Pielęgniarka ze Szczecina jedzie na Mistrzostwa Świata w Triathlonie. "Nic nie planuję, jestem zmotywowana"

Leszek Wójcik
Leszek Wójcik
Aleksandra Wiertelak wystartuje na mistrzostwach świata w Triathlonie
Aleksandra Wiertelak wystartuje na mistrzostwach świata w Triathlonie Archiwum
Aleksandra Wiertelak, pielęgniarka anestezjologiczna ze szczecińskiego szpitala w Zdunowie będzie reprezentować Polskę na Mistrzostwach Świata w Triathlonie - jest aktualnie brązową medalistką Mistrzostw Polski. Zawody odbędą się 24-26 listopada w Abu Zabi w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Ma Pani plany na wieczór?
Tak. Wtorkowe wieczory zwykle spędzam na basenie.

A jutro?
Biegam, a później doskonalę sprawności biegowe, czyli pracuję nad szybkością, techniką biegania, wzmacniam mięśnie...

I tak cały tydzień?
Z wyłączeniem sobót. Trenuję cały tydzień zazwyczaj dwa treningi dziennie. Tylko w soboty mam wolne.

Rozumiem, że rozpoczęła już Pani system treningów przed zawodami?
Tak, już ćwiczę. I uprzedzę pana następne pytanie: jadę! Choć rzeczywiście nie było to pewne. Po otrzymaniu powołaniu do kadry zdałam sobie sprawę, że nie będzie mnie stać na wyjazd. Wezmę udział w zawodach, tylko dzięki hojności kibiców. Podczas zbiórki na Zrzutka.pl uzbierałam ponad 25 tys. zł. Powinno wystarczyć na przelot, noclegi, opłatę wpisową, przejazdy…

Teraz więc może się Pani zająć wyłącznie treningiem. To ważne. Przecież, tak naprawdę, musi Pani trenować aż trzy dyscypliny.
Taka jest uroda triathlonu: składa się z pływania, jazdy na rowerze i biegu.

Wystąpi Pani w dyscyplinie olimpijskiej.
To oznacza, że będę musiała przepłynąć 1500 m, przejechać rowerem 40 km i przebiec 10 km.

Czego się Pani najbardziej obawia?
Pływania, to moja najsłabsza strona. Na mistrzostwach pływa się w naturalnych zbiornikach. To inne pływanie niż w basenie: fale, słona woda... - a wszystko ma wpływ na wynik. Na przykład ważne jest nauczenie się nawigacji. W basenie na dnie są linie, dzięki którym nie zbacza się z kursu. W naturalnym zbiorniku trzeba się pilnować, by nie odpłynąć w bok, bo potem nadrabia się te utracone metry i traci czas. Do tego dochodzi przepychanka. Szczególnie na początku, bo wszyscy startują jednocześnie. Nierzadko więc dostanie się od kogoś łokciem, ktoś inny po tobie przepłynie... Tego typu atrakcje.

W czym się czuje Pani mocna?
Zdecydowanie w jeździe na rowerze. Bieganie też mi idzie już dobrze.

Wiem, że sportowcy nie lubią tego pytania, ale je zadam: są szanse na medal?
Nic nie planuję. Nigdy tego nie robię. Zrobię, co się da. Jestem zmotywowana.

Mistrzostwa Świata w Triathlonie, to duża impreza. We wszystkich kategoriach wiekowych weźmie udział 8 tys. zawodników! Z Polski do Emiratów pojedzie ok. 40 osób.
Ale Zachodniopomorskie będę reprezentować tylko ja. I to mnie jeszcze bardziej mobilizuje. Przecież nie mogę zawieźć moich ukochanych kibiców.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

iPolitycznie - Ireneusz Zyska - skrót

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie