Pietrzyk-Zieniewicz: Jeśli PiS nie znajdzie koalicjanta, po wyborach może czekać nas wariant włoski

Maciej Deja AIP
Dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz
Dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz
– To kampania prowadzona w tonacji rozwiniętej inwektywy – mówi dr Ewa Pietrzyk-Zieniewicz. Z politolog z Wydziału Nauk Politycznych UW reporter AIP rozmawiał o najnowszym sondażu Polska Press.

Pierwszy rzut oka na sondaż i widzimy, że przewaga PiS-u nad PO jest bezpieczna i właściwie nie maleje.
Platforma niby goni, ale nie dogania. A ponaddziesięcioprocentowa różnica między PiS-em i PO, to już jest różnica bardzo znacząca. Na razie widzimy, że PiS idzie w szpicy, ale bardzo ostre wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego mogą spowodować, że straci ono część elektoratu, która przywykła do myśli, że premierem będzie Beata Szydło, a więc osoba spokojniesza i mniej wyrazista. W zależności od tego, jak kształtowały się będą słupki sondaży, prezes albo zmniejszy swoją aktywność, albo ją nasili.

Źródło: AIP/x-news

Na kolejnych miejscach chyba przedwcześnie pogrzebany ruch Pawła Kukiza i Zjednoczona Lewica, która, by dostać się do sejmu, musi przekroczyć nie pięć, a osiem procent.
Lewica znowu stosunkowo nisko. Można nawet powiedzieć niesprawiedliwie nisko. Wydawać by się mogło, że po akcesie Barbary Nowackiej, dwucyfrowy wynik sondaży będzie się utrzymywał. To bardzo rozsądna pani polityk i przygotowana do liderowania ugrupowaniu. Może, jak ktoś zarzucił, nieco naiwna, ale na pewno postrzegana jako osoba uczciwa i zdecydowana. Tymczasem sondaż wskazuje, że nie będzie to duży klub, ale powinniśmy się spodziewać lekkiej zwyżki. Dość wysoko plasuje się za to ugrupowanie pana Kukiza, nie sądzę, żeby osiągnęli oni aż tak dobry wynik – myślę, że uzyskają około sześciu-siedmiu procent. Jest to pewne zaskoczenie. PSL – jak zwykle na krawędzi. Pamiętajmy jednak, że poparcie dla ludowców jest często niedoszacowane, mam wrażenie, że i tym razem tak będzie.

Przewaga PiS wydaje się bezpieczna, ale o większości parlamentarnej Jarosław Kaczyński może chyba zapomnieć. Co w razie gdy PiS nie znajdzie żadnego koalicjanta?
Być może czeka na nas zatem wariant włoski – czyli zmiana rządu co kilka miesięcy i kolejne wybory. Oby tak się nie stało.

Jakie słowa przychodzą Pani do głowy, by opisać trwającą kampanię?
Jest bardzo spersonalizowana i prowadzona w tonacji rozwiniętej inwektywy. Mamy w niej do czynienia ze zjawiskiem ciągłego zaostrzania wyrażanych opinii, by zostać zauważonym. Z tego, dość niebezpiecznego założenia, wydają się wychodzić zarówno politycy, jak i ich sztabowcy.

Co mogą przynieść ostatnie dni kampanii?
Otoczeni tą pyskówką czekamy na odpowiedzi na liczne pytania: co powiedział Antoni Macierewicz w Chicago? Czy prezes Kaczyński dalej będzie jeździł po Polsce, czy też pozostawi prowadzenie kampanii Beacie Szydło, którą namaścił na urząd premiera? I jak na ruchy PiS zareaguje dosyć niepozbierany sztab Platformy Obywatelskiej?Co jeszcze będzie rzucone na szalę? Prawdopodobnie to nie koniec kelnerskich nagrań i tuż przed ciszą wyborczą kolejne z nich zostaną upublicznione.

Ile można ugrać na ostatniej prostej?
Polski elektorat ma to do siebie, że idzie do wyborów z postanowieniem, które zapadło w ostatniej chwili. Tutaj działa psychologiczny efekt świeżości, czego najlepszym przykładem z ostatnich lat jest pan Jacek Kurski. Dzięki upublicznieniu informacji, że dziadek Donalda Tuska był w Wehrmachcie, w widowiskowy sposób przechylił szalę zwycięstwa w wyborach prezydenckich. Analiza sondaży tylko potwierdziła ten efekt – Tusk na ostatniej prostej stracił te kilka procent niezbędnego poparcia.

Wideo

Materiał oryginalny: Pietrzyk-Zieniewicz: Jeśli PiS nie znajdzie koalicjanta, po wyborach może czekać nas wariant włoski - Polska Times

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karolina

Nikt nie wywali z mostu,że ta hucpa samozwańcza po '89 matuszce PZPR nawet do pięt nie dorasta. Banda lokajstwa,TW,miernot,kacykolizów zapomniała w ferworze przywalania cepami i sztachetami istoty wyboru. Ważne by kolejne 4 lata wałkoństwa sowicie nagrodzić. Lewica? Lewizna wiarygodna kontami w Luxemburgu,pałaców i willi za wysokim murem...

P
POdPIS

Jeśli wygrają pisiory to będzie jak przed laty, co zresztą już zapowiada peło. wszyscy na jednego.Poprzednio, obrażona jedyna właściwa doprowadziła do destabilizacji kraju by odsunąć pis, dorwac sie do koryta i oddać kraj bandytom, oszustom, cwaniakom. A lewica to dziś pajace, dewianci i feministycznogenderystyczna banda. Chore na ciele i umysle bezideowe cwaniactwo, chorągiewki z debilnym elektoratem !

H
Henry

to reszta młodych Polaków - z wykształceniem, pojawi się u nas w Irlandii lub w podobnych krajach.
W Polsce pozostaną emeryci którzy będą musieli utrzymywać emigrantów, lub wszystkie postałe dobra Narodowe zostaną sprzedane i narodzi się nowy Faterland.

g
genek

Jedynie PiS partia spoza szkodliwych układów może zachować nasz od całkowitego bankructwa i postępującego wywłaszczenia. Niestety wszystkie pozostałe utworzą koalicję z destrukcyjną PO i będzie tylko gorzej

g
gość

Koalicjant to pewnie by się znalazł, bo łasych na władzę nie brakuje. Czy PiS pójdzie na kompromis i czy zechce takiego "koalicjanta"?

Wygląda na to, że PiS wie, czego chce; kto jest w stanie odgadnąć, czego właściwie chce każda z pozostałych partii? Władzy, tak, a co poza tym?

Dodaj ogłoszenie