Pijany z nożami

ha, 15 grudnia 2004 r.
Dopiero strzały ostrzegawcze otrzeźwiły nieco 24-letniego Kamila L., który z dwoma nożami straszył ludzi. Powodem był zawód miłosny.

W poniedziałek wieczorem policjanci zostali wezwani do interwencji domowej na ulicę Matejki, na osiedlu, tzw. leningradów w Świnoujściu.

Gdy wychodzili już z klatki, podszedł do nich mężczyzna i powiedział, że przed blokiem obok siedzi jakiś młody człowiek. Dwoma dużymi nożami tnie sobie ręce i mówi, że się zabije. Wszystkiemu przyglądała się spora grupa ludzi.

- Nasi ludzie próbowali zmusić go, żeby oddał noże, ale bez skutku - mówi kom. Mariusz Solka z komendy policji.

Mężczyzna zachowywał się bardzo agresywnie. Wymachiwał nożami, straszył nimi policjantów. W pewnym momencie zwrócił się w kierunku jednego z nich. I policjant strzelił.

- Dopiero to otrzeźwiło trochę mężczyznę - dodaje komisarz Solka.
Jak się okazało na krótko. Ponownie stał się agresywny, gdy policjanci zakładali mu kajdanki.

W komendzie okazało się, że w wydychanym powietrzu ma prawie 2,5 promila alkoholu. Z tego co mówił wynika, że powodem jego zachowania był zawód miłosny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie