Pielęgniarki nie dostały wynagrodzenia na czas

Dorota Kozicka, 7 września 2004 r.
Pracownicy szpitala klinicznego nr 1 w Szczecinie nie otrzymali 1 września wynagrodzeń. Większości wypłacono tylko 20 - 25 procentową premię.

Na całą wypłatę trzeba poczekać do 10, bo od teraz w tym dniu będzie następowało rozliczenie za pracę.

Jak mam przeżyć?

W dramatycznej sytuacji znalazło się pielęgniarka, samotnie wychowująca trójkę dzieci.

- O tym, że nie dostanę pensji w całości, a tylko 240 zł premii dowiedziałam się przy kasie - mówi "Głosowi" zrozpaczona pielęgniarka. - Jak ja za to przeżyję do dziesiątego i wyposażę dzieci do szkoły? Tylko dobrze zarabiającym taka zmiana nie robi różnicy.
Dla mnie to katastrofa.

Ani złotówki ze szpitalnej kasy nie otrzymała doświadczona pielęgniarka, która od sierpnia przebywa na zwolnieniu lekarskim.

- Nie mam pieniędzy nawet na wykupienie leków - skarży się interweniująca w "Głosie". - Nie spodziewałam się, że pensja spóźni się o 10 dni. Mam raty do zapłacenia w banku, a bank nie poczeka.

Uzgodnione ze związkami

Zamieszania, które powstało wokół zmiany terminu wypłaty wynagrodzeń nie rozumie Bożena Stachyra, przewodnicząca Zarządu Terenowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w szpitalu klinicznym nr 1.

- Tę zmianę terminu dyrekcja uzgodniła wcześniej ze związkami zawodowymi - wyjaśnia Bożena Stachyra. - Zresztą prawie cała załoga dostała premie i zaległe pieniądze za nocne i świąteczne dyżury. Jeśli ktoś miał poważne kłopoty finansowe mógł się zwrócić do związków, albo bezpośrednio do płac, np. po wypłacenie tzw. chwilówki, a nie od razu dzwonić do gazety.

Inaczej widzi tę kwestię pielęgniarka, która skontaktowała się z "Głosem".
- Dlaczego mam prosić, występować jak o jałmużnę o pieniądze, które mi się należały 1 września? - mówi zirytowana.

Bo fundusz nie płaci

Nie wszyscy postawieni w podobnej sytuacji ujęli się honorem. Do działu płac zgłosili się pracownicy z prośbą o zaliczki.

- Przesunęliśmy termin płac, bo to nie żadna tajemnica, że mamy kłopoty z uzyskiwaniem z NFZ pieniędzy należnych szpitalowi - mówi kierowniczka działu płac, która nie chce się przedstawić imieniem i nazwiskiem. - Jak wypłata będzie 10 każdego miesiąca to łatwiej będzie naliczyć płace i zgromadzić pieniądze na wypłaty.

Zdaniem kierowniczki płac pielęgniarki powinny być zadowolone, bo w tym miesiącu większość z nich otrzymała premie i zaległe opłaty za dyżury, czyli dodatkowe pieniądze do na razie niewypłaconego wynagrodzenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie