Największy skarb

Małgorzata Annusewicz, 29 listopada 2002 r.
W całym mieszkaniu jest kilka tysięcy książek.
W całym mieszkaniu jest kilka tysięcy książek. Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Niewielkie mieszkanie Heleny Raszki, szczecińskiej poetki, jest po brzegi wypełnione książkami, gazetami, drobiazgami, z którymi wiążą się przeróżne historie i wspomnienia.

Rodzinny dom

Rodzinny dom, jest dla niej największym skarbem, ostoją. W sierpniu 1939 r. jej rodzice zapłacili ostatnią ratę za meble.
Helena Raszka wspomina: - Mateczko czy budujemy nowy dom, czy kupujemy samochód? - zapytał tatuś. A już za "chwilę" musieliśmy zostawić cały dobytek. Wróciliśmy w rodzinne strony ojca, nad San. W domu uczono mnie patriotyzmu, uczciwości. Katechizmem były dla mnie wieczorne nauki matki, zanim mnie sen zmorzył - opowiada poetka.

Już w Szczecinie

Do Szczecina przyjechała w 1951 r. Najpierw mieszkała przy ulicy Włodkowica, potem w tzw. międzynarodówce przy Ojca Bejzyma.
Pod koniec lat 50. z mężem Kazimierzem przeprowadzili się do mieszkania na drugim piętrze w kamienicy na Pogodnie.
Dwuosobowy tapczan, na którym Helena Raszka odpoczywa, pisze, czyta otoczony jest ze wszystkich stron pamiątkami. Dominuje wśród nich kolekcja zwierząt.
- Mogłabyś je posprzątać - upomina mąż Kazimierz.
- Leżę w ubraniu, w kacabajce, więc nie czuję się pacjentką i patrzą na mnie żabka, miś, wiewiórka - wyjaśnia poetka.

Piórko sroki

Na stoliczku obok tapczanu, w niewielkim dzbanuszku tkwi piórko sroki, które otrzymała w prezencie tuż przed końcem drugiej wojny światowej. Stoi hinduski drewniany słoń, krokodyl, macedoński osiołek.
- One się lubią, wszystkie dostałam w prezencie - wyjaśnia Helena Raszka. Sama zaś kupiła pluszowego misia, bo wydawał się jej taki samotny w kiosku.
Nad nim wisi "vermeerowska" reprodukcja. Na ścianie rozpościera się gałąź trzmieliny. Zasuszone liście trzymają się mocno gałązki, mimo, iż wisi tu od ponad 30 lat.

Pamiatkowa gałąź

- Tę gałąź uciął mój tata. Był ichtiologiem z wykształcenia. Zajmował się, odbudową stawów. I ta spora gałąź pochodzi z nad stawu w Barnówku. A reszty dowiedziałam się od męża, który podobnie jak mój tata, jest ichtiologiem - opowiada pani Helena.
Helena Raszka uwielbia zwierzęta i kocha przyrodę. Kiedy była małą dziewczynką, gdy tylko miała czas, biegła nad strumyk i łowiła raki przy świetle pochodni. W metalowej niemowlęcej wanience hodowała kijanki i nie mogła pojąć czemu po jakimś czasie znikały.

Kawka Kaśka

W mieszkaniu na Pogodnie mieszkała kiedyś kawka, którą domownicy nazwali Kaśka.
- Mnie czesała, wnukowi Tomaszkowi mierzwiła włosy na gniazdo, a mężowi - siadała w złożonych dłoniach by się ogrzać - wspomina pani Helena.
Na niezliczonych półkach z książkami (a książek jest kilka tysięcy, ustawionych w kilka rzędów na półce) ułożone są kamienie.
Najwięcej jest krzemieni. Jest kolekcja "czaszek", "drapieżników". Jest również "broń" - kamień z tak wyżłobionymi otworami, że swobodnie można włożyć w nie odpowiednio palce i nieźle komuś przyłożyć. Jest też kamyczek z Grecji - podarunek od Mieczysławy Buczkówny, matki Tomasza Jastruna.
Kiedyś, gdy zdrowie dopisywało, Helena Raszka raz w tygodniu polerowała wszystkie kamienie. Dziś opowiada o nich niezwykłe historie.

Kasztany dla zdrowia

Dla zdrowia trzyma kasztany. Wkłada je w płócienne woreczki.
- Takie po mące świątecznej z lat 60. - wyjaśnia. Posmarowane kremem nivea, błyszczą w koszyczkach ustawionych na podłodze, stole, regale.
Mieszkanie Heleny Raszki wypełnione jest szczelnie rzeczami potrzebnymi od zawsze. One wszystkie muszą tu być. Bo nie wiadomo kiedy poetka sięgnie po książkę, a może po wspomnienia, a może po natchnienie....

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie