Nadużyli funkcji?

Mariusz Parkitny, 17 lutego 2006 r.Zaktualizowano 
Dariusz Abramowicz, który był przewodniczącym komisji przetargowej od początku powtarza - wszystko było zgodnie z prawem.
Dariusz Abramowicz, który był przewodniczącym komisji przetargowej od początku powtarza - wszystko było zgodnie z prawem. Agnieszka Grabarska
Najbardziej kontrowersyjny przetarg powiatu kamieńskiego znów pod lupą prokuratury. Tym razem śledczy mają zbadać czy doszło do nadużycia funkcji przez wysokich urzędników starostwa.

W sprawie padają nazwiska m.in. Dariusza Abramowicza, sekretarza powiatu oraz Witold Brzozowskiego, radnego.

Sprawa jest sensacyjna, bo jeszcze niedawno wydawało się, że przetarg na wydzierżawienie gruntów dla Stowarzyszenia na Rzecz Kultury i Edukacji w Dziwnowie to sprawa definitywnie zamknięta. Kilka miesięcy temu kamieńska prokuratura umorzyła postępowanie nie dopatrując się przestępstwa. Na tę decyzję skargę złożyła Anna Stanaszek-Kaczor, była sekretarz starostwa powiatowego. Prokuratura okręgowa przyznała jej rację i nakazała ponowne zajęcie się sprawą.

- Decyzję o umorzeniu postępowania rzeczywiście podjęto przedwcześnie - czytamy w piśmie prok. Ireny Paul, naczelnika I wydziału postępowania przygotowawczego Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. - Nie przeprowadzono bowiem wszystkich dostępnych dowodów zmierzających do wyjaśnienia, czy w związku ze zorganizowaniem przetargu na dzierżawę nieruchomości w Dziwnowie mogło dojść do zmowy przetargowej, jak i też zawężono przedmiot postępowania.

Ten zawiły język prawniczy oznacza, że prokuratura ma teraz przyjrzeć się, czy urzędnicy starostwa nie nadużyli swoich funkcji i czy nie dopuścili się niegospodarności. To nowość, bo kamieńska prokuratura badała sprawę jedynie pod kątem utrudniania przetargu publicznego.

Cenna, dziwnowska ziemia

O przetargu na ziemię w Dziwnowie pisaliśmy wielokrotnie. Chodzi o atrakcyjną działkę przy ul. Mickiewicza. To ośrodek wczasowy wyposażony m.in. w pomieszczenia sanitarne, kuchnię, dziesięć domków kempingowych. Całość należy do Skarbu Państwa, zarządza nią starosta kamieński. Dlatego starostwo było organizatorem przetargu. Cel dzierżawy: działalność rekreacyjna i wypoczynkowa. Na czele komisji przetargowej stanął Dariusz Abramowicz, ówczesny naczelnik wydziału gospodarki mieniem powiatu i Skarbu Państwa (teraz sekretarz starostwa).

Do przetargu stanęło dziesięć podmiotów. Wygrało Stowarzyszenie na Rzecz Kultury i Edukacji w Dziwnowie. Co miesiąc miało wpłacać do kasy Skarbu Państwa 30 tys. zł. Stowarzyszenie wygrało, mimo że nie zaproponowało najwyższej ceny. Komisja przetargowa uznała jednak, że Stowarzyszenie - jako organizacja pożytku publicznego - ma pierwszeństwo mimo niższej ceny. Takie działanie było zgodne z prawem, bo ustawa o gospodarce nieruchomościami pozwalała na to. Okazało się jednak, że Stowarzyszenie stało się organizacją pożytku publicznego dopiero 7 miesięcy później, gdy uregulowało sprawy w Krajowym Rejestrze Sądowym.

Prawnicy swoje, urząd swoje

W sprawie przetargu opinie wydały dwie kancelarie prawne. Obie były niekorzystne dla władz starostwa. Mimo to starosta kamieński podpisał umowę na dzierżawę nieruchomości.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że prezesem Stowarzyszenia w momencie rozstrzygnięcia przetargu był krewny Dariusza Abramowicza, Waldemar S. Jednocześnie Stowarzyszenie prowadzi Liceum Społeczne im. prof. Piotra Zaremby w Dziwnowie, którego dyrektor - Witold Brzozowski - jest radnym powiatu.

Dlaczego nie wygrał najdroższy?

Prokuratura sprawdzi też, czy wydzierżawiając ziemię za niższy czynsz urzędnicy starostwa nie narazili Skarbu Państwa na straty. Najdroższą ofertę złożył przedsiębiorca proponujący 54 tys. zł za miesiąc dzierżawy. Ciekawe jest uzasadnienie komisji o odrzuceniu tej oferty.

- Komisja uznała, że przyjęcie najwyższej cenowo oferty byłoby wysoce ryzykowne, zarówno ze względu na mogące wystąpić trudności w wyegzekwowaniu wpłat, tak wysoko wywindowanych rat czynszu dzierżawnego, jak i również ze względu na trudności prawne związane z wypowiadaniem umów nierzetelnym dzierżawcom - czytamy w protokole komisji przetargowej.

Co wie Ziobro?

Dariusz Abramowicz i Witold Brzozowski wielokrotnie podkreślali, że nie mają sobie nic do zarzucenia i zapewniają, że przetarg odbył się zgodnie z prawem.

- W tej sprawie wszystko było zgodne z prawem - mówi Dariusz Abramowicz.

- Ja w ogóle nie jestem stroną w tej sprawie. Stowarzyszenie straci najwięcej, bo już zainwestowaliśmy dwieście tysięcy złotych w modernizację tych budynków. Chcieliśmy zbudować muzeum Wojska Polskiego, kuchnię dla bezdomnych i wiele innych. Ale rozumiem ten mechanizm. Pan Ziobro przeczytał w prasie jakiś krytyczny artykuł na ten temat i polecił jeszcze raz zająć się sprawą. Tu nie ma nic przestępczego - tłumaczy Witold Brzozowski.

polecane: Wybory 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3