My u nich - oni u nas

ha, 22 grudnia 2004 r.
- Ludzie są lekko zdziwieni na nasz widok - mówi plutonowy Tomasz Koc (z lewej). - A szczególnie, gdy wchodzimy w głąb i chodzimy między stoiskami. Po prawej Horst Beyer z niemieckiej straży granicznej.
- Ludzie są lekko zdziwieni na nasz widok - mówi plutonowy Tomasz Koc (z lewej). - A szczególnie, gdy wchodzimy w głąb i chodzimy między stoiskami. Po prawej Horst Beyer z niemieckiej straży granicznej. Sławek Ryfczyński
Wczoraj na targowisku wzdłuż ulicy Wojska Polskiego w Świnoujściu po raz drugi pojawił się wspólny polsko-niemiecki patrol służb granicznych i policji. Będą do piątku.

- Po raz pierwszy wspólnie z Niemcami pilnowaliśmy w ten sposób porządku po obu stronach granicy podczas imprez z okazji naszego wejścia do Unii Europejskiej - mówi mjr Marek Welc z Granicznej Placówki Kontrolnej Straży Granicznej w Świnoujściu.

Wtedy pomysł się sprawdził i dlatego teraz, gdy przed świętami wzrasta ruch na granicy, postanowiono wznowić mieszane patrole. Codziennie naszego pogranicznika można spotkać w niemieckim patrolu po drugiej stronie granicy i odwrotnie.

- Niemcy pełnią rolę doradczą i tłumaczy. Podobnie, jak my u nich - dodaje mjr Welc.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie