Niewiarygodny, powierzchowny, narcystyczny. Mariusz G. z Kołobrzegu zabił trzy kobiety

Iwona Marciniak
Iwona Marciniak
Bliscy Bogusławy R. prowadzili własne śledztwo. Niepewność i w końcu wiadomość o śmieci matki była dla nich koszmarem.
Bliscy Bogusławy R. prowadzili własne śledztwo. Niepewność i w końcu wiadomość o śmieci matki była dla nich koszmarem. fot. iwona marciniak
Udostępnij:
W czwartek przed Sądem Okręgowym w Koszalinie zeznania złożyła córka Bogusławy R., ostatniej ofiary seryjnego zabójcy z Kołobrzegu, Mariusza G. Odpowiada on za brutalne zabójstwa trzech kobiet.

- Nie ma nic okrutniejszego niż dowiedzieć się, że ktoś tak nam bliski zaginął i żyć w nieświadomości co się z tą osobą dzieje, a po pół roku dowiedzieć się, że została zamordowana - mówiła wczoraj przed Sądem Okręgowym w Koszalinie córka Bogusławy R., ostatniej ofiary seryjnego zabójcy z Kołobrzegu, Mariusza G. Ten marynarz i biznesmen odpowiada za brutalne zabójstwa trzech kobiet.

46 - letni Mariusz G., został zatrzymany w czerwcu 2019 r., kilka dni po zgłoszeniu zaginięcia Bogusławy R. Do zabójstwa kobiety, z którą przez kilka lat utrzymywał stosunki, przyznał się dopiero jesienią. Po tym, gdy śledczy znaleźli jej zmasakrowane ciało w lesie niedaleko wioski Obroty pod Kołobrzegiem. Wtedy wskazał też miejsca pogrzebania swoich dwóch wcześniejszych ofiar: 31 - letniej Iwony K. i 37 - letniej Anety D. Prokuratura oskarżyła Mariusza G. o trzykrotne zabójstwo. Ten szanowany mieszkaniec kurortu, swoje ofiary miał uśmiercać dla przejęcia ich majątku. Z każdą z ofiar miał wcześniej utrzymywać bliskie relacje.

Wszystkie albo były na życiowym zakręcie, albo wiodły samotne życie, w które wkraczał Mariusz G., zręcznie manipulując, oczarowując, imponując zaradnością, ręką do biznesu. Jego czarowi uległa też Bogusława R. Toksyczny wpływ jaki miał na nią 46 - latek, natychmiast wyczuły jej dorosłe dzieci. - Nasze bliskie, rodzinne relacje były dla niego nieistotne - opisywała wczoraj swoje odczucia po poznaniu partnera matki, Magdalena R. - Mówił mamie, że jest dla niego ważna, ale nic o tym nie świadczyło.
Mimo zaangażowania kobiety, potrafił nie przychodzić na spotkania, by pojawić się gdy miał na to ochotę. - Niejednokrotnie prowokował sytuacje, które miały doprowadzić do kłótni między nami - mówiła wczoraj zeznająca zdalnie, z sądu w Koninie, córka Bogusławy R. - Był niewiarygodny pod względem profesji. Udawał zamożnego, najpiękniejszego, najlepszego, najmądrzejszego. Ale jego wiedza była powierzchowna. Przy zgłębianiu tematu robił się nieprzyjemny. Przy nas był miły dla mamy, z innych osób kpił.

Córka i syn próbowali wyplątać matkę z toksycznej relacji. Wydawało się, że skutecznie. Gdy 7 czerwca 2019r. Bogusława R. zniknęła, już następnego dnia jej najbliżsi zaczęli podejrzewać, że stało się coś złego. Była przecież z córką w stałym kontakcie - właśnie na świat przyszedł wnuk Bogusławy R. Gdy tknięty złym przeczuciem syn kobiety zadzwonił do jej „byłego przyjaciela” i usłyszał, że ich matka wyjechała za granicę, bo ma problemy zdrowotne, finansowe. Bliscy Bogusławy byli już pewni, że To Mariusz G. stoi za jej zniknięciem. Wskazali Mariusza G. policji, która zdaniem rodzeństwa, nie kwapiła się do działania: „ludzie wyjeżdżają i wracają” - miała usłyszeć córka. Prowadzili własne śledztwo, wpadli na trop zamordowanej wcześniej Anety D.

Niepewność i w końcu wiadomość o śmieci matki była dla nich koszmarem. - Po pół roku dowiedziałam się, że znaleziono ciało, ale jest w takim stanie, że nawet nie wiadomo czy to kobieta - córka Bogusławy R. nie była już w stanie pohamować łez. - Musiałam identyfikować mamy rzeczy. Jeden kolczyk, bransoletę.

W wieczór zabójstwa Mariusz G. „oczyścił” mieszkanie Bogusławy R. z jej rzeczy osobistych. Także rodzinnych pamiątek. Musiał czuć się absolutnie bezkarnie.

Mariuszowi G, grozi dożywocie. Przyznał się do zabójstw, ale przekonuje, że do każdego z nich doszło w okolicznościach „silnego wzburzenia”. A temu by tak było, zaprzeczają opinie biegłych psychiatrów.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów pod ostrzałem. Relacja ukraińskiej dziennikarki

Materiał oryginalny: Niewiarygodny, powierzchowny, narcystyczny. Mariusz G. z Kołobrzegu zabił trzy kobiety - Głos Koszaliński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie