PGING Superliga. Wysoka porażka Sandra Spa Pogoni Szczecin u siebie

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Artur Kot z Piotrkowianina zatrzymał zespół Sandra Spa Pogoni Szczecin.
Artur Kot z Piotrkowianina zatrzymał zespół Sandra Spa Pogoni Szczecin. Sandra Spa Pogoń Szczecin Facebook
Piłka ręczna. Bardzo dobrze wyglądający zespół Sandra Spa Pogoni Szczecin po powrocie do ekstraklasy - po okresie przymusowej kwarantanny - nie może odzyskać równowagi. Wygląda to tak, jakby podopieczni Rafała Białego nie tylko pozbyli się koronawirusa, ale i dobrej formy.

W szczypiorniaku nie ma tyle pobłażliwości, co w piłce nożnej. Piłkarska Pogoń (i inne kluby) po zakończeniu kwarantanny dostała ponad tydzień na trening w grupach i tydzień na pracę zespołową. A szczypiorniści Pogoni przeprowadzili ledwie jeden trening i wyjechali na mecz do Kalisza. Powinni wygrać, ale zabrakło cwaniactwa i przegrali. I poszło... w środę przegrana w zaległym spotkaniu z Zagłębiem Lubin, a w sobotę z Piotrkowianinem Piotrków. Dwa ostatnie mecze w szczecińskim „kurniku”.

Sobotnie spotkanie z Piotrkowianinem miało być okazją na przerwanie złej passy pokoronawirusowej i zaczęło się normalnie. Pogoń objęła prowadzenie po bramce Łukasza Gieraka (przeciętne ostatnie występy doświadczonego zawodnika), ale później była gra bramka za bramkę.

W 6. minucie znów trafił Gierak i było 5:4, ale wtedy rozpoczął się pierwszy zły okres gry. Kilka minut i goście trafiają cztery razy, a Pogoń nic. Dopiero indywidualna akcja Patryka Biernackiego daje 6. bramkę, ale jest 6:8.

Niestety, niewiele się zmienia, bo goście są skuteczniejsi oraz mają w bramce Artura Kota. Bramkarz nie dawał się pokonać (w całym meczu obronił 18 rzutów, a tylko 16 przepuścił - 53-procentowa skuteczność to świetny wynik. Dla porównania bramkarze Pogoni odbili tylko 8 rzutów), a to dawało jego kolegom pewien komfort w grze ofensywnej.

II połowę Piotrkowianin rozpoczyna od dwóch bramek i robi się 11:18. Co prawda szybko odpowiadają Dawid Fedeńczak i Biernacki, ale goście kontrolują spotkanie z Kotem na czele.

Czas ucieka, a Portowcy nie mieli recepty na bramkarza i odrobienie strat. Ostatnie dziesięć minut to tylko powiększenie przewagi gości, którzy ten fragment gry wygrywają 6:2. Dla Pogoni była to czwarta porażka z rzędu, piąta w sezonie, a trzecia po koronawirusie.

Sandra Spa Pogoń Szczecin - Piotrkowianin Piotrków 19:30 (11:16)
Pogoń: Gawryś, Terekhov - Biernacki 5, Gierak 4, Rybski 3, Bosy 2, Fedeńczak 2, Wąsowski 1, Zaremba 1, Krok 1, Telenga, Krysiak, Matuszak.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie