Ofiara zimy w Płotach. Zamarzł we własnym domu

mdr
Jedna osoba nie żyje. Policja sprawdza, czy zamarzła.
Jedna osoba nie żyje. Policja sprawdza, czy zamarzła. Archiwum
Udostępnij:
Starszy mężczyzna nie żyje, a jego dwóch młodszych braci, z którymi mieszkał w jednym domu trafiło do szpitala. Dom był nieogrzany. Prawdopodobną przyczyną śmierci było wychłodzenie organizmu.

Trzej bracia mieszkają w domku jednorodzinnym. Ich znajomy powiadomił policję, że od kilku dni nie widział rodzeństwa. Na miejsce przyjechała straż pożarna i policja. Przez zamarznięte okna dostrzegli, że w środku leży nieruchomo mężczyzna.

Po wejściu do domu stwierdzono, że najstarszy brat (urodzony w 1939 r.) nie żyje. Dwaj pozostali też nie ruszali się, choć byli żywi. Przewieziono ich do szpitala. Byli wychłodzeni.

- Na razie trudno jednoznacznie stwierdzić, czy przyczyną śmierci jednego z braci było jedynie wychłodzenie - mówi młodszy aspirant Edyta Klepczyńska. - To dopiero stwierdzi dochodzenie, choć już dziś mogę powiedzieć, że prawdopodobnie nie było działań osób trzecich. W domu nie palono. Temperatura około zera.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że mężczyźni mogli pić alkohol. Zasnęli i nastąpiło wychłodzenie ciał w czasie snu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

z
zdegustowany poziomem mdr
Oczywiście do szpitala zawieźli ich strażacy Ty beznadziejny gryzipiórku
m
mms
No tak na opał kasy nie ma ale na wódkę jest. Normalka.
a
art-b
Rozumiem to, że nie stać było ich na opał bo wodka też kosztuje, ale żeby trzech facetów nie mogło nazbierać drzewa na opał w lesie? Lenistwo ludzkie jest silniejsze od mrozów.
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie