Nie chce czasu marnować przed telewizorem

    Nie chce czasu marnować przed telewizorem

    Sonia Mrzygłocka

    Głos Szczeciński

    Głos Szczeciński

    Maria Najdowska cały czas stara się rozwijać i samodoskonalić.

    Maria Najdowska cały czas stara się rozwijać i samodoskonalić. ©Archiwum własne

    Na przełomie 2001 i 2002 roku Maria Najdowska dowiedziała się, że ma nowotwór piersi. Nie załamała się. Po powrocie z leczenia postanowiła pokazać, że choroba wcale nie musi oznaczać końca.
    Maria Najdowska cały czas stara się rozwijać i samodoskonalić.

    Maria Najdowska cały czas stara się rozwijać i samodoskonalić. ©Archiwum własne

    Nie chce czasu marnować przed telewizorem


    - Choroba była dla mnie w pewnym sensie początkiem i końcem pewnego etapu - wspomina Najdowska. - Po powrocie z leczenia nie miałam z kim porozmawiać, a w tym czasie człowiek potrzebuje wsparcia. Doszłam do wniosku, że mogę przecież coś zmienić. Tak powstało Stowarzyszenie Kobiet Po Mastektomii "Amazonki" w powiecie gryfickim. Wcześniej prowadziłam własną restaurację, więc miałyśmy się gdzie spotykać.

    Od tego momentu pani Maria działała na rzecz promocji zdrowia. Walczyła o to, żeby uświadomić kobiety mieszkające w małych miejscowościach, jak ważne jest samobadanie i regularne wizyty u lekarzy.

    Pomimo przeciwności i zdrowotnej niedyspozycji angażowała się w profilaktykę leczenia raka piersi. Przeprowadziła m. in. akcję "Jestem zdrowa, bo wiem" polegającą na podniesieniu społecznej świadomości dotyczącej leczenia chorób nowotworowych. Brała także udział w kampanii "Mam haka na raka", prowadziła liczne spotkania dotyczące zdrowia i profilaktyki na terenach gmin wiejskich oraz w szkołach. Wzięła udział w metamorfozach amazonek, dzięki czemu spełniła swoje marzenie z dzieciństwa (na chwilę została modelką).

    Po pewnym czasie okazało się, że to nie koniec problemów zdrowotnych Marii Najdowskiej, ponieważ "gdzieś po drodze" zaraziła się wirusem wątroby typu C.

    - Skończyłam już leczenie, ale muszę przyznać, że nie było to najłatwiejsze - zdradza Najdowska. - Wracają mi już siły więc staram się znowu realizować pomysły, których mam mnóstwo. Na pewno będę chciała niedługo kontynuować projekt "Jestem zdrowa, bo wiem", oprócz tego 19 lutego ruszam z serią warsztatów dla kobiet związanych z modą, urodą i czasem wolnym. Mam nadzieję, że uda nam się wymienić doświadczeniami.

    - Rozpoczęłam także współpracę z Gryficką Akademią Przyszłości - dodaje Maria Najdowska. - Jestem także nie tylko słuchaczką Uniwersytetu III Wieku, ale też jednym z wykładowców. Prowadziłam już swoje pierwsze zajęcia i jestem bardzo podekscytowana. Podczas moich wykładów będzie można dowiedzieć się czegoś o kosmetyce, zdrowiu i domowym savoir-vivre czyli jak np. zorganizować przyjęcie nie na tłusto i bez alkoholu.

    Pani Maria cały czas stara się rozwijać i samodoskonalić. Skąd się bierze jej siła i niespożyte zasoby energii?

    - Każdy dzień jest dla mnie bardzo cenny. Tak jakby był ostatnim w moim życiu - twierdzi. - Nie wyobrażam sobie zmarnować go przed telewizorem. Jeżeli chcę odpocząć, to idę na ryby. To hobby, które w trakcie choroby uczyło mnie cierpliwości i spokoju. Potrafię siedzieć kilka dni nad jeziorem i po prostu "moczyć kija". Lubię też zbierać grzyby i zwiedzać Polskę. Czasami nawet nie wiemy jak piękno kryje się zaraz obok nas.

    Pani Maria Najdowska jest naszą kolejną kandydatką do tytułu "Kobieta Przedsiębiorcza 2014 roku". Jeśli w twoim otoczeniu jest kobieta, która twoim zdaniem zasługuje na ten tytuł - zgłoś nam ją do plebiscytu.


    Partner plebiscytu:

    Czytaj treści premium w Głosie Szczecińskim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze (2)

    mala.mi

    veto

    Dodaj komentarz
    Wszystkie komentarze (2) forum.gs24.pl

    Najczęściej czytane

    GS24 poleca:

    Wideo