Nitras pomoże pani premier. Regionowi też?

    Nitras pomoże pani premier. Regionowi też?

    Mariusz Parkitny, mariusz.parkitny@gs24.pl

    Głos Szczeciński

    Aktualizacja:

    Głos Szczeciński

    Sławomir Nitras

    Sławomir Nitras ©Sebastian Wołosz

    - Życzę mu powodzenia, to kolejna osoba, która będzie zabiegać o nasze regionalne sprawy - mówi o awansie kolegi Stanisław Gawłowski.
    Sławomir Nitras

    Sławomir Nitras ©Sebastian Wołosz

    Od poniedziałku szczeciński polityk jest doradcą premier Ewy Kopacz. Sławomir Nitras, trafił do jej gabinetu politycznego, w którym są już rzecznik rządu Iwona Sulik, szefowa gabinetu politycznego Jolanta Gruszka oraz Adam Piechowicz.

    Nitras na razie nie komentuje nowej pracy.

    - Zaczynam od poniedziałku. Byłoby niezręcznie wypowiadać się zanim zacznę pracować - mówił nam w piątek.

    Wielu zachodniopomorskich i szczecińskich polityków zastanawia się, co oznacza awans byłego europosła i byłego szefa szczecińskiej PO. Byli tacy, którzy uważali, że jego czas w polityce się skończył.

    Teraz Nitras jest w tym samym rządzie, w którym wiceministrem środowiska jest Stanisław Gawłowski, szef zachodniopomorskiej Platformy. Wiadomo, że obaj panowie nie przepadają za sobą. Nitras wielokrotnie zarzucał Gawłowskiemu, że pozwolił na tzw. pompowanie kół (dopisywanie w trybie ekspresowym nowych członków partii), w efekcie czego Nitras stracił szczecińską PO.

    Gawłowski zapewnia, że gratuluje Nitrasowi awansu.

    - Każdy człowiek od nas z regionu w Warszawie to sukces. Kolejna osoba, która będzie zabiegać o nasze regionalne sprawy. Więc życzę mu powodzenia i liczę na to, że będzie bardzo pomocny pani premier - mówi nam szef zachodniopomorskiej PO.

    Twierdzi, że nie prowadzi żadnej wojny z byłym europosłem.

    - Wybory były już dawno. Ja z nim wojny nie prowadzę. A czy on ze mną? - stawia otwarte pytanie Gawłowski.

    Od innego polityka PO usłyszeliśmy, dlaczego Ewa Kopacz postanowiła zatrudnić Sławomira Nitrasa.

    - Ona go lubi, ale przede wszystkim ma ambitny plan, żeby zjednoczyć partię, bo zbliża się rok wyborów prezydenckich i parlamentarnych. Liczy na to, że Nitras z Gawłowskim w rządzie będą mieli tyle pracy, że nie będą im w głowie wojenki. Tak jak zrobiła dając tekę ministra spraw zagranicznych Grzegorzowi Schetynie, choć przecież jej bliżej do Jacka Protasiewicza - mówi nasz rozmówca.

    Przyznaje jednak, że to jego własne przypuszczania.

    - Powody zna tylko premier Kopacz, no i może marszałek Sikorski - dodaje.

    Pięć lat temu Radosław Sikorski dostał wsparcie od Nitrasa, gdy starał się zostać kandydatem Platformy na prezydenta Polski. Przegrał z Bronisławem Komorowskim, ale nie zapomniał Nitrasowi jego deklaracji. Dlatego jednym z najbliższych współpracowników Sikorskiego jest Michał Marcinkiewicz, były poseł ze Szczecina, przyjaciel Nitrasa. Marcinkiewicz jest obecnie szefem gabinetu marszałka, a wcześniej pracował z Sikorskim w MSZ i był konsulem w Helsinkach.

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (1) forum.gs24.pl

    Polub nas na Facebooku

    Zdjęcia ze Szczecina

    Wideo ze Szczecina

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    GS24 poleca:

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Szczecińskiego

    Pół roku za pół ceny! Świąteczna promocja prenumeraty cyfrowej Głosu Szczecińskiego

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI  Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów

    ŚWIĄTECZNE GWIAZDECZKI Głosowanie zakończone, przedstawiamy laureatów

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!

    SPORTOWIEC ROKU | Zgłoś najlepszego sportowca!