Oto co Rosjanie sądzą o inwazji na Ukrainę. I jak zmieniają zdanie w miarę trwania wojny. Nawalny pokazuje nowy sondaż

OPRAC.:
Hubert Rabiega
Hubert Rabiega
Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne. Fot. twitter.com/EuromaidanPR
Udostępnij:
"W ciągu kilku dni po rozpoczęciu wojny nastroje Rosjan uległy dramatycznej zmianie" - napisał w poniedziałek Aleksiej Nawalny, publikując na stronie navalny.com najnowszy sondaż, w którym jego fundacja zbadała, jak Rosjanie oceniają inwazję swoich wojsk na Ukrainę.

"Widzimy tu szybką zmianę oceny roli Rosji w wojnie" - pisze rosyjski opozycjonista. Dodaje, że odsetek tych, którzy uważają Rosję za agresora, prawie się podwoił, a odsetek tych, którzy uważają Rosję za "rozjemcę", zmniejszył się o połowę.

"Choć wielu respondentów nadal obwinia za wojnę Zachód, to odsetek obwiniających Ukrainę zmniejszył się o połowę, a procent badanych obwiniających Rosję wzrósł z 14 do 36 punktów procentowych, czyli 2,5-krotnie" - pisze Nawalny.

Dodaje zarazem, że w pierwszym tygodniu wojny znacznie wzrosła też liczba tych, którzy uważają, że rosyjska gospodarka jest zagrożona katastrofą.

Sondaż, którego wyniki opublikował Nawalny, przeprowadzono w serii czterech krótkich ankiet internetowych. W każdej z tych ankiet wzięło udział 700 internautów z Moskwy. Ankietowani zostali dobrani według rozkładu płci i wieku.

Nawalny podkreśla, że wyniki tego sondażu nie mogą być traktowane jako dokładne odwzorowanie poglądów ogółu Rosjan, ale oddają dynamikę zmian w ocenie wojny przez zwykłych obywateli jego kraju.

Zdaniem rosyjskiego opozycjonisty, nigdy wcześniej w historii pomiarów socjologicznych założonej przez niego Fundacji Walki z Korupcją (FBK) nie zauważono takiej dynamiki zmian opinii publicznej. "W ciągu kilku dni po rozpoczęciu wojny, nastroje Rosjan uległy dramatycznej zmianie" - podkreśla Nawalny. "Wektor tych zmian wydaje się absolutnie jednoznaczny: ludzie zaczynają szybko zdawać sobie sprawę, kto jest winien rozpętanej wojnie, dlaczego jest prowadzona i jak się zakończy" - dodał.

Nawalny wskazuje, że tę gwałtowną dynamikę zmian widzi także Kreml. "Stąd nerwowość i desperackie pragnienie jak najszybszego zakończenia wojny" - pisze lider rosyjskiej opozycji.

Według niego nastroje antywojenne w społeczeństwie będą tylko rosły, a protestów antywojennych nie uda się zdławić. "Ludzie są gotowi do zmiany swojej postawy, ale musimy z nimi rozmawiać i przekazać prawdę o wojnie" - pisze Nawalny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie