Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Naziści idą do Sejmu? Czyli kampania ze swastyką w tle! [KOMENTARZ]

Dr hab. Piotr Chrobak
Zaczęło się! Kampania wchodzi w etap zrywania, zaklejania lub czynienia dopisków na plakatach. Czekamy jeszcze na domalowywanie wąsów, okularów i zepsutych zębów, aby po raz kolejny osiągnąć poziom dzieci z piaskownicy.

Natomiast wisienką na torcie będą procesy w trybie wyborczym, po tym jak pojawią się pomówienia. O zwykłym obrażaniu się nawet nie wspominam, bo to przecież takie oczywiste, że kandydaci ze sobą nie chcą debatować, bo są na siebie poobrażani. A kampania bez „focha”, to przecież kampania stracona. Jednym słowem żenujący spektakl wystartował... nie ma chleba, za to są igrzyska!

Kilka dni temu kandydatom z PiS-u ktoś namalował na banerach swastyki oraz napisał "nazi raus". Skoro nie mają nic wspólnego z nazizmem, to mają prawo czuć się pokrzywdzeni. Choć ktoś mógłby powiedzieć, że teraz politycy z PiS-u mogą się przekonać jak mógł się czuć Donald Tusk, kiedy jeden z polityków PiS, głosił hasło o „dziadku z Wehrmachtu”.

Nie będę pisał, że polityka sięga bruku, bo ten poziom osiągnęła już dawno, a żadna ze stron – jak widać – nie przebiera w środkach. W końcu jak mawiał klasyk „cel uświęca środki”.

Jednak czy dyskredytacja poprzez malowanie swastyki i tym samym przypisywanie komuś nazistowskich poglądów jest właściwa? To pytanie retoryczne. A jeszcze nie tak dawno, bo w marcu, odbyła się manifestacja „Dość rasizmu i faszyzmu” wymierzona w środowiska skrajnie prawicowe. A tu proszę, partia której niektórzy politycy byli posądzani o mowę nienawiści, sami stali się jej ofiarą. Pokazuje to, że mowa nienawiści funkcjonuje nie tylko po prawej stronie naszego życia politycznego.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że część polityków PiS jest kontrowersyjna – choć negatywne przykłady można znaleźć w każdej partii – podobnie jak niektóre działania, z reformą sądownictwa na czele, czy stosunek do Rzecznika Praw Obywatelskich. Ktoś mógłby uznać, że kto sieje wiatr, ten zbiera burzę. Zastanawiające jest, czy gdyby PiS nie wystawił w naszym okręgu pewnego kontrowersyjnego radnego, to czy w ogóle do takiego incydentu by doszło?

Każdej akcji towarzyszy reakcja. Jak środowisko LGBT zorganizuje Marsz Równości, to tzw. środowisko patriotyczne zorganizuje kontrmanifestację. Kontrowersyjne zachowania jednej strony, powodują emocjonalną reakcję drugiej. A jak kogoś jeszcze pobiją, to news medialny gwarantowany i kapitał polityczny pozyskany. Innymi słowy jedni nie mogą żyć bez drugich. Jednak w każdej prowokacji politycznej powinny być granice. Więc jeżeli ktoś mówi,

że zamierza zdezynfekować Plac Solidarności, co może się kojarzyć z dekadą lat 30-tych XX w., to niech się nie dziwi, że ktoś mu namalował swastykę na czole.

W rzeczywistości ani środowisko LGBT, ani wartości tradycyjnego modelu rodziny nie są zagrożone, w taki sposób jak to próbują przedstawiać politycy. Jeżeli coś ma tu być zagrożone, to zdrowy rozsądek, którego w naszej polityce jest coraz mniej. Jednak przecież nie o prawdę tu chodzi, a o zwycięstwo i sprawowanie władzy. Dlatego warto przypomnieć słowa Orwella, że „polityka została wymyślona po to, aby kłamstwo brzmiało jak prawda”.

od 7 lat
Wideo

Tadeusz Płużański - Dlaczego warto pielęgnować pamięć o wyklętych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński