Oszukała ludzi

maf, 3 lutego 2005 r.
Pięćdziesiąt osób zostało oszukanych przez świnoujską przedstawicielkę firmy udzielającej pożyczki Provident. Kobieta obiecywała im pożyczki, a potem brała pieniądze dla siebie. W ten sposób w jej ręce trafiło około 156 tys. zł.

W końcu oszustwo wyszło na jaw i sprawą zajęła się prokuratura. Oszukani mogą spać spokojnie - firma nie będzie żądać od nich zwrotu pieniędzy.

Mirosława K. podpisywała umowy z mieszkańcami, którzy chcieli szybko dostać pożyczkę w gotówce. Ludzie w dobrej wierze podpisywali podsuwane przez nią dokumenty, a potem dowiadywali się, że jednak pieniędzy nie dostaną. Najczęściej słyszeli, że nie mają zdolności kredytowej, więc nie będą mieli z czego oddać.

Tymczasem Mirosława K. umowy realizowała i dostawała pieniądze na pożyczkę. Tylko, że brała je dla siebie.

Podpisywali w ciemno

Żeby dostać pożyczkę w Providencie (tzw. kredyt konsumencki) trzeba zadzwonić na infolinię firmy. Wtedy centrala przekazuje swojemu przedstawicielowi w danym mieście, że taki a taki klient chce wziąć pożyczkę.

Mirosława K. pracowała w firmie od połowy 2001 roku. Klientów przyjmowała w biurze przy ulicy Armii Krajowej lub odwiedzała ich w domach. Musiała mieć bardzo duży dar przekonywania. Klienci podpisywali bowiem niemal gotowe umowy w sprawie pożyczek w ciemno, bo nie wiedzieli jeszcze czy faktycznie dostaną i ile pieniędzy.

Po kilku dniach przedstawicielka firmy mówiła im, że jednak pieniędzy nie dostaną. Ludzie najczęściej się z tym godzili i nie drążyli już sprawy.

Dostali ponaglenia

Prędzej czy później oszustwo musiało wyjść na jaw. Oszukanym klientom Provident zaczął przysyłać ponaglenia o spłatę zaciągniętej pożyczki.

- Już na samym początku wydawało mi się to dziwne, że nie dostałem pieniędzy. Brałem w swoim życiu już kilka kredytów i wiem mnie więcej, jakie warunki trzeba spełnić, żeby je dostać - opowiada jeden z oszukanym przez Mirosławę K. mężczyzn. - Jak dostałem upomnienie, że nie spłacam zaciągniętego kredytu, to zacząłem podejrzewać, że coś tu jest nie tak. Wtedy przypomniałem sobie, że przecież podpisałem umowę w ciemno.

Okazało się, że takich osób jak on było więcej. Nie wiedząc do kogo się zwrócić, w pierwszej kolejności poszli po pomoc do świnoujskiej Federacji Konsumentów.

- W tej sprawie było u mnie co najmniej kilkanaście osób - potwierdza Alina Jakubowska, prezes świnoujskiej Federacji Konsumentów.

Alina Jakubowska próbowała się skontaktować z firmą Provident w Szczecinie, ale jej się nie udało.

- Rozmowy z przedstawicielką firmy w Świnoujściu też nic nie dawały, nie miałam na nią żadnego wpływu - dodaje.

Kontrola prześwietliła

Oszukani ludzie zaczęli interweniować w siedzibie firmy w Szczecinie.

- Osób, które dostawały od nas ponaglenia do zapłaty, a mówiły, że kredytu nie wzięły, było coraz więcej. Wysłaliśmy więc do Świnoujścia naszych kontrolerów - mówi Anna Wensław, z biura prasowego firmy Provident.

Skontrolowali wszystkie dokumenty przygotowane przez Mirosławę K. Ustalili, że w przypadku 50 osób przedstawicielka firmy nie przekazała im otrzymanych pieniędzy, lecz zatrzymała je dla siebie. W sumie około 156 tys. zł.

Zamiast przekazać pieniądze klientom, wzięła je dla siebie. We wrześniu minionego roku Mirosława K. została zwolniona z pracy.

- I zawiadomiliśmy prokuraturę w Świnoujściu o popełnieniu przez nią przestępstwa - mówi Anna Wensław.

Mirosława K. przyznała się swoim szefom, że wzięła pieniądze.

- Podpisała zobowiązanie, że je odda. Część już zwróciła - dodaje Anna Wensław.

Nie oznacza to jednak, że prokuratura zakończy śledztwo i byłej przedstawicielce firmy ujdzie to płazem. Na razie przesłuchiwane są klienci Mirosławy K.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie