reklama

Olimpijski medal Rafała Majki pod wysokim napięciem

Przemysław Franczak, Rio de JaneiroZaktualizowano 
Rafał Majka (pierwszy z prawej) zdobył brązowy medal w wyścigu ze startu wspólnego
Rafał Majka (pierwszy z prawej) zdobył brązowy medal w wyścigu ze startu wspólnego Andrzej Szkocki/Polska Press
Zrobił to! Rafał Majka zdobył w szalonym wyścigu w Rio de Janeiro brązowy medal igrzysk olimpijskich. To pierwszy krążek dla Polski podczas XXXI Letnich Igrzysk Olimpijskich w Brazylii.

- Uff, to był naprawdę ciężki wyścig. Dałem z siebie wszystko – mówił kilkanaście minut po minięciu mety przy Copacabanie Rafał Majka. Głos mu chwilami trochę drżał, tylko nie wiadomo, czy bardziej z emocji, czy ze zmęczenia. W wyścigu jak ze snu wariata zajął 3. miejsce. To pierwszy olimpijski medal dla Polski w kolarstwie szosowym od 28 lat.
Tę historię chyba najlepiej opowiedzieć od końca.

Jadą we trzech. Majka, Włoch Vincenzo Nibali i Kolumbijczyk Sergio Henao. Chwilę wcześniej, na ostatnim, bardzo stromym podjeździe zgubili wszystkich rywali, teraz pędzą w dół na złamanie karku po medale. Do mety zostało im niespełna 10 kilometrów, można tylko zastanawiać się, kto na które miejsce na podium wjedzie. Wolta w scenariuszu przygotowana została przez absolutnie szalonego autora. Ułamek sekundy, ostry zakręt, Nibali i Henao leżą mocno poturbowani, na rower już tego dnia nie wsiądą. A Polak wykazuje się zręcznością linoskoczka, omija ich i zaczyna ścigać się już tylko z marzeniami.

- Przeżegnałem się przed tym ostatnim zjazdem i chyba mi to dużo dało. Ledwo co wyhamowałem, sam też się przecież tam mogłem wyłożyć – powie później.

Gna ile sił w nogach. Wyjeżdża na drogę prowadzącą wzdłuż słynnej Copacabany. Piękna trasa, idealna na olimpijski finisz, tyle że prosta, płaska i długa. A Majka nie lubi jak jest płasko i prosto. Na plecach zaczyna czuć oddech Belga Grega Van Avermeata i Duńczyka Jakoba Fugslanga. Emocje takie, że... Że ciężko znaleźć porównanie. Metry uciekają, przewaga też. Zwycięstwo wymyka mu się z rąk 1400 metrów przed metą.

- Łapały mnie skurcze, nie miałem już nawet siły zafiniszować. Ktoś może powiedzieć, że nie zdobyłem złota, ale to moje pierwsze igrzyska, mam brąz i jestem naprawdę szczęśliwy – mówił Majka.

- Rafał może czuć się zwycięzcą, pojechał jak prawdziwy mistrz – podkreślił Michał Kwiatkowski, który też był jednym z głównych aktorów olimpijskiego wyścigu. Dodajmy – bardzo trudnego wyścigu. 241,5 km, upał, strome podjazdy na otaczające Rio de Janeiro wzgórza, zdradliwe zjazdy. Ze 144 zawodników do mety dojechało raptem 63. Było mnóstwo kraks, najpoważniejszą zaliczył Australijczyk Richie Porte, który wylądował na drzewie i prawdopodobnie złamał obojczyk. Leżał też Chris Froome, zwycięzca Tour De France (ostatecznie był 12.)

- To igrzyska, wyścig raz na cztery lata, niektórzy bardzo ryzykowali i najwyraźniej przekroczyli granice – tak dużą ilość wypadków tłumaczył Van Avermeat, nowy mistrz olimpijski.

W przypadku Polaków ryzyko się opłaciło. Choć to wszystko wcale nie było puszczone na żywioł. Nie było przypadku w tym, że Kwiatkowski od początku uciekał i pozostawał na pierwszym planie przez długie kilometry.

- Były dwa scenariusze: pierwszy taki, że nie mamy nikogo w odjeździe i staramy się asekurować Rafała, żeby mógł zrobić swoje na ostatniej wspinaczce. A drugi taki, żeby mieć wysłannika w ucieczce, po to, żeby Rafał mógł się czuć komfortowo w kluczowej fazie wyścigu – zdradza kuchnię kolarskiej taktyki były mistrz świata. - Na odprawie powtarzałem, że jeżeli będę w ucieczce, to Rafał powinien atakować na przedostatnim podjeździe, a wtedy ja zaczekam na niego na szczycie. Wiem, że dobrze zjeżdżam, a to był kluczowy moment, w którym mogłem mu pomóc. Nawet do masażystów krzyczałem na początku podjazdu, żeby Rafał ruszył. Tak też było, a potem świetnie się uzupełnialiśmy.

I to też jest sukces: „Kwiato” własne ambicje schował do kieszeni. Do mety dojechał na przedostatnim, 62. miejscu, ale medal celebruje jak własny.

- Postawiliśmy wszystko na jedną kartę, na Rafała. Nie ma w tym nic dziwnego, we wszystkich drużynach zawsze jedzie się na najlepszego zawodnika. Jestem dumny, że mogłem być częścią tego sukcesu. Pewnie gdybym był w najwyższej formie, to mógłbym tu powalczyć, ale to jeszcze nie był ten moment. W sporcie trzeba być cierpliwym. Teraz też jednak czuję się zwycięzcą. Ten brąz jest taką kropką nad „i”, pokazuje jak fajne czasy mamy w polskim kolarstwie – zauważył Kwiatkowski.
Party będzie duże? - padło pytanie. - Nie wiem. Złota nie ma – odpowiedział ze śmiechem.

Majka: - Cała ekipa, powiem szczerze, zrobiła zajebis... robotę. Michałowi mogę tylko podziękować. Jesteśmy jedną drużyną, ja mu pomogłem na mistrzostwach świata, on mi się teraz odwdzięczył. To jest kadra, jedziemy wszyscy na jednego z nas.

To nie koniec rywalizacji na olimpijskich trasach. Wyścig na czas w środę. Majka w nim nie wystartuje. Już w niedzielę odleciał z Rio, w poniedziałek ok. 16.25 ma lądować w Warszawie.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Olimpijski medal Rafała Majki pod wysokim napięciem - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
Francesco Sinibaldi

Siento una
luz cantar
suavemente
como el sueño
infinito que
dulce regresa
el la triste
poesía.

Francesco Sinibaldi

K
Kapitan Nemo

Wspaniały kolarz zasłużył na złoty medal !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3