Nasi posłowie znowu się pokłócili

Marek Rudnicki
Burzę na spotkaniu zachodniopomorskich parlamentarzystów wywołał pomysł ograniczenia liczby strażników granicznych.

Parlamentarzyści zajęli się wczoraj planami zlikwidowania placówki Straży Granicznej w Porcie Lotniczym w Goleniowie.

Przedstawiciele związków zawodowych, działających w SG przekonywali posłów, że tzw. restrukturyzacja na granicy zachodniej (z dziś pracujących 1500 funkcjonariuszy ma pozostać nieco ponad 600), to realny spadek bezpieczeństwa państwa.

Informacji o planowanych zmianach udzielił też płk. Wiesław Rokicki, zastępca szefa Nadodrzańskiego Oddziału SG. Mówił długo, sypiąc liczbami, załącznikami i zarządzeniami. Jak twierdzi, nie ustalono jeszcze konkretnych terminów i rozmiaru zmian. Zdaniem związkowców wszystkie terminy i liczby już dawno są zatwierdzone.

Poseł Stanisław Wziątek (SLD), przewodniczący sejmowej komisji obrony narodowej, znany ze spokoju, tym razem został wyprowadzony z równowagi. Stwierdził kategorycznie, że spodziewana redukcja 70 proc. personelu znacznie wpłynie na bezpieczeństwo regionu nadgranicznego.

Zareagował natychmiast prowadzący spotkanie, poseł Arkadiusz Litwiński (PO), próbując odebrać mu głos, co dodatkowo rozsierdziło posła lewicy.

- Jeśli będzie pan niegrzeczny i uporczywie mi przerywał, nie zdołam wyjaśnić, o co mi chodzi - poparł słowa uderzeniem pięścią w stół.

Poseł Litwiński nie zareagował, dalej nie dopuszczając go do głosu, na co włączył się poseł Grzegorz Napieralski (SLD) stwierdzając, że poseł Litwiński nie jest ani carem, ani żadną władzą, by tak zachowywać się. Padło pytanie o kulturę posła Litwińskiego, co spotkało się z odzewem, że akurat nie poseł Napieralski będzie go uczył kultury.

Posłowie PiS byli tak zaskoczeni wymianą ciosów, że nawet nie próbowali odezwać się.

Nie był to jedyny punkt sporny. PiS i SLD nie przegłosowały wniosku mówiącego, że komunalizacja przedsiębiorstw uzdrowiskowych jest idealnym rozwiązaniem i domagały się pozostawienia uzdrowisk narodowych. Natomiast PO nie podniosła rąk za wnioskiem,zakazującym marszałkowi województwa sprzedawania uzdrowisk.

Wszyscy poparli pismo do ministra wyrażające niepokój z powodu marginalizacji Z.Ch. Police i domagające się realnego udziału przedstawicieli zakładów w procesie konsolidacji przemysłu chemicznego.

Jednogłośnie skrytykowano pomysł kończenia roku szkolnego w ostatni piątek miesiąca, co negatywnie wpływa na gospodarkę nadmorską, tracącą realnie jeden turnus wypoczynkowy. W kuluarach mówiono jednak, że wniosek skierowany do MEN-u nic nie da, bo ministerstwo i tak planuje zwiększenie godzin pracy nauczycieli, a tym samym skrócenie roku szkolnego nie wchodzi w rachubę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie