Ściany ładowni obite są łatwopalną pianką poliuretanową oraz sklejką. Ogień rozprzestrzeniał się bardzo szybko - mówił Bogusław Siewiera, komendant zakładowej straży pożarnej stoczni "Gryfia".

Akcję utrudniało dodatkowo miejsce kotwiczenia statku. Stał w suchym doku stoczni, która położona jest na wyspie. Dlatego sprzęt ratowniczy był dostarczany specjalnymi pontonami.

Przyczyną pożaru było najprawdopodobniej zaprószenie ognia podczas prac spawalniczych w ładowni.

- Być może nie dochowano wszystkich procedur podczas tych prac - mówił Robert Prus, rzecznik stoczni.- Wyjaśni to specjalne dochodzenie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie