Nie będzie stref buforowych w autobusach i tramwajach. ZDiTM zapewnia, że nie ma takich planów

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Archiwum
Udostępnij:
To odgrodzone miejsca tuż przy kabinie kierowcy czy motorniczego - po to, by uniknąć bezpośredniego kontaktu z pasażerami. Jak zapewnia Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego nie ma takich planów.

Od tego roku czerwca jeździmy bez stref buforowych. I na razie nie zanosi się na zmiany.

- Na tę chwilę, bez obowiązujących limitów sanitarnych nie planujemy przywracania stref buforowych - poinformowała nas Hanna Pieczyńska, rzecznik prasowy ZDiTM.

Likwidacja stref buforowych pozwoliła uwolnić kilka miejsc siedzących i stojących, zwiększając tym samym dystans między pasażerami, chronionymi jedynie przez maseczki. Dostępne dla pasażerów są nadal pierwsze drzwi. To ważne zwłaszcza w pojazdach, gdzie są dwoje drzwi, a przed likwidacją stref dla pasażerów pozostało tylko wejście i wyjście jedną parą.

Dodajmy, że obecnie nie ma limitów pasażerów w autobusach i tramwajach. Pozostał obowiązek zakrywania ust i nosa.

Wydzielone strefy przy kabinach motorniczych i kierowców wprowadzono powszechne w ubiegłym roku w I fazie epidemii koronawirusa, głównie po to, by rozwiać obawy prowadzących o własne zdrowie. Najczęściej obejmowały one pierwsze drzwi oraz siedzenia w pojeździe.

ZOBACZ TEŻ:

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Radosław Fogiel o komisji śledczej ws. Pegasusa w Sejmie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
połowa ludzi ,przeważnie ta guwniażeria jezdzi bez masek
Dodaj ogłoszenie