Niewybuch w lesie

ELŻBIETA LIPIŃSKA, 2 sierpnia 2004 r.
Strach pomyśleć co mogłoby się stać, gdyby pocisk moździerzowy eksplodował podczas wydobywania go z ziemi.
Strach pomyśleć co mogłoby się stać, gdyby pocisk moździerzowy eksplodował podczas wydobywania go z ziemi.
Prawie trzydziestokilogramowy pocisk moździerzowy pochodzący z czasów drugiej wojny światowej unieszkodliwili żołnierze z 2 Batalionu Saperów ze Stargardu Szczecińskiego.

Niewybuch został odnaleziony niespełna dwa kilometry od Choszczna w podstawińskim lesie przez spacerowiczów, którzy zawiadomili o tym "Głos". Często można tu zobaczyć zbieraczy, którzy fragmenty wypalonych pocisków ładują do busa.

- Sprzedaję je w punkcie skupu metali kolorowych, bo to dość intratny interes - niezbyt chętnie powiedział właściciel wykrywacza metalu.

Prawdopodobnie jeden z takich kolekcjonerów po wykopaniu dołu, w którym znajdował się trzydziestokilogramowy niewybuch. Zostawił go nawet nie zakopując odkrytego dołu ziemią. Stargardzkim saperom nie było łatwo go wydobyć, ponieważ spora część pocisku moździerzowego znajdowała się głęboko w ziemi.

W akcji uczestniczyli m.in. szeregowy Bartłomiej Topolnicki i st. szeregowy służby nadterminowej Marcin Twarowski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie