PKO Ekstraklasa: Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 1:2. Ważne trzy punkty na Podlasiu [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 1-2.
Jagiellonia Białystok - Pogoń Szczecin 1-2. Wojciech Wojtkielewicz
Udostępnij:
Pogoń nie mogła złapać swojego rytmu w Białymstoku, ale znów potwierdziło się, jak mocna jest ławka rezerwowych. Gola na wagę trzech punktów zdobył Kamil Drygas po kilku minutach pobytu na boisku.

Pogoń przystąpiła do spotkania z Jagiellonią znając już wynik meczu Rakowa Częstochowa, który łatwo wygrał w Niecieczy i na „moment” objął prowadzenie w tabeli. Ten wynik miał dodatkowo zmotywować Portowców, ale przecież ci niedawno przegrali na swoim boisku z Wisłą Płock, więc już ten fakt powodował, że kibice o duże zaangażowanie mogli być spokojni.

W porównaniu z poprzednim meczem trener Kosta Runjaic dokonał kilku zmian w wyjściowym składzie. Jedna była wymuszona, bo rozchorował się lewy obrońca Luis Mata. Runjaic na przedmeczowej konferencji prasowej dużo ciepłych słów powiedział o Hubercie Matyni, który też jest lewym defensorem, ale w tym sezonie rzadko dostawał szansę gry. Na Podlasiu Matynia też był tylko rezerwowym, bo szkoleniowiec zdecydował się postawić na prawonożnego Jakuba Bartkowskiego. Ten wariant był częściej sprawdzany.

Zmiany nastąpiły też w formacjach ofensywnych. Pozycję pierwszego młodzieżowca stracił skrzydłowy Mariusz Fornalczyk, a do „11” powrócił Maciej Żurawski. Środkowy pomocnik został partnerem Sebastiana Kowalczyka w środku boiska, a na rezerwie musiał pozostać Kamil Drygas. Za to na prawy bok powrócił Jean Carlos, który miał bardzo udane mecze w zimowym okresie przygotowawczym, ale w lidze już nie prezentował się tak dobrze.

Na Jagiellonię Runjaic zmienił też napastnika. Piotr Parzyszek nie ma najlepszego okresu w Pogoni, choć regularnie otrzymuje szanse gry. Luka Zahović też jest niestabilny, ale to właśnie Słoweniec zagrał od początku w sobotę.

Pogoń od początku spotkania zaczęła cisnąć Jagiellonię. W pierwszych 20 minutach praktycznie cały czas rozgrywała akcje na połowie przeciwnika, miała kilka rzutów rożnych, groźną akcję Kamila Grosickiego, próby strzałów Kowalczyka czy Mariusza Malca z pola karnego, ale brakowało wykończenia. Gospodarze skoncentrowali się na kontrach, ale te nie miały odpowiedniej jakości.

W 25. minucie – niespodzianka. Jagiellonia wyszła na prowadzenie. Wyprowadziła szybką kontrę, dwa podania były ofensywne, przyspieszające i Carioca wykorzystał sytuację sam na sam.

Cios nie sprawił kłopotów Portowcom, którzy mogli błyskawicznie wyrównać (Carlos nie wykorzystał sytuacji sam na sam), ale stało się to po niespełna 10 minutach. Zasługa Carlosa, który błyskawicznie wyprowadził piłkę z połowy Pogoni, wbiegł w pole karne i wyłożył piłkę w okolice pola karnego. Tam akcję celnym strzałem zamknął Grosicki. I jak to było jesienią – nie celebrował radości po strzeleniu bramki byłemu klubowi.

Do przerwy wynik się już nie zmienił. Pogoń przeważała, a „Jaga” miała przynajmniej jedną groźną kontrę.

Początek II połowy to ciąg dalszy presji Pogoni. Groźnie było po rożnych bitych na pierwszy słupek, mocno zza pola karnego uderzył Żurawski, ale w środek bramki i bramkarz wybił na róg. Gol wisiał w powietrzu, ale wspomnienie przebiegu I połowy nakazywało pewną ostrożność.

W połowie II połowy Runjaic dokonał trzech zmian, by jeszcze zdynamizować akcje swojego zespołu. Były akcje, gdy środkowi obrońcy Pogoni ustawiali linię na połowie białostoczczan, ale brakowało bramkowych okazji.

W 74. minucie akcję rozprowadził Mariusz Malec, gospodarze zagapili się w polu karnym i taką bezpańską piłkę do siatki skierował Kamil Drygas – jeden z rezerwowych chwilę wcześniej wprowadzonych.

Mając prowadzenie Pogoń nie pozwoliła już się skrzywdzić, choć Jagiellonia próbowała atakować. Portowcy zamykali ją na połowie i Dante Stipica nie musiał się wysilać. Końcówka nerwowa, gospodarze przyspieszali, grali na tzw. aferę, ale nic nie wskórali.

Jagiellonia Białystok – Pogoń Szczecin 1:2 (1:1)
Bramki: Carioca (25.) - Grosicki (34.), Drygas (74.).
Jagiellonia: Steinbors – Nastić, Tiru Ż, Czerech Ż (87. Piszczek), Olszewski – Carioca, Wdowik (79. Trubeha), Pospisil Ż (87. Cernych), Struski Ż (79. Mystkowski Ż), Bida (68. Tabiś) – Gual Ż.
Pogoń: Stipica – Stolarski (66. Kucharczyk), Triantafyllopoulos, Malec, Bartkowski – Dąbrowski Ż – Carlos (85. Zech), Żurawski (66. Fornalczyk), Kowalczyk, Grosicki (78. Kostorz) – Zahović (66. Drygas).
Sędziował Damian Kos (Gdańsk).
Widzów: 6486.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie