Nasi żołnierze z "Dwunastki" w Grupie Bojowej Europy. Będą chronić całą Unię

Marek Jaszczyński, marek.jaszczynski@mediaregionalne.pl
Grupa Bojowa Unii Europejskiej miałaby liczyć około 3000 żołnierzy, przy czym około połowę wystawi strona polska. Pozostała obsada jest w gestii Czech, Słowacji i Węgier. Dyżur grupy planowany jest w pierwszym półroczu 2016 roku.
Grupa Bojowa Unii Europejskiej miałaby liczyć około 3000 żołnierzy, przy czym około połowę wystawi strona polska. Pozostała obsada jest w gestii Czech, Słowacji i Węgier. Dyżur grupy planowany jest w pierwszym półroczu 2016 roku. 12 BZ
12 Brygada Zmechanizowana będzie w siłach szybkiego reagowania Unii Europejskiej. Teraz przed żołnierzami ciężka praca na ćwiczeniach.

- Szkolenie narodowe planujemy zakończyć w połowie przyszłego roku. Następnie będziemy zgrywać się w układzie międzynarodowym, co zakończy certyfikacja grupy bojowej - wyjaśnia generał dywizji Marek Mecherzyński, dowódca 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.

Co to takiego grupa bojowa UE? Jej zastosowanie można porównać do działania straży pożarnej. Żołnierze są wysyłani w punkty zapalne, przywracają porządek i są szybko wycofywani.

- Żołnierze szczecińskiej brygady, którzy wejdą w skład Wyszehradzkiej Grupy Bojowej uważają to za wyróżnienie i docenienie ich wieloletnich doświadczeń - mówi pułkownik Dariusz Górniak, Dowódca 12 Brygady Zmechanizowanej.

Grupy bojowe mają przeprowadzać operacje humanitarne i ratownicze, utrzymywać pokój. W razie potrzeby żołnierze mogą być przerzuceni transportem powietrznym czy morskim, mieć wsparcie lotnicze.

- W lutym i marcu przyszłego roku będziemy zgrywać grupę na poziomie plutonu i kompanii - mówi kapitan Janusz Błaszczak z 12 BZ. - W maju-czerwcu ćwiczenie odbędzie się na poziomie batalionu. Sprawdzian gotowości przejdziemy w listopadzie.

Grupa Bojowa UE musi być przygotowana do rozpoczęcia operacji po upływie maksymalnie 15 dni od podjęcia decyzji politycznej. Zakres terytorialny interwencji grup bojowych został określony do 6000 km od Brukseli. To oznacza, że zasięg takich operacji obejmuje nie tylko Europę, ale również kontynent europejski. Każda grupa bojowa powinna liczyć 1500-2000 żołnierzy. Decyzja o jej użyciu i wysłaniu będą podejmowane przez szefów lub przez rządy państw członkowskich.

W tworzeniu grup bojowych biorą udział 24 kraje UE, członek EFTA - Norwegia, oraz członek NATO - Turcja.

Polska po raz trzeci będzie państwem ramowym, czyli odpowiedzialnym za sformowanie i dowodzenie oddziałem szybkiego reagowania UE. Wcześniej podobne grupy tworzyła 17 Wielkopolska Brygada Zmechanizowane z Międzyrzecza w 2010 roku razem z Niemcami, Słowacją, Litwą i Łotwą oraz dwa lata później z państwami Trójkąta Weimarskiego - Niemcami i Francją.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

d
dexter

na mięcho do bicia najlepsza jest brygada i jej "super" ołowiane żołnierzyki. bbuuhhhaaaa

c
czytelnik

Panie redaktorze.

Proszę mi wyjaśnić jaka jest różnica między Europą a kontynentem europejskim?

 

i
idi

szykują mięso armatnie, żeby Rosja miała w co strzelać a to da szanse krajom Zachodniej UE wycofania się z kapitałem za Ocean.

R
Roman Barbarzyńca

No to już po nas!!!

t
ten sam co zawsze

beda bronic unie przed czym? przeciez unia nic nie ma procz niezliczonego zadluzenia ...

 

 

m
masa_1

Ciekawe kim? Obecnie MON do cywila wysyła wyszkolonych, po misjach, z opiniami na bdb starszych szeregowych , którzy są w armii od 12 lat. Przez idiotyczną ustawę żołnierz po 12 latach służby , bez znajomości wujków lub tatusiów ląduje na bruk, bo blokowane są awansy i trzymane dla plecaków. Już w 2015 do cywila armia odeśle około 30 tys. żołnierzy z doświadczeniem, którzy stanowią pierwszą linię frontu. Opinię publiczną karmi się informacjami o powoływaniu rezerwistów a tymczasme nie mówi się o problemie, czli o niedoetatyzowaniu armii, bo na koejne dwa lata przewidywana jest redukcja o pononad 100 tys.Jak nikt nie obudzi się w porę to , Polska zostanie tylko z generałami i rezerwistami. A wtedy ratuj się kto może.

Dodaj ogłoszenie