Na swoje miliony pracowała uczciwie

Elżbieta Lipińska, 8 marca 2006 r.Zaktualizowano 
Elżbieta Lipińska
- Pierwszego miliona naprawdę nie trzeba ukraść, trzeba na niego po prostu zapracować - mówi pani Anna, milionerka.

O tym, że jest zamożna, wie dużo osób, ale nie zdają sobie sprawy z tego, że na koncie ma kilka milionów dolarów. - Nie musi wiedzieć o tym najbliższa rodzina, chociaż moja mama o tym wie, a teściowa tylko się domyśla. Nie pytają jednak o stan naszego konta. Rodzice są samowystarczalni - mówi mieszkanka okolic Barlinka. - Ludzie myślą, że bogactwo jest czymś nagannym i nielegalnym, a to nieprawda. Do tych pieniędzy dochodzi się z czasem - dodaje.

16 domów

Ona i jej mąż nie pochodzą z zamożnych rodzin, ale już w czasie studiów porwali się na budowę własnego domu w niedużym mieście w dzisiejszym województwie zachodniopomorskim. Oboje studiowali wtedy we Wrocławiu, ale postanowili zamieszkać w rodzinnym mieście pani Anny. - Sami go wybudowaliśmy. Urabialiśmy zaprawę, kładliśmy dach. To było bardzo trudne, ale i inspirujące - wspomina.

Po kilku latach dom sprzedali i wybudowali następny. Ten, w którym mieszkają teraz, jest szesnastym z kolei. Poprzednie znajdowały się w różnych miastach w kraju. Mąż już był prezesem jednej z potężnych niemieckich firm. Teraz mają nawet swój apartament w zamku Ludwika Szalonego w Austrii. Bywają na balach z udziałem cesarza tego kraju.

Podróżują po świecie

- Ja zwiedzam Europę, nie ciągnie mnie do Ameryki. Mój mąż Krzysztof z racji swojej pracy podróżuje i tam. Nie uprawiamy modnych sportów, tylko całkiem zwyczajne. Wolę jeździć rowerem - mówi pani Anna, która pracuje w domu, bo ma taki zawód. - Nie wiem co to bieda, ale nie potrafię sobie też wyobrazić jak można przeżyć za tysiąc złotych miesięcznie - podkreśla rozmówczyni.

Oboje z mężem nigdy nie próbowali szczęścia w totalizatorze sportowym, nie interesują ich także żadne zdrapki.

Na początku małżeństwa rzekomy przyjaciel domu wykorzystał tylko dla siebie ich pomysł i nawet o tym nie powiedział . - Nie żałujemy tego, bo prawdziwi przyjaciele takich rzeczy nie robią. To była jedyna i chyba już ostatnia wielka rzecz w jego karierze zawodowej. Potem znowu usiłował zbliżyć się do nas, ale stwierdziliśmy, że szkoda czasu dla kogoś tak nikczemnego. Nie życzymy mu jednak źle, ponieważ tego robić nie wolno - podkreśla pani Anna.

Nie koncentrują się na pogoni za pieniędzmi, one same do nich przychodzą. Z jej dewizy życiowej wynika, że to co komuś zostało podarowane lub ktoś im zabrał w dwójnasób do nich powraca. - W naszym przypadku to absolutnie się sprawdza - twierdzi.

Tworzą imperium

- Nie zamierzamy osiąść na laurach. Z premedytacją tworzymy imperium. Trzeba iść do przodu. Jesteśmy dobrze wykształceni na prestiżowych uczelniach. Nie mamy dzieci i mieć ich nie będziemy. To nasz świadomy wybór. Sponsorujemy akcje charytatywne, bo to chyba naturalne. Wspieramy artystów. Nie angażujemy się w żadną politykę. Nie ma wśród nich takiej osobowości, która byłaby godna wsparcia - mówi milionerka.

Kobietę stać na leczenie zęba u stomatologa w Katowicach, który uczył się fachu w Los Angeles u lekarzy hollywoodzkich gwiazd. Za wizytę trzeba mu zapłacić 2 tysiące złotych.

- Dzięki Bogu nie chorujemy - dodaje kobieta, która nie obnosi się ze szczególnym luksusem. Zdrowo się odżywia. Nie jest uzależniona od kosmetyczki czy wyszukanych strojów. Nosi odzież drogiej firmy, ale to rozpozna tylko bardzo wprawne oko. - Kupuję ją za granicą. Lubię czuć się wygodnie - mówi 43-letnia kobieta, której niepotrzebna jest pomoc domowa. - Wszystkie prace wykonuję sama. Kiedyś miałam służącą, ale niezbyt mi się podoba, kiedy ktoś obcy chodzi po moim domu - opowiada pani Anna.

***

Na prośbę bohaterki tekstu zmienione zostały imiona jej i męża.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3