Parkowanie na Podzamczu: czy to patowa sytuacja?

Bogna Skarul

Wideo

Zobacz galerię (11 zdjęć)
Nie można zrobić tu płatnego parkowania, bo choć to droga gminna, to nie publiczna - mówi miasto. Ale my chcemy przyjaznej przestrzeni do życia - postulują mieszkańcy osiedla.

Kilkunastu radnych spotkało się dziś na specjalnej wyjazdowej Komisji ds. Gospodarki Komunalnej, Rewitalizacji i Ochrony Środowiska tuż przed gmachem muzeum przy ul. Panieńskiej. Chcieli na własne oczy zobaczyć, jak wyglądają ulice szczecińskiej Starówki i zastanowić się, co można zrobić z miejscami do parkowania, jak i gdzie można stworzyć przyjazną przestrzeń, aby była dobrym miejscem do życia. Z takimi bowiem postulatami już od wielu lat występują do magistratu mieszkańcy osiedla, ale także właściciele restauracji, kawiarni i pubów, jak również odwiedzający to miejsce turyści.

- Większość samochodów parkujących na Podzamczu stoi na miejscach do tego nie przeznaczonych. Tu w większości nie można stawiać swoich aut - zauważył zarówno Marek Duklanowski, przewodniczący komisji radnych, ale też przedstawiciele szczecińskiej Straży Miejskiej, Marcin Charęza z zespołu ds. organizacji ruchu szczecińskiego magistratu, Jerzy Fydrych, dyrektor biura Strefy Płatnego Parkowania, a także sami radni.

- A przez to my nie mamy jak parkować swoich samochodów i czasami nie możemy wjechać na swoje podwórka - żalili się mieszkańcy osiedla i postulowali aby na Starym Mieście wprowadzić Strefę Płatnego Parkowania i to od razu tzw. czerwoną, by za postój płaciło się najwyższą stawkę. - Bo ze Starówki zrobił się parking - podkreślali. To samo twierdzili zresztą przedstawiciele zarówno Straży Miejskiej, jak i Strefy Płatnego Parkowania. - Widzimy, że gdy jednemu kierowcy damy mandat i on stąd wyjedzie, to za pół godziny w tym samym, niedozwolonym miejscu zaparkuje inny kierowca - mówili, ale jednocześnie podkreślali, że nie są w stanie nic zrobić dla mieszkańców, bo inaczej musieliby postawić tu strażników na całą dobę.

- Tu parkują nawet ci, którzy pracują po drugiej stronie Odry - zauważył Marek Duklanowski. - Bo łatwiej im stąd dostać się po pracy do centrum miasta.

- Ale my nic nie możemy zrobić - bezradnie rozkładał ręce Marcin Charęza. - Choć drogi na Starówce są gminne, to nie są publiczne. A publiczne nie są bo są za wąskie - argumentował. - Poza tym nie opłaca się mieszkańcom robić dróg publicznych, bo wtedy organizacja imprezy plenerowej kosztowałaby dużo zachodu.

- Jest pewne wyjście z tej patowej sytuacji - zaproponował Jerzy Fydrych. - Można byłoby zrobić jeden duży parking pod Trasą Zamkową. Tam zmieściłoby się ponad 100 samochodów. A w obrębie Starówki całkowicie zakazać ruchu - zaproponował i dodał, że nie jest to bardzo trudne, a gdyby ktoś podjął taką decyzje, to nowy parking mógłby zacząć działać już pod koniec tego roku.

Polecamy na gs24.pl:

Posejdon będzie nowoczesnym sercem Szczecina [ZDJĘCIA]

Szalony weekend w szczecińskich klubach. Zobacz zdjecia z Lu...

Gs24.pl

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dar

tak, tak, nie, nie .... i to cała wycieczka

a
asia

problem stworzyło nikt inny a magistrat nie budując tam oczekiwanego od lat parkingowca

t
tuskkkkkk

Radni dostają 3 tys. zł diet? A prezydent codziennie wszędzie dowożony jest służbowym autem (ma nawet dwa, żeby nie było)!

y
yaaaa
W dniu 06.06.2017 o 08:06, wtz napisał:

Ciekawe jak Turyści dostają się na Rynek Starego Miasta W Poznaniu, Krakowie , Warszawie , Wrocławiu. Tam nie wolno wjeżdżać samochodem (nie tylko parkować). Ciekawe czy tam restauratorzy narzekają że nie mają klientów . Żaden Turysta nie pcha się samochodem na podzamcze. Myślenie nie boli , 

Do rynku można swobodnie dojechać, dochodzi też komunikacja miejska i wiele parkingów wokół

J
Jędrzej

Ple, ple, ple... To już trzeci raz komisja jest w tym miejscu. Dziś po komisji już rano pojawili się ze Straży Pożarnej, żeby wlepiać kary. Tyle nasi radni (dobrze opłacani) i ich idol, pan prezydent zrobili. Tu przypomnę w-ce prezydenta Kądziołkę (z PiS), który zlikwidował Rynek Sienny dla samochodów obiecując mieszkańcom powstanie parkingów. I co? I nic. Dziś pan Duklanowski (też PiS) sprowadza swoją komisję i też chce likwidować nic w zamian nie dając. Magistratowi (wiecznemu Marcinowi Charęzie z zespołu ds. organizacji ruchu) to na rękę. Jakiś czas temu pracował zespół przy prezydencie, ale się rozpadł, bo nie chciał potakiwać. Oto cały Szczecin.

m
mariola

Pracowalam na Starym Miescie i parkowalam kolo namiotu opery, niestety - parking zamkneli i kilkadziesiat aut musialo zaparkowac w innym miejscu. Jesli ktos z urzednikow zezwolil aby w tyg dzierzawca terenu zamykal teren to juz mamy obraz tego jak malo strategicznym mysleniem ktos sie moze poszczycic. A mozna bylo przeciez zrobic dzierzawe namiotu a parging pozwolic zamykac tylko przy okazji jakis imprez.

w
wtz

Ciekawe jak Turyści dostają się na Rynek Starego Miasta W Poznaniu, Krakowie , Warszawie , Wrocławiu. Tam nie wolno wjeżdżać samochodem (nie tylko parkować). Ciekawe czy tam restauratorzy narzekają że nie mają klientów . Żaden Turysta nie pcha się samochodem na podzamcze. Myślenie nie boli , 

G
Gość

Już jeden wiceprezydent zrobił "przyjazną" przestrzeń na Starym Mieście i teraz mamy jeden wielki, wybrukowany plac, który stoi pusty, a ludzie krążą wokół i szukają parkingu.

Myślenie nie boli, to kierowcy są turystami i klientami pobliskich restauracji, a nie rowerzyści. Warto o tym pamiętać.

Dodaj ogłoszenie