Niebezpieczny dla pieszych prawoskręt na Wyszyńskiego

Mariusz Parkitny
Na tym skrzyżowaniu piesi muszą szczególnie uważać. Niektórzy kierowcy ignorują czerwone światło i skręcają w prawo. Nie zwracają uwagi, że przechodnie są już na pasach, bo dla nich świeci zielone światło.
Na tym skrzyżowaniu piesi muszą szczególnie uważać. Niektórzy kierowcy ignorują czerwone światło i skręcają w prawo. Nie zwracają uwagi, że przechodnie są już na pasach, bo dla nich świeci zielone światło. Marcin Bielecki
Skandaliczne praktyki kierowców na skrzyżowaniu ulicy Wyszyńskiego i Nabrzeża Wieleckiego. Na czerwonym świetle skręcają tuż przed idącymi po pasach przechodniami. Po naszej interwencji policja obiecuje wyłapanie piratów.

- Prawie każdego dnia obserwuję takie sytuacje. Nie mogę zrozumieć jak można być tak bezmyślnym. Tu powinny się posypać słone mandaty - mówi Jarosław Dwornikowski, kierowca ze Szczecina.

Chodzi o prawoskręt z Nabrzeża Wieleckiego w ulicę Energetyków. Okazuje się, że wiele osób ignoruje czerwone światło i z sąsiednich pasów wjeżdżają na skrzyżowanie tuż obok przechodzących na zielonym świetle pieszych.

Oto jak wyglądało to wczoraj ok. godziny 9 rano. Kierowca skody jechał środkowym pasem Nabrzeża. Teoretycznie z tego miejsca wolno mu poruszać się tylko na wprost.

- Ale on nie tylko zignorował kierunek jazdy. Na czerwonym świetle wjechał na skrzyżowanie, gwałtownie zmienił pas ruchu i skręcił w prawo w ulicę Energetyków. Dosłownie otarł się o pieszych, którzy byli już na jezdni - opowiada pan Jarosław.

Niestety kamera policyjnego monitoringu nie zarejestrowała wykroczenia.

- Przejrzałem taśmę, ale tego zdarzenia na niej nie było. Prawdopodobnie w tym czasie oko kamery było w innym miejscu, bo urządzenie jest ruchome - tłumaczy mł. asp. Przemysław Kimon z zachodniopomorskiej policji.

Kila dni temu doszło do podobnej, choć jeszcze bardziej bulwersującej sytuacji. Kierowcy nie chciało się czekać na zmianę świateł. Stojąc na pasie w prawo ominął czekające przed nim auta, wjechał na środek skrzyżowania i skręcił w prawo. Znów cudem nie doszło do potrącenia pieszych.

Po naszej interwencji policja obiecuje zajęcie się sprawą. Kamera monitoringu ma częściej spoglądać w to miejsce skrzyżowania. Prawdopodobnie kierowców czeka też akcja "tajniak". To działania polegające na tym, że ubrany po cywilnemu policjant obserwuje skrzyżowanie. Gdy widzi wykroczenie, informuje przez krótkofalówkę czekających dalej policjantów. Ci zatrzymują delikwenta i wystawiają mandaty. Oby jak najbardziej słone.

- Zajmiemy się ta sprawą. Będziemy chcieli przeprowadzić tu działania przeciwko takim zachowaniom kierowców - zapewnia mł.a asp. Kimon.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
mdn

a ja proponuje gliniarzom, żeby siedzieli z założonymi rękami na komendach objadając się pączkami raczej niż zabawiali się w wyłapywanie przechodzących na czerwonym. Żadne to wykroczenie a dla mundurowych nikt nie ma szacunku, własnie przez takie działania.

G
Gość

Proponuje przeprowadzić taką akcję: tajniak na Prawobrzeżu na skrzyżowaniu Struga i Łubinowej. Kierowcy skręcając w lewo (w odnogę przy Centrum Słonecznym) nie zwracają uwagi na to, że pieszy ma zielone światło i wkroczył na jezdnie, tylko robią różne manewry, aby ominąć piszeszego, albo jadą tak szybko, aby zdążyć przed pieszym. Na tym skrzyżowaniu taki tajniak dziennie wypisałby ze 100 mandatów jak nic. Nagminne też jest przejeżdżanie skrzyżowania na czerwonym świetle.

Dodaj ogłoszenie