Na The World Games we Wrocławiu zyskało miasto, ale i polski sport

Tomasz Biliński
Tomasz Biliński
The World Games 2017 odbyło się we Wrocławiu w dniach 20-30 lipca.
The World Games 2017 odbyło się we Wrocławiu w dniach 20-30 lipca. Fot. Tomasz Ho£Od / Polska Press
Aż 240 tys. osób uczestniczyło w 10. igrzyskach sportów nieolimpijskich, które odbyły się pod koniec lipca we Wrocławiu. - Stanęliśmy na wysokości zadania - mówi wiceminister sportu Jan Widera. Wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski dodał, że zyskała nie tylko stolica Dolnego Śląska, lecz także polski sport.

Liczba 240 tys. dotyczy uczestników lipcowych wydarzeń na 26 obiektach sportowych i w strefach kibica. Wśród nich 3500 sportowców ze 112 krajów. W 31 dyscyplinach nieolimpijskich rozdzielili między siebie 219 kompletów medali. Polacy zdobyli 29 krążków, zajmując 13. miejsce w klasyfikacji medalowej. Zmagania były oglądane w 131 krajach świata. Łączny zasięg, według podsumowania organizatorów, przedstawionego w trakcie spotkania w Centrum Olimpijskim, to 460 mln widzów (12 mln w Polsce). Średnie wypełnienie trybun to 80 proc.

- Igrzyska w opinii uczestników i obserwatorów zostały przeprowadzone na najwyższym poziomie. Pod względem sportowym zawodnicy, trenerzy i ich sztaby także stanęli na wysokości zadania - podkreślił podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Jan Widera.

Dodał, że resort przeznaczył na TWG 60 mln zł, z czego 26 mln na infrastrukturę, a 1,5 mln na nagrody dla sportowców. To był dodatek do 270 mln, jakie władze Wrocławia przeznaczyły na organizacje imprezy. Za te pieniądze m.in. wykonano m.in. renowację Stadionu Olimpijskiego, wybudowano pływalnie, a także tor wrotkarski.

- Stadion tętni życiem i już słychać, że jest za mały dla fanów żużla. Tor cieszy się ogromną popularnością wśród młodzieży i już zastanawiamy się, jak dobudować oświetlenie, by można było z niego korzystać dłużej. Z kolei pływalnia stale jest obłożona. Dodatkowo basen 50 m i 25 m udostępniamy Dolnośląskiemu Związkowi Pływackiemu. Po kosztach, bo taki był warunek dofinansowania ministerstwa sportu - opowiadał wiceprezydent Wrocławia Wojciech Adamski, który też podsumował TWG.

- Bilans zysków i strat jest dodatni i to bardzo. Nie mówię o finansach, choć koszty były jak najbardziej do zaakceptowania. Dzięki imprezie bardzo dużo zyskało miasto. Wraz z partnerami podołaliśmy wyzwaniu organizacyjnemu, a także, z czego bardzo się cieszę, pod względem bezpieczeństwa. Nie było większych interwencji, a uczestnicy zgodnie podkreślali naszą życzliwość na każdym kroku. Ale przede wszystkim zyskał polski sport - ocenił Adamski.

Złote medale zdobyli m.in. żużlowcy Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek i Maciej Janowski. Choć akurat te krążki nie były wliczane do klasyfikacji medalowej, bo żużel był dyscypliną „na zaproszenie” organizatorów.

- To był cudowny przedsmak tego, co czują sportowcy na igrzyskach olimpijskich. Ceremonia otwarcia, jednakowe stroje i cała atmosfera robiła wyjątkowe wrażenie i dawała energetycznego kopa. Jeśli żużel znajdzie się w programie następnych The World Games, chętnie wezmę w nich udział. Choć najbardziej bym chciał, by nasza dyscyplina znalazła się w programie letnich igrzysk - stwierdził Zmarzlik.

W dyscyplinach, które stale są w programie TWG, Polacy sięgnęli po 20 medali (pięć złotych). Następne TWG odbędą się w 2021 r. w USA w stanie Alabama.

Podsumowanie World Games 2017 we Wrocławiu

Wideo

Materiał oryginalny: Na The World Games we Wrocławiu zyskało miasto, ale i polski sport - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie