Na tropie lewych matur

włod, 8 listopada 2004 r.
Wielka kontrola rozpocznie się za kilka dni, we wszystkich jednostkach 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej.

Chodzi o fałszywe świadectwa maturalne podoficerów.
Kilkadziesiąt lewych matur znaleziono dotąd w teczkach personalnych podoficerów zawodowych w Gdyni, Warszawie i Żaganiu. Żandarmeria i prokuratura wojskowa ujawniły, ze lewe świadectwa podoficerowie kupowali na bazarach.

- W proceder zamieszani są nauczyciele i dyrektorzy szkół - mówi podpułkownik Tadeusz Pachuta z gdyńskiego oddziału żandarmerii wojskowej.

Sprawa wyszła na jaw podczas przeglądów kadrowych. Najbardziej podejrzane na lewych kwitach były pieczątki. Zostały tak nieudolnie spreparowane, że trudno uwierzyć, by przeszły przez ręce oficerów kadrowych.

- Sprawdzaliśmy, czy szkoła rzeczywiście wystawiła te świadectwo. Okazywało się, że absolwent nigdy nawet nie uczęszczał do Alma Mater, która je "wystawiła" - dodaje ppłk Pachuta. - Na Pomorzu były szkoły, które dawały maturę w ciągu pół roku!

Za fałszowanie dokumentów żołnierzom grozi kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Delikwenci, jeżeli zostaną skazani, będą musieli odejść z armii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie