Obcokrajowcy są nam winni miliony za parkowanie w SPP. W końcu zapłacą?

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
archiwum
Udostępnij:
Szczecin nawiązał kontakt z niemieckim urzędem ds. ruchu drogowego, aby ścigać dłużników z Niemiec, którzy parkowali w naszym mieście za darmo. Kwoty robią wrażenie.

W tym roku kierowcy nie opłacili w Szczecinie 18553 biletów w Strefie Płatnego Parkowania na kwotę 3,7 mln zł. 3983 z nich pochodziło z zagranicy, głównie Niemiec. Wartość nieopłaconych przez nich biletów to prawie 800 tys. zł. Jeszcze gorsze statystyki były w latach poprzednich. Rekord padł w 2017 r. Biletów w SPP nie wykupiło wtedy prawie 30 tys. osób, w tym prawie 20 tys. to były auta na zagranicznych numerach rejestracyjnych. Do kasy NiOL nie wpłynęło wtedy 1,5 mln zł, w tym 994 tys. właśnie od cudzoziemców.

W ciągu ostatnich pięciu lat nie wykupiono ogółem 183 154 biletów parkowania w SPP o wartości 16,5 mln zł. W tym aut na zagranicznych tablicach było ponad 73,5 tysiąca. Ich kierowcy nie zapłacili za postój łącznie prawie 5,5 mln zł.
Te pieniądze od cudzoziemców są na razie nie do odzyskania.

ZOBACZ TEŻ:

- Już od trzech lat zabiegam o podjęcie inicjatywy w sprawie transgranicznego egzekwowania opłaty dodatkowej w Strefie Płatnego Parkowania w Szczecinie. Przez ten czas kilkadziesiąt tysięcy zdarzeń, na kwotę kilku milionów złotych, uległo przedawnieniu zgodnie z ustawą o drogach publicznych. Z ostatnich informacji wynika, że prezydent nie przygotował ani wystąpienia do Unii Metropolii Polskich, ani do Sejmu RP w sprawie zmiany stanu prawnego, który dopuszczałby możliwość dochodzenia należności z tytułu nieopłaconego postoju w strefie płatnego parkowania od obywateli, których pojazdy zarejestrowane są na terenie Unii Europejskiej - mówi radny Łukasz Kadłubowski.

Pojawiła się jednak iskierka nadziei na zmianę sytuacji. Szczecin nawiązał współpracę z niemieckim odpowiednikiem polskiego Centrum Ewidencji Pojazdów i Kierowców.

- Została sporządzona analiza prawna w sprawie windykacji opłat SPP w układzie transgranicznym. Szczecin nawiązał kontakt z Federalnym Urzędem ds. Ruchu Drogowego celem współpracy i pomocy w uzyskaniu danych dłużników mieszkających poza granicami Polski - wyjaśnia Anna Szotkowska, zastępca prezydenta Szczecina.

Na razie jednak nie wiadomo jak Niemcy ustosunkują się do naszego pomysłu ścigania niemieckich dłużników.

ZOBACZ TEŻ:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Akcja policji w Bydgoszczy. Bezpieczeństwo pieszych

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie