Musimy usuwać trujące plomby

Anna Miszczyk, 4 maja 2006 r.Zaktualizowano 
- Nie tylko w Polsce, stosuje się wypełnienia z rtęcią. To bardzo popularne rozwiązanie. Mam dużo pacjentów z Niemiec i Stanów Zjednoczonych, którzy także noszą takie plomby. - mówi Rafał Zawojski, stomatolog z gabinetów Ra-Dent w Szczecinie.
- Nie tylko w Polsce, stosuje się wypełnienia z rtęcią. To bardzo popularne rozwiązanie. Mam dużo pacjentów z Niemiec i Stanów Zjednoczonych, którzy także noszą takie plomby. - mówi Rafał Zawojski, stomatolog z gabinetów Ra-Dent w Szczecinie. Marcin Bielecki
Z naszych zębów muszą zniknąć amalgamatowe wypełnienia, które zawierają rtęć.

- Zbyt duża ilość amalgamatów (6-8 sztuk) w ustach może powodować bóle głowy i stany zapalne dziąseł - przestrzega Tomasz Cegielski, szczeciński stomatolog.

Parlament Europejski domaga się, by zrezygnować ze stosowania plomb zawierających rtęć. Odwołuje się do badań, które pokazują, że rtęć jest toksyczna: powoduje bóle głowy i uczulenia, uszkadza nerki i mózg. Źle działa także na kobiety w ciąży, bo odkłada się w komórkach płodu.

- Niektóre moje plomby mają po 20 lat - mówi Grażyna Wojtasik z Myśliborza. - Kiedyś innych nie było, więc nikt nie wybrzydzał. Ale teraz wolę dopłacić i nie nosić rtęci w ustach. Każdy wie, że to niebezpieczny metal.

Zdaniem Tomasza Cegielskiego, amalgamaty nie mają racji bytu.

- Nie są szczelne, ponieważ stomatolog tylko wciska je do opracowanego w zębie ubytku. Nowoczesne wypełnienia mocowane są za pomocą specjalnych systemów uszczelniających, które uniemożliwiają przeciek bakterii do zęba - wyjaśnia stomatolog.

Jeśli pod jasną plombą zaczyna się coś dziać, zwykle to zauważymy. W przypadku amalgamatu tak nie jest, bo jego kolor maskuje rozwój próchnicy. Efekt? Pacjent zgłasza się do stomatologa z bolącym i mocno zepsutym zębem.

- Dodatkowo amalgamaty, tak jak każdy metal, kurczą się i rozszerzają pod wpływem temperatury (zimne lody, gorąca kawa), co prowadzi często do odłamania ściany zęba na zasadzie rozsadzenia - wylicza Cegielski.

Większość pacjentów chętnie zrezygnowałaby z amalgamatowych plomb, bo są nieestetyczne. Powstrzymują ich finanse. Za plombę z rtęcią płaci Narodowy Fundusz Zdrowia. Jeśli chcesz mieć lepszą, musisz wydać 60-90 zł.

- Stopniowo wymieniam wszystkie szare plomby. Niestety trwa to już kilka lat, bo to kosztuje - mówi pani Joanna Krupska, którą spotkaliśmy przed jednym ze szczecińskich gabinetów stomatologicznych.

O kosztach mówią też pacjenci, których pytaliśmy o opinie na temat amalgamatów.

- Jeśli fundusz płaciłby za zakładanie lepszych plomb, nie miałabym nic przeciwko temu. Ale jeśli mielibyśmy za nie płacić sami, niech lepiej pozostanie jak jest, bo wielu Polaków w ogóle zrezygnuje z leczenia zębów i będą je chcieli wyrywać. A przecież stan uzębienia naszych rodaków jest fatalny - mówi szczecinianin Wiktor Majewski, którego spotkaliśmy przed gabinetem stomatologa.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3