Paliło się w ZNTK

was, 28 sierpnia 2004 r.
Marcin Wasilewski
Wczoraj na terenie ZNTK spalił się opuszczony budynek.

Strażacy nie mieli większych problemów z ugaszeniem pożaru. Przez cały czas byli dopingowani przez dzieci, które bez żadnego problemu weszły przez płot na teren zakładu.

Ochroniarze pojawili się przy budynku dopiero wtedy, gdy strażacy dogaszali pogorzelisko. Nie zareagowali jednak widząc kręcącą się wokół dogasających resztek dzieciarnię. Czy trzeba czekać, aż na strzeżonym przez nich terenie dojdzie do wypadku z udziałem dziecka?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie