NBA: Gortat się nie zatrzymuje, Wizards wreszcie na plusie

Mateusz Skrzyński
Marcin Gortat jest jednym z liderów swojego zespołu w tym sezonie.
Marcin Gortat jest jednym z liderów swojego zespołu w tym sezonie. Fot.Szymczak Krzysztof / Polska Press
Washington Wizards wreszcie wrócili na prostą. Zwycięstwo z Chicago Bulls sprawiło, że "Czarodzieje" wreszcie wskoczyli do pierwszej szóstki na wschodzie. Jednym z ojców zwycięstwa był Marcin Gortat, który zanotował swoje 22 double-double w tym sezonie.

Washington Wizards pokonali Chicago Bulls 101:99 i awansowali na szóste miejsce Konferencji Wschodniej. Oprócz powrotu na lokatę premiujące występ w play-offs cieszy fakt, że "Czarodzieje" wreszcie są na plusie. Bilans 19-18 cieszy, tym bardziej że start bieżącego sezonu w wykonaniu zespółu Marcina Gortata nie napawał optymizmem.

Starcie w Verizon Center od początku nie układało się po myśli Wizards. Chicago Bulls narzucili swoje warunki i od początku meczu wyszli na prowadzenie. Pierwsza kwarta zakończyła się, aż 10 punktową przewagą gospodarzy (36:26). Wynik dziwi tym bardziej, że "Byki" musiały radzić sobie bez swoich największych gwiazd. Z powodu urazów nie zagrali Jimmy Butler i Dwayne Wade. Z władzami klubu wciąż nie może dogadać się były gwiazdor Boston Celtics - Rajon Rondo. Pomimo znaczących ubytków w składzie koszykarze z Chicago radzili sobie bardzo dobrze. Liderów starał się zastąpić zdobywca 19 punktów - Dencel Valentione. Dość dobrze radzili sobie podkoszowi Taj Gibson i Robin Lopez zdobyli razem 24 punkty i zanotowali 18 zbiórek. Na przerwę goście schodzili z 12 punktowym prowadzeniem (49: 61).

Druga połowa zaczęła się od prawdziwej nawałnicy - Wizards grali jak z nut. Skuteczność w ataku i solidna defensywa sprawiła, że trzecią kwartę wygrali 32:16. Tradycyjnie już w tym sezonie świetnie spisywał się Gortat. Polak spędził na parkiecie 42 minuty, a więc najdłużej ze wszystkich graczy. W tym czasie trafił pięć z ośmiu rzutów, zdobywając 10 punktów i 12 zbiórek. Z powodzeniem wtórował mu John Wall. Lider gospodarzy również popisał się double-double (26 punktów i 14 asyst). W najważniejsze akcji meczu przy stanie 99:99 to właśnie rozgrywający gospodarzy przesądził o losach rywalizacji.

WYNIKI POZOSTAŁYCH MECZÓW NBA:

ATLANTA HAWKS – BROOKLYN NETS 117:97
CHARLOTTE HORNETS – HOUSTON ROCKETS 114:121
CLEVELAND CAVALIERS – UTAH JAZZ 92:100
PORTLAND TRAIL BLAZERS – LOS ANGELES LAKERS 108:87
MIAMI HEAT – GOLDEN STATE WARRIORS 95:107
DETROIT PISTONS – SACRAMENTO KINGS 94:100

Wideo

Materiał oryginalny: NBA: Gortat się nie zatrzymuje, Wizards wreszcie na plusie - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie