Na imię ma Kacper

Sławomir Włodarczyk, 4 stycznia 2005 r.
Mały Kacper na świat patrzy z optymizmem. Nic dziwnego. Przyszedł na świat w towarzystwie wybuchów petard, błysku rac i fajerwerków.
Mały Kacper na świat patrzy z optymizmem. Nic dziwnego. Przyszedł na świat w towarzystwie wybuchów petard, błysku rac i fajerwerków.
Chłopiec o wadze 3 tysiące gramów i długości 55 centymetrów przyszedł na świat 1 stycznia o godzinie 0.25. Szczęśliwą mamą Kacpra jest Urszula Kowalewska, mieszkanka Szczecinka.

- Matka i dziecko czują się dobrze. Poród odbył się przy pomocy cięcia cesarskiego, bez żadnych komplikacji - powiedziała "Głosowi" doktor Janina Tummel, lekarz dyżurny oddziału położniczego w szczecineckim szpitalu.

O Kacprze już można śmiało powiedzieć, że jest prawdziwym mężczyzną. Świat przywitał go hukiem petard i błyskiem fajerwerków.

- Rzeczywiście, za oknem trwała noworoczna kanonada. To na szczęście. Najważniejsze, by Kacper był zdrowy - mówi uszczęśliwiona mama. - Tata Henryk jest ogromnie dumny. To nasze drugie dziecko. Mamy już 18-letnią córkę.

Pani Urszuli i maleństwu życzymy wszelkiej pomyślności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie