Najpierw rozwód!

Dorota Kozicka, 4 grudnia 2004 r.
- Widoków na szybkie działanie sądu nie ma żadnych, więc obawiam się, że za kilka dni nie będziemy mieli z czego z córką żyć - mówi pan Łukasz.
- Widoków na szybkie działanie sądu nie ma żadnych, więc obawiam się, że za kilka dni nie będziemy mieli z czego z córką żyć - mówi pan Łukasz. Krzysztof Flasiński
Od roku pan Łukasz samotnie wychowuje 2,5-letnią, porzuconą przez matkę, Olę. Jedyna pomoc jaką dostaje to 43 zł zasiłku. Nikt nie chce przyznać mu dodatku dla osób samotnie wychowujących, bo nie ma rozwodu.

Na rozwód przyjdzie mu długo poczekać, bo sąd ginie w lawinie pozwów. Od roku nie stanęła na wokandzie sprawa o ograniczenie matce praw rodzicielskich.

W majestacie prawa

"Głos" pisał już, że matka dwuletniej Oli przez pół roku brała na nią zasiłek, a od maja również dodatek dla osób samotnie wychowujących, choć kilka miesięcy wcześniej porzuciła dziewczynkę. Do dziś żadna z instytucji nie zainteresowała się losem dziecka, a ojciec i dziadkowie, którzy się nią opiekują, bezskutecznie starają się o ograniczenie matce praw rodzicielskich.

Między rodzicami dwuletniej Oli nie układało się od dawna. Matka zdecydowała, że będzie opiekować się małą, a ojciec płacił alimenty. Tak było do grudnia zeszłego roku.

- Wtedy okazało się, że synowa nie opiekuje się dzieckiem - mówi pani Janina, babcia dziewczynki. - Razem z synem i policją zabraliśmy małą z pijackiej meliny.

Od tego czasu dziecko mieszka z dziadkami i ojcem. Dziewczynce trzeba było wszystko kupić, bo jak twierdzi babcia, matka nawet nie oddała ubrań Oli.

- Tylko ze dwa razy odwiedziła dziecko, choć mieszka niedaleko - mówi rozgoryczona pani Janina.

Czekając na sąd

Ojciec dziewczynki 23 stycznia tego roku wniósł sprawę o ograniczenie matce władzy rodzicielskiej nad córką i przyznanie mu opieki. Sądownie wstrzymał też przekazywanie żonie alimentów. Wystąpił także o rozwód. Od tego czasu nie odbyło się żadne z postępowań, a sytuacja rodziny jest bardzo trudna.

- W opiece nad córeczką pomaga babcia Oli, moja mama - mówi pan Łukasz. - Jednak mama wyjeżdża jeszcze w tym miesiącu do USA. Zostanę sam z córką i chyba będę musiał zrezygnować z pracy, żeby się nią zająć, a tylko z tego się utrzymujemy. Do tej pory bezskutecznie występuję o dodatek dla osób samotnie wychowujących. Za parę dni może się okazać, że musimy żyć za 43 zł.

W Referacie Świadczeń Rodzinnych UM w Szczecinie urzędnicy rozkładają ręce.

- Znam trudną sytuację pana Łukasza i jego córki - mówi Joanna Błachowska-Szramska, kierownik referatu. - Niestety nie jestem w stanie pomóc. Dodatek dla samotnie wychowujących może otrzymać dopiero po uprawomocnieniu się wyroku sądu orzekającego rozwód.

Tymczasem żadna ze spraw w sądzie, mimo monitów samotnego ojca, jeszcze nie stanęła na wokandzie.

Czekajcie na sąd

Sąd Rodzinny w Szczecinie już kilka razy przełożył termin pierwszej rozprawy o ograniczenie władzy rodzicielskiej matce dziewczynki.

- Najpierw miała być rozprawa w marcu, potem w czerwcu, a potem przyszło zawiadomienie, że dopiero we wrześniu - wyjaśnia pani Janina, babcia dziewczynki. - Czekamy i drżymy, że synowa przyjdzie odebrać dziecko.

O powody odraczania rozpraw pierwszy raz zapytaliśmy w lipcu sędzię Ewę Siedlarek, przewodniczącą Wydziału Sądu Rodzinnego w Szczecinie.

- Nie znam tej sprawy - mówi sędzia Ewa Siedlarek.
Skontaktowaliśmy się z sędzią Siedlarek wczoraj.
- Mam bardzo wiele spraw i trudno mi sobie przypomnieć w tej chwili akurat tę - tłumaczy sędzia Siedlarek. - Muszę sięgnąć do akt. Proszę o kontakt w poniedziałek.

Muszą połączyć

Potem okazało się, że szansę na szybsze rozpatrzenie pierwszej sprawy o opiekę nad dzieckiem pan Łukasz odebrał sobie sam, składając pozew o rozwód.

- Tych dwóch postępowań, o pozbawienie praw rodzicielskich i rozwodowego, nie można rozdzielać - tłumaczy Irena Porzezińska, sędzia wizytator do spraw rodzinnych.

Tymczasem sąd zarzucony jest pozwami rozwodowymi.
- Do września wpłynęło ich już więcej niż w ubiegłym roku - tłumaczą nieoficjalnie urzędnicy. - Przy takim nawale na pierwszą rozprawę rozwodową można czekać nawet rok.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3