Piotr Kuczyński: Obecny wzrost cen może się przerodzić w coś...

    Piotr Kuczyński: Obecny wzrost cen może się przerodzić w coś poważniejszego

    Zdjęcie autora materiału

    Aktualizacja:

    Polska

    Piotr Kuczyński: Obecny wzrost cen może się przerodzić w coś poważniejszego

    ©BartŁomiej Ryzy

    To, że inflacja urosła do 2,6 proc. nie oznacza, że w Polsce realizuje się scenariusz grecki. Ale obecny wzrost cen może się przerodzić w coś poważniejszego - mówi Piotr Kuczyński, ekonomista.
    Piotr Kuczyński: Obecny wzrost cen może się przerodzić w coś poważniejszego

    ©BartŁomiej Ryzy

    Czego Pan się spodziewa po Christine Lagarde na czele Europejskiego Banku Centralnego?
    Pani Lagarde jest prawniczką i zapewne będzie - jeśli zostanie zaakceptowana -pierwszym szefem ECB niebędącym ekonomistą ani wcześniej szefem banku centralnego. To dość odważny ruch, ale dawała sobie radę jako minister rolnictwa, przemysłu, handlu zagranicznego, finansów Francji oraz szefowa MFW, wiec i w tej nowej roli da sobie radę. Rynki są zachwycone, bo jest co najmniej tak samo „gołębia” jak Mario Draghi obecny szef ECB, więc wszyscy liczą na kontynuację ultra łagodnej polityki monetarnej.

    Po raz pierwszy od sześciu lat inflacja w Polsce była wyższa niż cel inflacyjny NBP. Jest się czego obawiać?
    Na razie nie ma. To, że inflacja w czerwcu urosła do 2,6 proc. nie oznacza, że w Polsce realizuje się scenariusz grecki - tym bardziej, że Grecja w problemy gospodarcze wpadła z powodu zadłużenia, a nie inflacji. Ja bym w przypadku Polski bardziej obawiał tego pierwszego, a nie drugiego.

    Inflacja może się przełożyć na wzrost zadłużenia - choć nie musi.
    W Polsce ceny jeszcze nie zaczęły mocno rosnąć. Naprawdę zaczną wtedy, gdy pójdą w górę ceny prądu. Dojdzie do tego po wyborach, pytanie tylko, czy najbliższych, czy prezydenckich.

    Czyli Pan uważa, że obecny wzrost cen to tylko rozgrzewka przed tym, co nas czeka w kolejnych latach?
    Nie można tego wykluczyć. Faktem jest, że ceny już wyraźnie rosną, widać to choćby po wizytach w sklepach. Podobno za fryzjera męskiego w centrum Warszawy płaci się już 100 złotych. Zresztą potwierdził ten trend GUS, podając, że ceny usług wzrosły o 3,3 proc.

    CZYTAJ TAKŻE: ZEROWY PIT DLA MŁODYCH. PRAWO I SPRAWIEDLIWOŚĆ EKSPRESOWO WPROWADZA PROJEKT

    Brzmi bardziej realnie - bo stówa za fryzjera to przesada.
    Nie ma powodów, by dramatyzować, ale są sygnały, że obecny wzrost cen może się przerodzić w coś poważniejszego. Dla mnie to wystarczający powód do tego, żeby podnieść stopy procentowe w Polsce, choć wiem, że prezes Glapiński podchodzi do tej kwestii inaczej.

    Z drugiej strony w Polsce od kilku lat rosną płace.
    I nie ulega wątpliwości, że ten wzrost wyprzedza inflację. Pensje w ciągu ostatniego roku wzrosły średnio o 7,6 proc., a ceny o 2,6 proc. Mamy więc 5 pkt proc. na plusie. Prawdę mówiąc dziwiło mnie to, że ten szybki wzrost pensji - bo przecież on się utrzymuje już od około dwóch lat - szybciej nie przełożył się na inflację.

    Teraz Pan mówi, że w Polsce inflacja i tak jest zaskakująco niska?
    Teraz mówimy o jeszcze innym problemie, o ustalenie, czym jest tak naprawdę dobra inflacja. Generalnie w Europie uznaje się, że wzrost cen na poziomie 2-2,5 proc. to zjawisko pozytywne. Trzymając się tej definicji 2,6-procentowa inflacja co prawda nie mieści się w tych granicach, ale odchylenie jest znikome.

    Cel inflacyjny ustalony przez NBP to 2,5 proc. - z możliwym odchyleniem o jeden punkt procentowy w jedną lub drugą stronę.
    Patrząc na inflację w tych kategoriach też widać, że żadnego dramatu nie ma. Gdy podwyżki cen utrzymują się na takim poziomie, jest to korzystne dla gospodarki, budżetu - bo przecież im wyższa inflacja, tym większe wpływy do niego. Sama inflacja na obecnym poziomie nie jest więc groźna.

    To skąd tyle pojawiających się w różnych miejscach ostrzeżeń?
    Groźne byłoby zjawisko, kiedy Polacy uznaliby, że od tej pory ceny będą stale rosły. Gdyby już dziś założyli, że w przyszłym roku na pewno one urosną o kilka procent.

    Dlaczego?
    Bo wtedy to może zadziałać jako samospełniająca się przepowiednia - i ceny rzeczywiście mogłyby zacząć mocno rosnąć. To już byłaby sytuacja niebezpieczna - tak zwany efekt drugiej rundy.

    CZYTAJ TAKŻE: PODWYŻKI PŁAC. PRACODAWCY OGŁASZAJĄ KONIEC PODWYŻEK WYNAGRODZEŃ. KTO MOŻE JESZCZE LICZYĆ NA PODWYŻKĘ A KTO NIE?

    A czy tak naprawdę nie wystarczy, żeby wzrost pensji był powyżej poziomu inflacji, żeby się nie martwić? Oczywiście, przy restrykcyjnym pilnowaniu poziomu zadłużenia.
    Teraz pan porusza dylemat z kategorii: kiedy człowiek staje się łysy. Bo w sumie każdy z nas włosy traci codziennie, proces łysienia postępuje powoli. Od którego momentu należy więc mówić o łysinie? Dokładnie tak samo może być z inflacją. 2-procentowa nie jest groźna. 2,5 proc.? Nic się nie dzieje. Ale gdyby wzrosła do 5 proc., pojawiłby się sygnał ostrzegawczy.

    Że sytuacja może się wymknąć spod kontroli?
    Tak. To byłoby groźne, bo bardzo trudno zgasić rozkręcającą się spiralę inflacyjną. Zawsze jest miło, gdy ogień się pali w kominku - ale gdy płomienie zaczynają poza ten kominek wychodzić, może być niebezpiecznie. Podobnie jest w inflacją. Powtarzam - nie twierdzę, że już tak się dzieje. Ale może się tak stać. Do tego nie wolno dopuścić. Nie można sprawić, żeby Polacy uwierzyli, że ceny będą już tylko rosły.

    W środę Rada Polityki Pieniężnej ogłosiła, że stopy procentowe pozostają bez zmian. Już wcześniej były z jej strony zapowiedzi, że nie zmienią się one jeszcze przez kilkanaście miesięcy.
    Podejrzewam, że gdyby nagle inflacja wystrzeliła do 3,5 proc., to szybko zmieniliby zdanie. Odpowiedzialność RPP za to jest olbrzymia. Jeśli przegapią odpowiedni moment, kiedy te stopy procentowe należało podnieść, to później będzie im bardzo trudno zdusić inflację. Musieliby wtedy podnieść stopy procentowo bardzo wysoko - a wtedy ryzykowaliby tym, że zduszą całą gospodarkę.



    1 3 »

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    Ruszył oficjalny sklep internetowy – huawei.pl

    Ruszył oficjalny sklep internetowy – huawei.pl

    The best of ENNIO MORRICONE w Szczecinie!

    The best of ENNIO MORRICONE w Szczecinie!