Obrzydlistwa na talerzu rodem z PRL. Dziś już nikt tego nie je! 16.10.2022

Redakcja Kraków
Za czym kolejka ta stoi? W PRL staliśmy po wszystko. I może dlatego zdarzało nam się jeść takie potrawy, do których nie wracamy z sentymentem...
Za czym kolejka ta stoi? W PRL staliśmy po wszystko. I może dlatego zdarzało nam się jeść takie potrawy, do których nie wracamy z sentymentem... Fot. NAC
Szpinak jak krowi placek, mleko z kożuchem, kotlety z mortadeli, zupa owocowa, ozorki w sosie chrzanowym… Obrzydlistwo! W czasach PRL jedliśmy różne dania, na których wspomnienie aż przechodzą ciarki! Dziś już nikt jego nie je! Poznajcie nas subiektywny ranking dań z PRL, które były obrzydliwe! Z sentymentem wspominacie paróweczki w sosie chrzanowym? A wiecie, że 100 kg parówek produkowano przede wszystkim z miazgi kostnej, skórek, tłuszczu i białka w proszku? Brzmi smacznie? Niekoniecznie!

Zupa mleczna z pływającym po wierzchu kożuchem. Kotlety z obrzydliwej mortadeli. Wyrób czekoladopodobny, jajka w sosie koperkowym. I najgorsze – zupa owocowa. Oto przysmaki PRL, których nie wspominamy z sentymentem.

Masz chwilę? Rozwiąż quiz! Przypomnij sobie potrawy z PRL: KULTOWE POTRAWY Z PRL

Z drugiej strony pamiętamy długie kolejki w sklepach po kawałek mięsa czy wędliny i nasze mamy i babcie, które robiły co mogły, by nas nakarmić. Jedliśmy więc bez marudzenia! Makaron z cebulą, kasza gryczana ze skwarkami czy w końcu – na deser – chleb z cukrem. Niby żołądek pełny, ale…

Zapraszamy w podróż do smaków PRL. Kliknij w galerię i zobacz m.in. z czego produkowano parówki, co wchodziło w skład mortadeli i kto nam zabrał okrągły chleb!

Rzecz będzie o:

  • chlebie z cukrem
  • zupie mlecznej
  • kotletach z mortadeli
  • parówkach w sosie chrzanowym lub pomidorowym
  • produkcie czekoladopodobnym
  • zupie owocowej
  • babce ziemniaczanej
  • ozorkach w sosie chrzanowym
  • paście jajecznej
  • ciepłych lodach

Kliknij w przycisk "zobacz galerię" i przesuwaj zdjęcia w prawo - naciśnij strzałkę lub przycisk NASTĘPNE. 

Zobacz też:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial 2022. Pierwsza polska restauracja w stolicy Kataru

Materiał oryginalny: Obrzydlistwa na talerzu rodem z PRL. Dziś już nikt tego nie je! 16.10.2022 - Gazeta Krakowska

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
ag
16 października, 21:20, Heinrich:

Tylko dwie rzeczy są tu obrzydliwe. To "wyrób czekoladopodobny" oraz pseudo dziennikarzyna wypisujący wierutne bzdury. Nawet się pod swoimi wypocinami nie miał odwagi podpisać. Poziom "dziennikarstwa" rodem z Trybuny Ludu.

popieram!

I
Igma
Ach coś jesze.

Za komuny ludzie nie mieli co jeść.

Nie czekali aż liście od młodych buraczków urosną

Z tego świńństwa gotowali Botwinkę .

O Barszczu Ukraińskim nie wspomnę.
I
Igma
Pan PiSarczyk zapomniał o bebeszkach.
Z
Ziut
Pan pseudopisarczyk woli pewnie obecne mleko, które może stać w lodówce 2 lata i nic mu nie jest. Kiedyś jak zaraz nie przegotowało się mleka, to za 2 godziny robiło się zsiadłe, ponieważ nie zawierało grama chemii.
H
Heinrich
Tylko dwie rzeczy są tu obrzydliwe. To "wyrób czekoladopodobny" oraz pseudo dziennikarzyna wypisujący wierutne bzdury. Nawet się pod swoimi wypocinami nie miał odwagi podpisać. Poziom "dziennikarstwa" rodem z Trybuny Ludu.
S
Stańczyk
Pamiętam tamte czasy. Pamiętam jak we mnie "wmuszano" dorsza rymując ; jedz dorsze g...no gorsze .Dzisiaj nie jem bo mnie nie stac. Pamiętam małe pyszne śledziki ,moskaliki na które mówiłem przekornie bolszewiki .Dzisiaj ich nie jem bo ich nie ma . Zastąpiono je bardzo drogimi sardynkami. Zupa owocowa i botwinka to królowe wiosennych zup.Tak było wówczas. Dzisiaj króluje zupa chińska . Pychota, której jednak nie jem bo strasznie po nich pierdzę. Ile trzeba było zapłacić temu dziennikarzowi za ten artykuł bo bez sutej zapłaty mądry by odmówił , a głupi za wierszówkę zawsze się zeszmaci.
G
Gość
Języki biednych zwierząt wiadomo, obrzydliwe ale jajko w sosie koperkowym ? Chleb z masłem i solą do dzisiaj mi smakuje, tak samo jak zupa owocowa. Dziwy ten artykuł.
G
Gość
Pewnie piszący w dup.ie był i gow.no widział ciarki to cię przechodzą jak cię ktoś w dup.sko posuwa.Teraz masz żydowskie żarcie w srakdonaldzie i innych kapitalistycznych wynalazkach
A
Antoni
16 października, 13:30, Gość:

Ale głupi artykuł. Za to teraz mamy super jedzenie z chemią i rundupem.

Zgadzam się.

G
Gość
Ale głupi artykuł. Za to teraz mamy super jedzenie z chemią i rundupem.
s
smak56
Niestety nie zjem już pysznych ozorków, o cynaderki w sosie z majerankiem musiałem bardzo prosić. Specjalność - kwaśne jajka, to był rarytas. Żona od mojej nieżyjącej mamy wiele się nauczyła ale wszystkiego nie zdążyła. Tak więc jak czytam te wypociny i patrzę jak trzeba po trzech dniach wyrzucić obecną "zdrową i pyszną" szynkę za 40 zł/kg to wolę te "obrzydlistwa", które autor tak krytykuje.
K
Koszałek Opałek
27 września, 12:05, Gość:

Jeszcze jedna kadencja bandy żoliborskiego gnoma i jedyne na co będą mogli pozwolić sobie Polacy to g.wno w panierce z trocin, robione na ognisku z kartonu.

Nie bój się - szczaw i mirabelki zostawimy dla ciebie

K
Koszałek Opałek
Wrzesień 2022: Kiełbasa jakaśtam skład mięso wieprzowe 65%, parówki z cielęciną: wieprzowina 60%, cielęcina 1% długo by wymieniać. Jakiś kulinarny analfabeta "Redakcja Kraków" śmie wybrzydzać! Mało było, długie kolejki ale bez konserwantów, polepszaczy, wypełniaczy i pozostałej chemii jak w dzisiejszym ŻARCIU, bo trudno to nazwać jedzeniem.
P
Paweł
Ja osobiście ozorki w sosie chrzanowym bardzo lubię a, jeśli chodzi o żywność to obecne wyroby kiełbaso i piekarniczo podobne ni jak się mają do wyrobów z czasów PRL-u.Człowiek przechodził kolo samu to z daleka wiedział że świeży chlebek przywieźli a , o masarni nie wspomnę.
ż
żyłem- pamiętam
Śmiać mi się chce jak czytam takie dennie propagandowe artykuliki. Tak się dziwnie składa że w tamtych czasach jedzonko było o niebo lepsze i zdrowsze od tego g... dzisiaj które zniewolone umysły będą zachwalały jako ekologiczne, zdrowe i w ogóle. Kożuch na mleku ? Dlatego że było to prawdziwe, zdrowe mleko a nie ten mlekopodobny syf który jest dzisiaj. Zupa mleczna ? Pycha !! Zupa owocowa ? Schłodzona porządnie, z różnych owoców, z dodatkiem kisielu ? Pyyycha !! Ozorki ? Pycha !! Ten artykuł musiał pisać ktoś, mówiąc delikatnie "dziwny".. W tamtych czasach wszystko było pyszne i zdrowe. Bez dzisiejszej chemii, ulepszaczy, wypełniaczy i innego g... powoli nas trującego, serwowanego nam przez patologiczną unię. Zresztą jak długo żyją i jacy mocni są ludzie którzy wyrośli w tamtych czasach i jedli tamto jedzenie a jakie miernoty wyrastają w tych czasach. Słabe, wychudzone i bezmyślne kompletnie ameby. Do niczego się te istoty nie nadają. Puste umysły zapełnia chora propaganda robiąca im szambo z mózgu. Sami nic nie wiedzą tylko łykają bezmyślnie to co im media wciskają. Obserwacja i samodzielna analiza ich boli chyba bo jest to niespotykane u znacznej większości współczesnych troglodytów. Chociaż w sumie, skoro się je takie g... jak teraz serwują sklepy to nie ma się co dziwić że "inteligencji" wystarczy jedynie na łykanie bzdur z mediów i bezmyślne powtarzanie.
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie