Niebezpieczne piecyki

Elżbieta Lipińska, 13 stycznia 2005 r.
Ola Murat już jest w domu. Jej rodzice boją się, że w łazience znów może dojść do nieszczęśliwego wypadku.
Ola Murat już jest w domu. Jej rodzice boją się, że w łazience znów może dojść do nieszczęśliwego wypadku. Elżbieta Lipińska
Dwunastoletnia Ola Murat z ulicy Wysokiej trafiła do szpitala na skutek zatrucia tlenkiem węgla, który nagromadził się w łazience jednego z mieszkań należących do choszczeńskiego TBS.

Do zdarzenia doszło w sobotę wieczorem.

- Ola zemdlała tuż po kąpieli. Ostatkiem sił wyszła z wanny i upadła. Wbiegliśmy do łazienki, a nasza córka nieprzytomna leżała na podłodze. Nie można było nawiązać z nią kontaktu - mówi Małgorzata Murat.

Rodzice wezwali pogotowie, które zabrało dziewczynkę do szpitala.

- Gdyby pacjentka przebywała nieco dłużej w tym pomieszczeniu, mogłoby skończyć się to tragicznie - powiedział lekarz Marian Jędrzejczyk, ordynator oddziału dziecięcego w SPZOZ w Choszcznie.

Przyczyną wypadku była tzw. cofka, czyli wtłoczenie spalin z piecyka gazowego do łazienki. Budynek został oddany do użytku w 1998 roku i od początku są tu problemy.

Wielu lokatorów 36-rodzinnego bloku uskarża się na wydobywające się spaliny z piecyków gazowych, którymi ogrzewane są mieszkania. Mieszkańcy od dawna zgłaszali te problemy zarządcy - Choszczeńskiemu Towarzystwu Budownictwa Społecznego.

- Sprawdzamy te mieszkania. Zamierzamy zastosować nawietrzniki, które zostaną zainstalowane w plastikowych oknach. W piątek sprowadzimy dodatkowo fachowców ze Szczecina ze specjalnymi czujnikami elektrycznymi - mówi prezes CHTBS Mariusz Okoński.

Według mieszkańców piece nie mają czujników na tlenek węgla i dlatego nie powodują wykrycia spalin. Mówią, że źle zaprojektowano kominy, a układ mieszkań odbiega od pierwotnego projektu.

- Aby podwyższyć standard, z jednopokojowych mieszkań zrobiono dwupokojowe w ten sposób, że w pokoju postawiono ściankę działową z płyty kartonowej i wygospodarowano w ten sposób kuchnię. A tam nie ma przewodu kominowego.

- Jeżeli przeprowadzamy kontrolę i stwierdzamy brak nawiewu, to każemy po prostu zrobić dodatkowy otwór w ścianie - powiedział powiatowy inspektor nadzoru budowlanego Eugeniusz Kowalewski.

Według niego piecyki gazowe zużywają dużo powietrza, a jeżeli lokal jest zbyt szczelny, piecyk pobiera powietrze z kratki wentylacyjnej.

- Jeżeli odstąpiono od projektu budowlanego bez zgody projektanta, zajmę się tą sprawą - dodał inspektor.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie