Paraliż w podstawówkach i gimnazjach wcale nie zależy od nas – przekonują związkowi nauczyciele i szykują się do strajku

Andrzej ZwolińskiZaktualizowano 
brak
Nie możemy zabronić strajku, ale to dobro uczniów powinno w tej chwili być najważniejsze – usłyszeliśmy w Dolnośląskim Kuratorium Oświaty. Nie damy się szantażować, piłka jest teraz po stronie rządu – opowiadają nauczyciele.

- Uważam, że większość z nas opowie się za strajkiem, tak duża jest złość na rząd i mizerne zarobki – mówi nam Marek Malicki z Zarządu dolnośląskiego okręgu Związku Nauczycielstwa Polskiego. Związek już rozpoczął akcję referendalną we wszystkich szkołach w regionie. Zasada jest prosta, tam gdzie ponad 50 procent nauczycieli zagłosuje za strajkiem, w tych placówkach nie będzie lekcji. Belfrzy maja głosować do 21 marca. Planowany termin strajku czyli od ósmego kwietnia do odwołania, jego zdaniem Malickiego też nie jest przypadkowy. Doskonale zdajemy sobie sprawę, że po tej dacie rozpoczną się egzaminy gimnazjalne i kończące szkoły podstawowe – dodaje. To w rękach rządu, a dokładniej Ministerstwa Edukacji Narodowej jest teraz los dziesiątków tysięcy uczniów. Nasze postulaty są jasne od wielu miesięcy i wyraźnie podkreśliliśmy je na zjeździe naszych przedstawicieli w Warszawie – mówi Malicki.

1000 złotych więcej albo paraliż egzaminacyjny w tysiącach szkół

Przypomnijmy, ZNP domaga się podwyżki dla pracowników oświaty na poziomie 1000 zł od (netto) do wynagrodzenia zasadniczego. Strajk to efekt trwającego od miesięcy sporu zbiorowego, który związkowcy prowadzą z rządem od stycznia (przy wsparciu Forum Związków Zawodowych). Nauczycielska "Solidarność" nie przyłączyła się do tego sporu i prowadzi osobne negocjacje z rządem.

Strajk – jeżeli do niego dojdzie - najbardziej odczują uczniowie szykujący się do egzaminu gimnazjalnego, którego wyniki decydują o dalszej edukacji czyli o rekrutacji do liceów ogólnokształcących i szkół zawodowych. Ich stres bez wątpienia potęguje dodatkowo tegoroczna gimnazjalno-podstawówkowa kumulacja czyli niemal podwojenie rocznika starającego się o miejsca w liceach czy technikach. Przedłużający się strajk wymusi na resorcie oświaty konieczność wyznaczenia dodatkowych, późniejszych terminów egzaminów.

Szkoły otwarte, nauczyciele w klasach, a zamiast lekcji kino

Strajk dotyczy nie tylko uczniów kończących gimnazja czy podstawówki, ale też wszystkich pozostałych podopiecznych. Nauczyciele przyjdą normalnie do szkół, ale nie będą prowadzić lekcji czy innych zajęć. Nie będą też wydawane obiady w szkołach i przedszkolach. W tej sytuacji opiekę dzieciom powinien organizować dyrektor placówki. - m mogą być w tym czasie organizowane wycieczki czy wyjścia do kin lub teatrów – kwitują w dolnośląskim ZNP.

Egzaminy razem z maturami?

W przypadku ostatniego rocznika gimnazjalistów maraton egzaminacyjny ma wystartować 10 kwietnia i potrwać do 13, w przypadku uczniów kończących szkoły podstawowe, egzaminy mają się rozpocząć 15 kwietnia i też zaplanowano je na trzy dni. - Nawet jeżeli za strajkiem opowiedzą się nauczyciele tylko część szkół, to i tak najbardziej prawdopodobnym będzie wyznaczenie nowego terminu egzaminów – mówi Marek Malicki z ZNP na Dolnym Śląsku. Tym bardziej, że jak ocenia opowie się za nim zdecydowana większość placówek. W naszym regionie zdecydowanie ponad 80 procent szkół pozostaje w sporze zbiorowym z rządem. - To oczywiście nie musi się przełożyć za ostateczną decyzją za strajkiem, ale skala jest wymowna – przekonuje. Jego zdaniem możliwy jest też taki scenariusz: rząd godzi się na warunki stawiane przez ZNP, a wtedy strajk nawet po 21 marca zostaje odwołany. Jako prawdopodobny wydaje mu się też wyznaczenie terminu egzaminów w sąsiedztwie tegorocznych matur.

Kuratorium apeluje do sumień związkowców bo podwyżki - jak przekonuje - już są

- Nie możemy zakazać nauczycielom strajkowania, możemy tylko apelować by wzięli pod uwagę nie tyko swój interes, ale przede wszystkim interes uczniów, którzy szykują się do kwietniowych egzaminów ósmoklasisty i gimnazjalnych – tak decyzje nauczycieli z ZNP komentuje dla nas Janusz Wrzal Dolnośląski Wicekurator Oświaty. - Nie chcielibyśmy by narażano ich na podwójny stres w przypadku konieczności wyznaczenia nowych terminów - dodaje. Jednocześnie zapewnia, że doskonale rozumie rozżalenie nauczycieli na poziom zarobków. - Powinni zarabiać więcej, ale tak wysoka podwyżka jakiej się domagają w tak krótkim czasie to niewykonalne – przekonuje. Janusz Wrzal podkreśla jednocześnie, że zarobki nauczycieli już wyraźnie wzrosły. W ciągu półtora roku był to 16 procentowy wzrost, czyli skala niespotykana już od wielu lat – wylicza Dolnośląski Wicekurator Oświaty.

Jak wynika z danych Ministerstwa Edukacji Narodowej, pensje nauczycieli są bardzo zróżnicowane. Najniższe pobory otrzymują stażyści. W zależności od wykształcenia jest to od ponad 2230 złotych do ponad 2900 złotych brutto. Najwięcej zarabiają nauczyciele dyplomowani od 3900 złotych do ponad 5300 złotych brutto.

polecane: FLESZ: Podział Mandatów po wyborach parlamentarnych

Wideo

Materiał oryginalny: Paraliż w podstawówkach i gimnazjach wcale nie zależy od nas – przekonują związkowi nauczyciele i szykują się do strajku - Gazeta Wrocławska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 59

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

w
w wakacje

Mogą sobie strajkować przez całe wakacje.

s
sektor prywanty

i nie szantażujemy Cię np, że Ci przelewu w banku nie wykonamy dzień przed wypłatą, żebyś zapłacił mi 1000 zł więcej jako pracownikowi banku. Nam jest dobrze gdzie jesteśmy, taką drogą wybraliśmy, po co mamy iść do budżetówki.

c
cep i młot

narzędzia do badania poziomu jakości w jakiejkolwiek dziedzinie w sektorze prywatnym. Ja wiem że dla budżetówki to czarna magia bo nigdy czegoś takiego nie mieli i raczej nie będą bo by wyszło że nic nie robią, ale na prawdę są obiektywne wskaźniki i sposoby by określić jakość kształcenia przez danego nauczyciela.

?

na taczkę

:(

to jak zakręcić wodę na Psim Polu, nikt nawet nie odczuje.

k
klex

jeżeli chodzi o egzaminy w szkołach podstawowych i gimnazjalnych - są tak samo potrzebne jak wrzody ... Strajkujcie.

M
Marcin

Dodać pensum na 40h tygodniowo i niech zarabiają po cztery tysiaki na rękę. I problem z brakami się skończy. Na razie to widok belfra z telefonem w ręce w czasie lekcji jest dość powszechny, nauczyciel poprawiany przez uczniów- częsty, a brak zastępstwa w przypadku nieobecności nagminny. Jeśli mam swoje podatki płacić na takie szkoły to jestem na NIE! Najpierw niech pokażą że są warci jakichkolwiek pieniędzy. Nie piszę z powietrza (córka 3g) ale i tak nie wiem nawet połowy....

w
w

szmatencjo!!!

U
Uczennica gimnazjum

Ja mam pytanie. Co zrobili uczniowie, że tak bardzo nauczyciele starają sie zrujnować nam życie? Rozumiem strajk itp. Ale no bez przesady ludzie! Nie można zrobić to po egzaminach. Ja sama przeżywam okropny stres przed egzaminem zwłaszcza że podwójny rocznik a tu jeszcze piszą że nie będę mogła podejść do egzaminu normalnie. Skoro chcecie żeby nam sie nie powiodło to po co nasz uczucie?! Potem władzę się dziwią że młodzi ludzie wyjeżdżają za granice. Ja sama stąd uciekam jak tylko będę mogła.

m
miki

zobaczymy, czy będą się tak cieszyć jak przyjdzie im w wakacje zdawać egzaminy?

m
miki

nie wiesz, że egzaminatorzy to nauczyciele, którzy nabyli takie uprawnienia i mają za to płacone?

M
Mjala

Kto ma o tym decydować? Może dyrektor który wskaże po prostu ,,swoich" najczęściej niewiele robiących i wożących się na cudzych plecach. A może będziemy oceniać tylko wyniki? Tylko zauważ że nie każdy dostaje klase orlow, dopilnowanych prymusów. Klasy są często 25-27 osobowe. Uczę j. angielskiego w szkole podstawowej. Wiem o czym mówię. Dostałam wychowawstwo w 4 klasie gdzie jest 26 uczniów. W tym 13 ma opinię. Kilku z nich ma inteligencje poniżej normy. Kilka osób ma przeróżne zaburzenia zachowania/choroby psychiczne. Dostałam klasę której nikt nie chciał. Kilkoro dzieci ledwo pisze i czyta. O jakim poziomie my w ogóle mówimy?

P
Pola

Nauczyciele to elektorat PO A Broniarz to relikt perelu. Chcą pomóc PO w wygramej.do UE

g
gosc

Niech sobie władza przyśle egzaminatorów i przeprowadzi egzaminy , w tym matury- nic prostszego . Nauczyciel wystawia ocenę na koniec nauki i pa pa , kuratoria i ministerstwo biorą konkretne pieniążki - proszę bardzo , mają okazję się wykazać.

g
gość

A poprzednicy to i tamto - dzisiaj jest dzisiaj od ponad 3 lat rządzą powiedzmy patrioci i to jest ich problem do rozwiązania, a nie problem opozycji.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3