Odsetkowicze piszą do Brukseli

Marek Rudnicki
www.sxc.hu
Członkowie spółdzielni, którzy zostali pominięci w ustawie o spółdzielczości w przepisach dotyczących sprzedaży mieszkań nadal walczą. Zwrócili się o pomoc do Parlamentu Europejskiego.

O prawa 100 tysięcy spółdzielców upomniał się Krajowy Związek Lokatorów i Spółdzielców. W imieniu Sekretarza Generalnego na pismo odpowiedział już Joao Regalo Correra, który poinformował związek, że dokument został przekazany Komisji Petycji.

- W przypadku stwierdzenia dopuszczalności petycji komisja rozpatrzy ją w trakcie posiedzenia jawnego, zgodnie z postanowieniami wewnętrznego Regulaminu Parlamentu Europejskiego - napisał sekretarz komisji.

Problem dotyczy kredytów zaciąganych przez spółdzielnie mieszkaniowe w latach 1989-1992. Rząd przerzucił obowiązek ich spłat na członków tych spółdzielni. Banki zaś, w tym głównie PKO BP, wbrew prawu doliczały odsetki do kwoty głównej, przez co kredyty stały się praktycznie niespłacalne. W ostatniej zaś ustawie mieszkaniowej, umożliwiającej wykup mieszkań na własność za symboliczne pieniądze, pominięto tych właśnie spółdzielców. Nieoficjalnie mówiono, że stało się to przez niechlujność urzędników.

- Przepisy umożliwiające bankowi egzekucję nienależnych obciążeń są tak sformułowane, że w zasadzie wykluczają możliwość dochodzenia prawdy w drodze powództwa przeciwegzekucyjnego - mówi Stanisława Mach, która brała udział w pracach podkomisji nad kształtem nowej ustawy.

- Obywatele, których problem dotyczy, poddani są swoistej dyskryminacji, która jest zabroniona prawem polskim i europejskim - napisano w piśmie do Komisji Petycji Parlamentu Europejskiego. - Rząd RP w dalszym ciągu chce utrzymywać stan dotychczasowy, który zapewnia Bankowi PKO BP nienależne od spółdzielców środki finansowe.

Wnioskodawcy podkreślili też, że rażąco naruszono elementarne zasady równego traktowania obywateli wobec prawa, które wynikają nie tylko z ustawodawstwa RP, ale również z wiążących Polskę traktatów międzynarodowych, w tym Wspólnoty Europejskiej.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

B
BB

W moim 9 klatkowym mrówkowcu dwie klatki/nie wiadomo dlaczego?/mają w tytule przydziału "własnosciowe" pozostałe klatki lokatorskie.
Ja własnie mam to "własnosciowe" i z tego powodu większy kredyt.Żeby otrzymać klucze musieliśmy wpłacic 16 tyś./w tamtym czasie za te pieniadze można było kupić mieszkania po sowietach opuszczajacych nasz kraj,przynajmniej 3 pokojowe/Pozostała nam kwota 36 tyś.W spółdzielni nas informowano żeby się kredytem nie przejmować bo państwo kiedyś umorzy wystarczy regularnie spłacać.
Spłaciliśmy przez 16 lat 34 tyś.a zadłużenie nasze wynosi 125 tyś.!!!!!!
Z tego powodu dużo jest eksmisji bo 16 lat temu ludzie się zastanawiali co robić.Oszczędzali na książeczkach mieszkaniowych przez 17 lat/w moim przypadku/ i teraz spółdzielnia namawia na mieszkanie ,które kiedyś państwo pomoże spłacić.Państwo się na nas wypięło!!
Na moim osiedlu dużo jest eksmisji,bo w związku z tym kredytem czynsze są bardzo wysokie.
Jesteśmy już emerytami i wiadomo jakie te emerytury są.Płacimy haracz do spółdzielni,na zamianę nie ma szans bo nikt przy zdrowych zmysłach nie wpakuje sie w taką pułapkę.Mąż już przypłacił to zdrowiem i wielu innych lokatorów też.

Dodaj ogłoszenie