Na plac zabaw w Stargardzie brakuje pieniędzy

Wioletta Mordasiewicz
Plac zabaw na osiedlu Lotnisko nie jest wyjątkiem w Stargardzie. Podobnie jak na innych placach, są tam zniszczone urządzenia.
Plac zabaw na osiedlu Lotnisko nie jest wyjątkiem w Stargardzie. Podobnie jak na innych placach, są tam zniszczone urządzenia. Wioletta Mordasiewicz
Urządzenia na placu zabaw przy ulicy Żwirki i Wigury zagrażają bezpieczeństwu dzieci. Potrzebna jest wymiana i naprawa zepsutych elementów. Na wielkie remonty nie ma co jednak liczyć.

Mieszkańcy ul. Żwirki i Wigury na osiedlu Lotnisko podpisywali petycję do prezydenta Stargardu, by odremontować im plac zabaw. Zebrano 139 podpisów.

- Ten plac jest w opłakanym stanie - mówi pan Mariusz, mieszkaniec osiedla. - Niektóre elementy urządzeń są już wysłużone i zniszczone przez użytkowników i pogodę. Opony są powycierane i popękane, a drewniane kładki przegniłe.

Niektóre elementy zagrażają bezpieczeństwu maluchów, które niedługo zaczną wychodzić bawić się na świeże powietrze. Tamtejsi mieszkańcy proszą o przywrócenie placu zabaw do poprzedniego stanu.

- Już dawno nic nie było na nim robione - żalą się mieszkańcy.

Sprawę opłakanego stanu placu zabaw na os. Lotnisko poruszono na sesji rady miejskiej.

- Nikt mi nie powie, że to te maluchy tak zniszczyły te urządzenia - odpowiadał na pretensje mieszkańców Sławomir Pajor, prezydent Stargardu. - Zrobiła to młodzież.

Plac zabaw przy ul. Żwirki i Wigury podobnie jak inne miejsca dziecięcych zabaw w całym mieście, co pewien czas pada także ofiarą wandali. Wyrządzają oni szkody także na tamtejszym orliku. W ubiegłym roku ktoś na sztucznej murawie rozpalił ognisko. Stargardzianie z osiedla sugerują, by założyć tam monitoring. Tym bardziej, że od czasu, gdy na osiedle przeniesiono Zespół Szkół nr 5, jest więcej młodzieży korzystającej z boisk i przebywającej na dziecięcym placu zabaw. Miasto zapewnia, że natychmiast podejmuje naprawy placów zabaw, na których występuje zagrożenie bezpieczeństwa dzieci. A ogólny przegląd i naprawy placów zabaw są wykonywane wiosną, gdy dzieci zaczynają wychodzić z domów na place zabaw.

- W sezonie letnim i jesiennym naprawy odbywają się na bieżąco - mówi Monika Szczepaniak z Zarządu Usług Komunalnych, który zajmuje się utrzymaniem placów zabaw w mieście. - Raz przed sezonem i dwa razy w czasie sezonu wymieniany jest też piach w piaskownicach.

W tym roku w Stargardzie nie powstaną nowe place zabaw. Istniejące nie zostaną doposażone o nowe elementy do zabawy.

- Będziemy wnioskować o pieniądze na ten cel w przyszłych latach - zapewnia Monika Szczepaniak z ZUK.

Póki co, na placu przy ul. Żwirki i Wigury miasto obiecuje dokonać wiosną drobne naprawy. Większe inwestycje na tym i innych placach będą możliwe dopiero w latach 2014-2015.

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

To może Panu Prezydentowi i niedbającym o bezpieczeństwo najmłodszych w mieście rządzącym co weekend robić podobne balangi pod domami? Ciekawe czy też nic z tym nie będą robić? Taki happening mógłby Panom dać do myślenia. WSTYD ! Na dyskusje o niczym czas jest zawsze. Na to co dla normalnych ludzi nigdy. Tu chodzi o bezpieczeństwo i dzieci, czyli naszą przyszłość ! WSTYD!

g
gość
Powinni zrobić porządek z tymi menelami. Najlepiej wsadzic w pociąg dalekobieżny i wysłać na drugi koniec Polski, będzie spokój na kilka miesięcy. To sprawdzona metoda.

Otóż to. W Szczecinku kilka lat temu był podobny problem z obywatelami Rumunii.
Tamtejsza straż gminno-miejska ładowała ich normalnie do samochodu jakim jeżdziła, a póżniej wywoziła ich i wypuszczali ich w pobliskim lesie. A że Rumuni się powystraszali i pouciekali ze Szczecinka, to problem uległ likwidancji.
Pomysłowym strażnikom ze Szczecinka nalezy się szacunek za powysze rozwiązanie.

problem sam sie zlekwidował
k
kijanka

Potwierdzam problem z menelami na Pyrzyckim! Pod Żabką wieczorem cuda się dzieją. Na przeciwko z resztą też. Czasem mam wrażenie, że na tej budowie nowego bloku też są libacje. Tu się nie da mieszkać. Przeprowadzam się na Os. Zachód ... i co czytam na forum? Ze w B6 też będę miała bezsenne noce, bo okno na plac betonowy ???

O jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa - ktoś zacznie w tym mieście w końcu rządzić?
A gdzie mieszka prezydent i inni rządzący? A gdzie mieszkają policjanci?

Czy ich problem nie dotyczy, czy tam gdzie oni mieszkają problemu nie ma?
No czas najwyższy coś z tym zrobić !!!

K
Kafel

Powinni zrobić porządek z tymi menelami. Najlepiej wsadzic w pociąg dalekobieżny i wysłać na drugi koniec Polski, będzie spokój na kilka miesięcy. To sprawdzona metoda.

G
Gość

- Nikt mi nie powie, że to te maluchy tak zniszczyły te urządzenia - odpowiadał na pretensje mieszkańców Sławomir Pajor, prezydent Stargardu. - Zrobiła to młodzież.

Ręce opadają. Czy to są do @$$#%^%#$%$ kpiny z mieszkańców Stargardu?
Pewnie, że nie 5-latki i nie staruszki. Młodzież i Menele okupujący wiele placów zabaw w tym mieście z czym nic nie robicie od dawna, mimo, że mieszkańcy chodzą, dzwonią, proszą, sygnalizują błagają ...

Ile było artykułów w gazetach, publikacji w internecie, wątków na forach stargardzkich, ile było telefonów do spółdzielni, do Urzędu miasta ... Ile ludzie mogą na Policję wydzwaniać w tych samych kwestiach. Dzień w dzień ... i nadal nic nie robicie z menelstwem na osiedlowych podwórkach !!!

Pozabierać w cholerę koncesje na alkohol w sklepach przy których tak jest, konkretnie reagować i dawać najwyższe możliwe mandaty i szybko zrobi się spokój. Jak na wezwanie matki z dzieckiem, którą pijane towarzystwo bluzga, przyjeżdża Straż Miejska, która nic nie robi z problemem, a na wyśmiewanie ze strony gnojków reaguje zakłopotaniem to jak tu ma być dobrze.

Policja jest nie lepsza. Żeby ludzie po nocach spać nie mogli, a w dzień bali się dzieci wypuścić na huśtawki to naprawdę już jest paranoja.

Spółdzielnia na Os. Zachód nie wiem kogo reprezentuje. Problem pod B8 zgłaszany wielokrotnie przez siostrę i wielu jej sąsiadów i nic. Tam jest masacra. Policja mówi, że działa a guzik działa ... Z drugiej strony bloku, to już odczuwam, bo mieszkam w B6 na placu Wietnam ... zaraz będzie cieplej - już nie pośpimy w nocy. Zbudujcie już lepiej na tym miejscu Stadion Narodowy - będzie ciszej i spokojniej, albo stację kolejową - też będzie lepiej !

Szkoda gadać.

Panie Prezydencie ... CZŁOWIEKU !!!
Pewnie, że nie dzieci !!!

Ale co zrobiliście, by pozbyć się dziczy z podwórek w mieście?
Po lekturze kilku artykułów widzę, że problem podobny na lotnisku i na Pyrzyckim też.

Panie Prezydencie - nie dzieci, ale coś się zmieni?

B
Bronka

Wszystko co nowego powstanie jest niszczone w tempie błyskawicznym. Wieczne nocne imprezy na placach zabaw i w parkach sa całkowicie bezkarne. Przy fontannie przy kościele św. Jana posadzili młode drzewko, które nie przetrwało nawet miesiąca - połamane!

T
Taboret

Coż z tego, że nawet jak zrobią plac zabaw to zaraz wandalów się najdzie i wszystko poniszczo.
Pierwej trzeba element chuligański odpowiednio zlikwidować.

B
Bonifrater

w ogóle nie widać na osiedlu ręki włodarzy miasta; zaniedbane trawniki, nieuprzątnięte liście, składowisko śmieci wokół ulicy pomiędzy kościołem a Żwirki i Wigury; wokół boiska znajdują się kosze na śmieci, ale tych nie opróżnia; czy naprawdę tak trudno zadbać o skrawki zieleni i drzew; takim przykładem jest teren naprzeciwko placu zabaw przy Żwirki i Wigury albo skwer u zbiegu Tańskiego i Rogalskiego: śmiecie, liście, połamane gałęzie, suche drzewa; bałaganu i brudu nie można tłumaczyć brakiem pieniędzy;

Dodaj ogłoszenie