Niesamowity mecz Spójni Stargard i Polskiego Cukru Toruń. Jak na kolejce górskiej

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Tadeusz Surma
Szalony i emocjonujący mecz w ekstraklasie koszykarzy odbył się w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji w Stargardzie. Jeden zespół wygrywał dziewiętnastoma punktami, później drugi miał przewagę 12 pkt, a ostatecznie to ten pierwszy zwyciężył siedmioma punktami. PGE Spójnia Stargard pokonała Polski Cukier Torun 86:79.

W dwudziestej drugiej serii spotkań koszykarskiej ekstraklasy PGE Spójnia mierzyła się 22 stycznia 2021 roku u siebie z Polskim Cukrem Toruń.

To był prawdziwy rollercoaster. A jechali w niej koszykarze obu klubów. Jedni i drudzy, jak na rozpędzonej kolejce górskiej w parku rozrywki, raz byli wysoko w górze, by po chwili zjeżdżać niemal pionowo w dół.

W pierwszej połowie na wysokościach byli gospodarze, nieźle prowadzeni przez nowego rozgrywającego, Jaya Threatta. W Spójni zadebiutował dzisiaj także drugi rozgrywający, Francis Han. Po pierwszej kwarcie stargardzki zespół wygrywał siedmioma punktami, a po drugich dziesięciu minutach miał już piętnaście punktów więcej. Goście w pierwszej połowie nie radzili sobie w ataku. W przeciwieństwie do PGE Spójni sporo pudłowali z dystansu.

ZOBACZ TEŻ: King grał ze Spójnią w Stargardzie. Obejrzyjcie zdjęcia derbów

King ograł Spójnię. ZDJĘCIA derbów w Stargardzie

Kiedy na początku trzeciej kwarty gospodarze powiększyli prowadzenie do 19 punktów, kibice PGE Spójni pewnie już otwierali szampany i radowali się z przerwania serii porażek i wygranej po trzech przegranych spotkaniach. Kto tak zrobił, ten musiał po kilku minutach chować szampana do lodówki i drżeć o wynik.

PGE Spójnia kompletnie zacięła się w ataku, a Polski Toruń rozpoczął dziesięć minut skutecznej gry. Szybko przewaga stargardzkiego zespołu topniała, ponieważ przyjezdni rozrzucali się za 3 pkt. Jeszcze w trzeciej kwarcie Polski Toruń wyszedł na prowadzenie. Ostatecznie, po trzydziestu minutach był remis 60:60.

Pierwsze minuty czwartej kwarty to dalszy ciąg natarcia gości, którzy rozpędzili swoją kolejkę górską mocno i podjechali nią wysoko. W 33 minucie Polski Cukier wygrywał dwunastoma punktami. W dziesięć minut toruński zespół zyskał 31 punktów, przegrywał na początku trzeciej kwarty różnicą 19 pkt, a na początku czwartej kwarty wygrywał różnicą 12 pkt. Ale na tym nie koniec emocji. Rollercoaster nie zwalniał.

Pewnie nawet niespodziewanie dla kibiców PGE Spójni, kosyzkarze stargardzkiego zespołu raptownie znowu zaczęli grać skutecznie i szybko się rozpędzili. Akcje Mateusza Kostrzewskiego, Nicka Fausta, Baylee'a Steele'a i przede wszystkim celne osobiste Threatta ponownie wyprowadziły Spójnię na prowadzenie. Swoje pięć minut miał także Han, który zaliczył ważne akcje przechwytując piłkę i asystując.

PGE Spójnia wygrała 86:79, przerwała serię porażek, a jej kibice mogli ponownie wyciągnąć z lodówki szampana. To pierwsza wygrana stargardzkiego zespołu pod kierunkiem trenera Marka Łukomskiego. Spójnia pozostaje w walce o play off. Kolejne spotkanie rozegra 30 stycznia w Bydgoszczy z Astorią.

PGE Spójnia Stargard - Polski Cukier Toruń 86:79 (22:15, 25:17, 13:28, 26:19)

PGE Spójnia: Faust 23 (trzy razy za 3 pkt), Threatt 18 (1), Kostrzewski 15 (2), Steele 15 (2), Cowels III 8 (1), Gudul 5 (1), Han 2, Grudziński, Szmit

Polski Cukier: Jackson 20 (4), Kulig 13, Cel 12 (2), Woods 11 (1), Trotter 10 (1), Bragg Jr 9 (1), Diduszko 2, Ramljak 2, Perka

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie