MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Paweł Adamczak, prezes Świtu Szczecin: Od dłuższego czasu szykowaliśmy się na II ligę

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Paweł Adamczak podczas fety po awansie Świtu do II ligi.
Paweł Adamczak podczas fety po awansie Świtu do II ligi. Fot. Świt Szczecin facebook
Historycznie i ambicjonalnie to dla mnie i klubu duża sprawa. Musimy się teraz zmierzyć z nowymi wyzwaniami – mówi Paweł Adamczak, prezes trzecioligowego Świtu Szczecin.

Świtowcy dwa tygodnie temu zapewnili sobie awans do II ligi, ale nadal utrzymują wysoką dyspozycję. W niedzielę pokonali w pełni zasłużenie Zawiszę Bydgoszcz 2:1. - Gramy dla kibiców. Podczas pucharowego meczu z Błękitnymi pogoda była fatalna, ale wytrwali z nami do końca. Staramy się im zrewanżować wynikami. Będziemy grać na maksa do końca – w lidze i chcemy zdobyć PP w regionie – podkreślił trener Piotr Klepczarek.

Rozmowa z prezesem Świtu

Świt już ma zapewniony awans, a Pan zamiast luzu – jeszcze więcej roboty.
Paweł Adamczak: Naszym założeniem był awans, a więc od dłuższego czasu podejmowaliśmy pewne działania, by nie zostać z przysłowiową ręką w nocniku. Od dłuższego czasu nie skupialiśmy się na kwestiach sportowych, ale głównie infrastrukturalnych. Dokumenty licencyjne złożyliśmy, a z pomocą miasta musieliśmy wskazać do rozgrywek obiekt przy ul. Twardowskiego. Nasz obiekt przy ul. Stołczyńskiej jest modernizowany, ale będziemy zabiegać, by pod koniec czerwca lub w lipcu uzyskać zgodę na grę na Skolwinie. Pracowaliśmy też nad budżetem, stąd szereg inicjatyw ze sponsorami. Mieliśmy też cichą nadzieję, że uzyskamy większe dofinansowanie z miasta, ale raczej to nie nastąpi. Obecnie nasz budżet składa się w 75 procentach z środków prywatnych, a w 25 proc. z środków publicznych. Cały czas zabiegamy o nowych partnerów i liczę, że uda się zwiększyć budżet na grę w II lidze.

Była radość po tym awansie?
Jasne, bo historycznie i ambicjonalnie to dla mnie i klubu duża sprawa. Musimy się teraz zmierzyć z nowymi wyzwaniami. Mamy dwa scenariusze: utrzymujemy obecny poziom sportowy z drobnym retuszem, albo mocniej wzmacniamy drużynę, do czego potrzebujemy większych funduszy.

Której drogi jest bliżej?
I tu jest pewien problem. Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji. Wynik Świtu został dostrzeżony w Polsce i trener Piotr Klepczarek, mimo ważnego kontraktu z nami, ma propozycje z klubów I ligi. To nam komplikuje kwestie transferów nowych zawodników czy przedłużenia umów z obecnymi. To są kwestie, co do których decyzje powinien podejmować pierwszy trener. Sprawa może się rozstrzygnąć w tym lub następnym tygodniu. Z drugiej strony doceniamy fakt, że trener wybił się właśnie w Świcie. Wprowadził nas na wyższy poziom organizacyjno-szkoleniowy, funkcjonujemy już jak kluby I czy II ligi – jeśli chodzi np. o opiekę medyczną, badania i treningi. Doceniamy to i oby w przyszłości również naszymi zawodnikami były zainteresowane kluby z wyższych lig. Jeśli trener Klepczarek zdecyduje się odejść, to postaramy się znaleźć nowego szkoleniowca. Ofert nie brakuje, tym bardziej, że Szczecin to fajne miasto do życia. Zauważam to w rozmowach z piłkarzami, którzy są zainteresowani grą dla nas, ale i z trenerami.

Jest Pan pewny, że Świt będzie grał w II lidze, że nie nastąpi jakiś czarny scenariusz?
Tak, zagramy. Dokumenty licencyjne są złożone, zabezpieczenie finansowe – zgodnie z oczekiwaniami PZPN – jest potwierdzone. Klub nie jest zadłużony, płacimy wszystkie podatki czy ZUS na czas. W kwestiach finansowych możemy być blisko środka II ligi. Postępują też prace związane z przebudową naszego obiektu. Udało nam się wypracować dobrą współpracę z MOSRiR-em, wszyscy chcą, byśmy grali w Szczecinie i myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

Rozmawiał Jakub Lisowski

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Grosicki kończy karierę, Polacy przed Francją czyli STUDIO EURO odc.5

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński