Niecodzienna interwencja straży miejskiej. Cukierek uratował życie

mdr
archiwum
Udostępnij:
Do niecodziennej interwencji strażników miejskich doszło na skrzyżowaniu ulic Jagiellońskiej i Bohaterów Warszawy. Strażniczki z patrolu zauważyły słaniającego się na nogach starszego pana.

Mężczyzna był bardzo blady i tracił z sekundy na sekundę świadomość. Towarzysząca mu kobieta wyjaśniła, że jest on cukrzykiem, nie ma przy sobie leków, które trzeba natychmiast podać.

Strażniczki ukończyły kurs pierwszej pomocy. Leków dla cukrzyków nie miały. Zareagowały więc w jedyny możliwy sposób. Jedna z nich miała przy sobie cukierki. Dały jednego do ssania mężczyźnie To pomogło. Stan mężczyzny zaczął się poprawiać z minuty na minutę.

Gdy był w stanie samodzielnie się poruszać, strażniczki odeszły. Kilka godzin później starszy pan zadzwonił na dyżurny telefon SM prosząc, by podziękowano strażniczkom w jego imieniu.

- Te panie uratowały mi życie - powiedział wzruszony.

- Teraz w komendzie żartujemy, że w standardowym wyposażeniu strażnika powinny być cukierki - śmieje się Joanna Wojtach, rzecznik prasowy Straży Miejskiej w Szczecinie.

Wideo

Komentarze 15

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

t
toś
tylko tak ogólnie.....

-słodki napój,ewentualnie cukier aby się szybko rozpuścił w ustach-a dla pań strażniczek "brawo" że pamiętają o kursie udzielania pierwszej pomocy,której uczą w Liceum....pomijając fakt-każdy obywatel jest zobowiązany do udzielenia pierwszej pomocy oraz wezwania POGOTOWIA-a miejsce wydarzenia opuszcza się DOPIERO po przyjechaniu karetki na miejsce
k
ktoś
Człowieku a myslenie cię nie boli czasami? Gdyby człowiek nie panowal nad swoimi odruchami,był półprzytomny to podając płyn doustnie mógłby równie dobrze się zakrztusić i to tak że utpiłby sie w przysłowiowej łyzeczce od herbaty. Tu liczył sie czas !!!Faktem jest tylko to że osłodzony napój szybciej postawiłby tego człowieka na nogi. Wiem coś o tym bo sam choruję na ta chorobę.
M
Magnas
Ciekawe jaki one kurs ukończyły nie podaje się cukierków tylko osłodzony napój gdyż człowiek który ma cukrzycę może stracic przytomność z cukierkiem w ustach i zatkać sobie górne drogi oddechowe i po prostu się udusić

Człowieku a myslenie cię nie boli czasami? Gdyby człowiek nie panowal nad swoimi odruchami,był półprzytomny to podając płyn doustnie mógłby równie dobrze się zakrztusić i to tak że utpiłby sie w przysłowiowej łyzeczce od herbaty. Tu liczył sie czas !!!Faktem jest tylko to że osłodzony napój szybciej postawiłby tego człowieka na nogi. Wiem coś o tym bo sam choruję na ta chorobę.
g
gość
lepiej podać co się ma niż nie zrobić nic.
Na szczęście i dzięki szybkiemu myśleniu pań,podanie cukierka okazało się skuteczne.
Uważam, że tak policja jak i straż miejska powinni być zaopatrzeni (w wyposażeniu) w saszetki z glukozą, zajmuje bardzo mało miejsca, inwestycja groszowa, wygląda jak syrop i łatwo wycisnąć go do ust. Działa bardzo szybko.
Spadek cukru może nastąpić w każdej sytuacji, nawet za kierownicą. Zatrzymanie delikwenta (bez podstawowej wiedzy nt cukrzycy) może skońzyć się tragicznie. Warto szkolić, uświadamiać i zaopatrzyć w ten drobiazg a cukrzycy - opaski na rękę, są dostępne!
Od kilku lat noszę taką - w wersji polsko i angielskojęzycznej.

pozdrawiam
wieloletni cukrzyk
b
bandit5195
zgadzam się z opinią wyżej że powinno się podawać jakiś słodki napój w takiej sytuacji, przy bardzo niskim poziomie cukru nie zawsze jest siła żeby pogryzc cukierek czy go ssać. Sam mam cukrzycę od 10 lat i najlepiej jest podać jakiś napój, ale dobrze że to pomogło.
n
nonono
pozytywnie brawo, ale mimo wszystko nie powinny odejsc a wezwac pogotowie:)
m
miks
Tez widzialem,taki przypadek jak starsza osoba padla na glebe na jego szczescie mial napisane ze jest cukrzykiem to go uratowało
u
uczony
Ciekawe jaki one kurs ukończyły nie podaje się cukierków tylko osłodzony napój gdyż człowiek który ma cukrzycę może stracic przytomność z cukierkiem w ustach i zatkać sobie górne drogi oddechowe i po prostu się udusić
c
czarny 87
Gratulacje za "trzeźwe" myślenie i podjęcie odpowiedniego działania !!!!
g
gosc
brawo brawo brawo !!!!! piękna postawa Pań strażniczek gratulacje a dla tych gamoni którzy krytykują : obyś je....pie znalazł się kiedyś w sytuacji w której będziesz potrzebował pomocy i niech ci nikt jej nie udzieli może wtedy docenisz innych za ich dobro i pomoc!!!!!!
o
odi
Mysle, że ten artykuł niesie duzo dobrego. Nie wazne kto udzielił pomocy ale ważne że skutecznie. a to nauka dla innych jak w takim przypadku działać. Bo mysle, że gro komentatorów nie wiedzialo by jak pomóc.
e
ed
nie żartujcie o tym wyposażeniu tylko je miejcie. Gratulacje
t
taka jedna
wielkie mi rzeczy, ot od razu trzeba się rozpisywać. bo to straż miejscka, bo służba dla ludzi. i jeszcze te ich infantylne żarty że każdy ze strażników powinien nosić cukierki. żenada
a
arek
brawo,nic dodac nic ujac..w koncu straz miejska na cos sie przydala a pieski nadal kupcza na trawniki..od tego straz jest chyba co nie?
s
stefan
"Strażniczki ukończyły kurs samopomocy" kto to pisze? jaka samopomoc?
Dodaj ogłoszenie