Nie ma bezpiecznego lodu!

Sławomir Włodarczyk, 31 stycznia 2006 r.Zaktualizowano 
Strażacy wiedzą, jak prowadzić akcję pomocy tonącemu. A co mają robić ludzie nie dysponujący odpowiednim sprzętem?  - Po lodzie należy się czołgać, a do wyciągnięcia człowieka użyć wszelkich przedmiotów, które mamy pod ręką, np. drabiny, gałęzi, szalika, nawet swetra - mówią ratownicy.
Strażacy wiedzą, jak prowadzić akcję pomocy tonącemu. A co mają robić ludzie nie dysponujący odpowiednim sprzętem? - Po lodzie należy się czołgać, a do wyciągnięcia człowieka użyć wszelkich przedmiotów, które mamy pod ręką, np. drabiny, gałęzi, szalika, nawet swetra - mówią ratownicy. Sławomir Włodarczyk
Strażacy ostrzegają. - Nawet najgrubszy lód może się w każdej chwili złamać! Lepiej tam nie wchodzić - mówią. Dorosły człowiek może wytrzymać w przerębli najwyżej 3-4 minuty.

Na zachodniopomorskich akwenach lód ma 30-40 cm grubości. Wędkarze mówią, że to bezpieczny lód.

- Nieprawda! Nie ma bezpiecznego lodu! - zaprzeczają strażacy. - Nawet najgrubsza tafla może się pod nami zerwać, bo w miejscu, gdzie weszliśmy bije źródło lub występuje prąd podwodny. W tym właśnie miejscu woda wielokrotnie dłużej zamarza, tworząc na lodzie tzw. oparzelisko.

Doświadczeni wędkarze stosują żelazną zasadę - nigdy nie wybierają się na podlodowe łowy w pojedynkę. - Dawniej, kiedy byłem młody i głupi, na lód chodziłem sam - mówi pan Andrzej Bednarczuk z Łobza. - Teraz już nie. Przed laty na Woświnie załamał się pode mną lód. Miałem szczęście. Gdyby nie pomoc kolegów, nie rozmawiałbym teraz z panem. Po dwóch minutach przebywania w lodowatej wodzie dostałem takiego skurczu mięśni, że wyciągali mnie jak kłodę. Wtedy przekonałem się, że nikt o własnych siłach nie wygramoli się z przerębli - dodaje.

Lód już pękał!

O tym, że mimo srogiej zimy wędrówki po lodzie są bardzo niebezpieczne, przekonała nas tragedia z 21 stycznia. Na jeziorze Lubie w pobliżu drawskiego poligonu wojskowego utonął 58-letni mężczyzna, mieszkaniec powiatu drawskiego. Wędkarz próbował dotrzeć na łowisko w miejscu, gdzie do jeziora wpływa Drawa. Nagle wpadł do wody. Przebywający w pobliżu koledzy nie zdążyli z pomocą. Mężczyzna nie zdołał uchwycić się krawędzi lodu. Ciało wydobyli po kilku godzinach strażacy.

Wcześniej lód zarwał się pod wędkarzami na jeziorach Woświn koło Łobza, Węgorzyno, Drawsko, Lubie, Morzycko i Wielimie. Na szczęście, wędkarze uszli z życiem - pomogli im łowiący w pobliżu koledzy.

Fachowcy przypominają, że jeśli to możliwe, zanim rozpoczniemy akcję ratunkową, powinniśmy wezwać na pomoc inne służby (straż, policję).

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3