Nowe Serbki z Chemika niezwykle zgodne

Rafał Kuliga
Dwie nowe Serbki w Chemiku, czyli Sanja Malagurski (z lewej) oraz Stefana Veljković.
Dwie nowe Serbki w Chemiku, czyli Sanja Malagurski (z lewej) oraz Stefana Veljković.
Chemik Police stworzył największą kolonię siatkarek z Serbii w Orlen Lidze. W drużynie wystąpią aż cztery zawodniczki tej narodowości, które zgodnie przyznają, że przeszły do Chemika ze względu na jego sukcesy.

W poprzednim sezonie w Chemiku występowały dwie Serbki. Maja Ognjenović, jedna z najlepszych rozgrywających na świecie i podstawowa siatkarka reprezentacji, oraz Ana Bjelica, stanowiąca o sile mistrzyń Polski w ataku. W trakcie letnich transferów do Polic zawitały kolejne dwie siatkarki tej narodowości - Sanja Malagurski i Stefana Veljković. Pierwsza to środkowa, która sezon wcześniej grała w Turcji, a druga przyjmującą i przyjechała do Polski z Brazylii. Obie zgodnie twierdzą, że do Chemika przyciągnęły je siła i perspektywy drużyny.

- w Chemiku grają bardzo dobre siatkarki, byłe i obecne reprezentantki narodowych drużyn. Jest tutaj także znakomity trener i jego współpracownicy. Poza tym, od moich serbskich koleżanek wiem, że klub prezentuje bardzo wysoki poziom organizacyjny. W takich warunkach można więc walczyć o sukcesy - mówi, dla oficjalnej strony klubu, Veljković.

A jej kadrowa koleżanka, całkiem jakby umówiły się na tę samą wersję, dodaje:
- Gra w Brazylii była dla mnie bardzo ważnym i cennym doświadczeniem sportowym. Jednak, jak każda chyba Europejka, chciałam wrócić na nasz kontynent. Gdy otrzymałam propozycję z Chemika Police, nie zastanawiałam się długo. Zwłaszcza, że to bardzo dobra drużyna, która będzie się jeszcze rozwijała - twierdzi Malagurski.

Obie siatkarki prezentują wysoki poziom, są reprezentantkami swojego kraju, który wymienia się wśród najlepszych w Europie. Wcale nie jest jednak powiedziane, że wywalczą sobie miejsce w wyjściowej szóstce Chemika. Po pierwsze, na parkiecie mogą przebywać tylko trzy siatkarki spoza naszego kraju, a po drugie, zarówno na pozycji środkowej, jak i przyjmującej, Chemik posiada bardzo wartościowe siatkarki, które sprawdziły się w poprzednim roku.

- Dla mnie najważniejsze jest to, że jestem w bardzo dobrej drużynie. Mam też nadzieję, że wiele nauczę się od takich znanych, utalentowanych zawodniczek jak Anna Werblińska, Aleksandra Jagieło, a może też Małgorzata Glinka-Mogentale, które na pozycji przyjmującej są naprawdę świetne.

Ławka Chemika wydaje się być znacznie szersza, niż w zeszłym sezonie. Trener nie stawiał na młode zmienniczki, więc system rotacyjny w zasadzie nie istniał. Teraz ma być inaczej. - Gramy na wielu frontach, praktycznie co trzy dni. Z taką kadrą możemy pozwolić sobie na rotację, a to dla nas znaczący atut -zaznacza Giuseppe Cuccarini, trener.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Max

To jest drużyna na Ligę Mistrzyń z szansami na poważną walkę z najlepszymi ekipami w Europie!!!

A
Axan

W Policach stworzono klasową drużynę na Ligę 

Dodaj ogłoszenie