Nocni piraci

Maciej Janiak
Fotoradar przy ul. Gdańskiej tylko w miniony weekend wykonał ponad tysiąc zdjęć samochodów, które jechały za szybko. Większość wykroczeń zostało popełnionych w nocy.
Fotoradar przy ul. Gdańskiej tylko w miniony weekend wykonał ponad tysiąc zdjęć samochodów, które jechały za szybko. Większość wykroczeń zostało popełnionych w nocy. Andrzej Szkocki
Policjanci z drogówki przyznają, że liczba zdjęć, które zrobił w weekend fotoradar pracujący na ulicy Gdańskiej przeszła ich najśmielsze oczekiwania.

Fotoradar stał na słupie przy ulicy Gdańskiej od piątkowego popołudnia do poniedziałku rano. Wykonał w tym czasie piratom drogowym 1100 zdjęć.

- Chcieliśmy wiedzieć, jak kierowcy jeżdżą w nocy. Przypuszczaliśmy, że jeżdżą szybciej, ale liczyliśmy na ok. 100 zdjęć w tym miejscu z weekendu - przyznaje szczerze komisarz Grzegorz Sudakow, zastępca naczelnika szczecińskiej drogówki. - Takiej liczby ujawnionych wykroczeń nie spodziewaliśmy się.

Ze zrobionych w weekend na ul. Gdańskiej zdjęć wynika, że w ciągu dnia kierowcy jeżdżą przepisowo, a piractwo zaczyna się po południu, żeby w nocy osiągnąć apogeum. Kierowcy korzystają z braku wyobraźni i małego natężenia ruchu, być może myślą, że policjanci w nocy śpią. Tymczasem maszt fotoradaru wbudowano na Gdańskiej nieprzypadkowo, w tym miejscu często dochodziło do śmiertelnych potrąceń pieszych, również w nocy.

Zdjęcia wykonane przez urządzenie w nocy nie odbiegają jakością od tych robionych w dzień. Na fotografii doskonale widać numer rejestracyjny, twarz kierowcy, a nawet to, czy ma zapięte pasy bezpieczeństwa. Tym, którzy w weekend przekroczyli prędkość, a nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa grozi jeszcze wyższy mandat i większa liczba punktów karnych.

Weekendowi piraci ze Szczecina mogą liczyć, że wezwania do Komendy Miejskiej Policji trafią do nich w ciągu dwóch tygodni. Jak to możliwe, że kierowcy dostaną je tak szybko? Po pierwsze przy wystawianiu zeznań pracuje pięciu szczecińskich policjantów.

- Nie ma możliwości, żebyśmy się nie wyrobili, ponieważ dziennie wysyłamy nawet po 100 wezwań - tłumaczy komisarz Sudakow. - Dotychczas udawało nam się wysyłać wezwania na bieżąco.

Naszej drogówce praca pójdzie jeszcze sprawniej, bo większość kierowców - piratów pochodzi spoza Szczecina. Ich zdjęcia zostaną przesłane do innych komend i tam piraci będą wzywani. Każdy pirat ma miesiąc od daty wystawienia wezwania, żeby stawić się u policjantów i przyjąć mandat. W przeciwnym wypadku policjanci kierują sprawę do sądu grodzkiego, który może nałożyć na pirata nawet 5 tys. zł. grzywny.

Kierowcy, którzy mają ciężką nogę powinni jeszcze zwrócić uwagę, że od kiedy swój fotoradar ma Straż Miejska, codziennie zdjęcia w różnych miejscach Szczecina robią dwa urządzenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie