O osiem groszy

maf, 23 listopada 2004 r.
W przyszłym roku więcej zapłacimy za mycie, pranie i gotowanie. Metr sześcienny wody kosztować ma bowiem około 2,17 złotych, a ścieków 2,25.

Takie stawki znalazły się w projekcie uchwały o wodzie i ściekach w przyszłym roku. Do obu trzeba jeszcze doliczyć 7 procent podatku VAT. W czwartek propozycją Zakładu Wodociągów i Kanalizacji zajmą się nim radni.

Miasto broni się, że cena wody i ścieków wzrośnie o 8 groszy, ale i tak będzie mniejsza, niż gdyby miasto zrezygnowało z dopłat i ustaliło ceny rynkowe.

Firmy, czyli tzw. pozostali odbiorcy, zapłacą tak, jak dotychczas, czyli za wodę 3,41 zł. i za ścieki - 4,80.

Skąd te różnice między mieszkańcami a firmami? W przeciwieństwie do tzw. gospodarstw domowych, firmy płacą bowiem stawkę, jaka faktycznie obowiązuje na rynku, czy oddaje koszty pozyskania i dostarczenia wody. Natomiast mieszkańcy płacą mniej, bo dokłada do nich miasta. Co roku około 5 mln zł.

Zakład Wodociągów i Kanalizacji chce zrezygnować z dopłat. Ale stopniowo. Dlatego opracował wieloletni program, który zaakceptowali już radni. Zakłada on właśnie stopniowy wzrost cen za wodę dla mieszkańców przy jednoczesnej, stopniowej rezygnacji z dopłat. Wszystko po to, aby w 2010 roku miasto nie dokładało już ani złotówki.

Tyle że wtedy mieszkańcy miasta za metr sześcienny wody i ścieków mają płacić w sumie 6,8 zł.

Dotacja pomogła im w rozkręceniu lokalu

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie