Nie odstępowali jej ani na krok

Marek Jaszczyński, 2 lutego 2006 r.Zaktualizowano 
Starszy posterunkowy Paweł Frąckiewicz pracuje w policji od ponad pięciu lat, ale jak sam przyznaje z podobnym przypadkiem zetknął się pierwszy raz. - Wprawdzie nie można było przedstawić im zarzutu za to co chcieli zrobić, ale dzięki interwencji kobieta nie została napadnięta i nie straciła swoich pieniędzy. Po tym co się stało była bardzo zdenerwowana, ale ucieszyła się z naszej reakcji. <br>
Starszy posterunkowy Paweł Frąckiewicz pracuje w policji od ponad pięciu lat, ale jak sam przyznaje z podobnym przypadkiem zetknął się pierwszy raz. - Wprawdzie nie można było przedstawić im zarzutu za to co chcieli zrobić, ale dzięki interwencji kobieta nie została napadnięta i nie straciła swoich pieniędzy. Po tym co się stało była bardzo zdenerwowana, ale ucieszyła się z naszej reakcji. Marcin Bielecki
Szczecin. Młodzi bandyci knuli plan napadu na kobietę, która dopiero co wypłaciła w banku pieniądze.

Trzej dzielnicowi ze Śródmieścia udaremnili napad na starszą kobietę i zatrzymali dwóch dwudziestolatków podejrzanych o dokonanie wcześniejszego rozboju.

- Byłem w banku przy al. Niepodległości - mówi starszy posterunkowy Paweł Frąckiewcz z komisariatu Śródmieście. - Przez tyle lat pracy w policji nauczyłem się obserwować i słuchać, co się dzieje w otoczeniu. Teraz ta umiejętność przydała się, gdy zauważyłem dwóch podejrzanych mężczyzn.

Młodzi mężczyźni rozmawiali o planie napadu na kobietę, która dopiero co wypłaciła pieniądze. Policjant w tej sytuacji zadzwonił po dwóch dzielnicowych. W tym czasie bandyci nie odstępowali ani na krok swojej potencjalnej ofiary. Szli za nią przez centrum miasta w odstępie kilkunastu metrów.

- Kiedy weszła do sklepu, to cierpliwie czekali aż wyjdzie - kontynuuje policjant. - Potem obserwowali ją nawet w kościele przy ul. Bogurodzicy.

Mężczyźni czekali na odpowiedni moment, aby zaatakować kobietę. Gdy weszła do jednej z bram przy ulicy Mazurskiej, rozdzielili się. Jeden z bandytów został przed wejściem, a drugi wszedł do środka. Potem okazało się, że nie zdążył nawet zaatakować kobiety. Policjanci nie mogli dłużej czekać.

- Zatrzymaliśmy obu napastników - opowiada posterunkowy. - Całkowicie ich zaskoczyliśmy. Żaden z nich nie zauważył, że śledziliśmy ich. Byli pewni siebie.

Zatrzymani to dwaj dwudziestolatkowie Tomasz B. i Grzegorz T. Po przewiezieniu ich do komisariatu okazało się, że są poszukiwani. Podejrzewa się ich o dokonanie rozboju 24 stycznia na Placu Mariackim. Mieli wtedy zabrać czternastolatkowi telefon komórkowy.

Dziś komendant Komisariatu Policji Szczecin Śródmieście wystąpi z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie zatrzymanych mężczyzn.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3