MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Pasażer czy budżet? Kto więcej dopłaci do komunikacji miejskiej w Szczecinie

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Czy nie unikniemy podwyżek cen biletów w komunikacji miejskiej? A może jednak jest sposób na rezygnację z podwyżek? O to spytaliśmy naszego eksperta.

W ostatnim czasie mocno wzrosły ceny paliw, rośnie inflacja. Są już miasta w Polsce, które zareagowały na to wprowadzeniem lub zapowiedzią wprowadzenia podwyżek cen biletów. Władze Szczecina zapewniają, że "na razie" nie planują podnosić opłat za przejazdy komunikacją miejską. Nie zamierzają też dokładać do przewozów więcej pieniędzy z budżetu Szczecina.

"Głos" od kilku tygodni pyta, czy uda się uniknąć podwyżek opłat?

- Jeśli wszystko zgodnie z inflacją drożeje, to muszą drożeć bilety za przejazdy. Zależnie od "siły" budżetu samorządowego dopłaty do komunikacji miejskiej powinny być wyważone: budżet dopłaca i pasażerowie. Pamiętajmy jednak, że budżety samorządów są mniejsze od planowanych wydatków - komentuje prof. Wojciech Bąkowski z Uniwersytetu Szczecińskiego.

Nie da się ukryć, że podwyżka cen biletów obejmuje koszty po stronie potencjalnych pasażerów w kontekście ich budżetu domowego. Ale nie każdy odczuje to w swoim portfelu, bo nie każdy korzysta z komunikacji miejskiej.

- Na przykład mały i średni biznes, w tym przypadku przedsiębiorcy, koszty jazdy samochodem wprowadzają na wydatki swoich firm. Oni nie płacą za jeżdżenie samochodem osobowym z budżetu domowego. Podobnie kadra kierownicza w dużym biznesie i administracji wszystkich szczebli. A to jest jedna piąta, jedna czwarta wszystkich zarejestrowanych samochodów osobowych - mówi prof. Bąkowski. - Dalej, gospodarstwa domowe, które dla dwóch osób pracujących mają przychód z pensji średniej krajowej tj. około 10 tys. zł na miesiąc, a wydatek na paliwo wynosi 400-500 zł - oni też nie reagują na zmiany cen biletów.

Według eksperta osoby jeżdżące ulgowo lub bezpłatnie też nie zareagują na zmiany cen biletów.

Kto wobec tego może przesiąść się do transportu zbiorowego, bo odczuwa podwyżkę cen paliwa?

- Pozostaje grupa gospodarstw domowych o niskich zarobkach. Oni jeżdżą samochodem osobowym i to oni - przy dużych wydatkach na paliwo - mogą rezygnować z jego użytkowania - zauważa prof. Bąkowski.

Dodajmy, że po Szczecinie poruszamy się przede wszystkim tramwajami i autobusami. Długość linii tramwajowych w Szczecinie to 104,78 km. Sieć autobusowa w Szczecinie to 540 km, a do tego trzeba doliczyć ponad 100 kolejnych kilometrów poza granicami administracyjnymi miasta. Cena biletów jednorazowych w Szczecinie od dziesięciu lat pozostaje bez zmian. W 2012 roku wprowadzono podwyżki z 3,4 zł na 4 złote na bilety 60-minutowe, zlikwidowano bilety dwudziestominutowe i w zamian wprowadzono bilety 15-minutowe za 2 złote. Natomiast 1 kwietnia ubiegłego roku w dół poszły ceny sieciówek.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Katastrofa śmigłowca z prezydentem Iranu. Co dalej z tym krajem?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński